Pisząc ostatnio wstęp do recenzji Magcore65, wspomniałem o jeszcze jednej klawiaturze. Dziś to właśnie ona gra pierwsze skrzypce – Epomaker TH108.

Jako fan rzeczy, które potrafią się wyróżniać, od razu spojrzałem na ten model z zaciekawieniem. Jedno trzeba mu oddać: przyciąga wzrok. Dwubarwne keycapy i boczne legendy – zamiast klasycznego nadruku na froncie – nadają jej charakteru i sprawiają, że trudno przejść obok niej obojętnie. Ale czy Epomaker oferuje coś więcej niż tylko efektowny wygląd? Czy mamy do czynienia z kolejnym hitem? A może lepiej dopłacić do nieco droższego Galaxy100? Sprawdźmy to!

tocSpis treści

    Specyfikacja

    ⦁ Layout: 100%
    ⦁ Łączność: przewodowa, 2,4 GHz, Bluetooth
    ⦁ Przełączniki: EPOMAKER Creamy Jade Switch
    ⦁ Typ przełączników: liniowy
    ⦁ Typ obudowy: closed design (zamknięta)
    ⦁ Podświetlenie: RGB
    ⦁ Keycapy: PBT
    ⦁ Oprogramowanie: dostępne
    ⦁ Wymiary: 44.5x14x4.2 [cm]
    ⦁ Waga: +-1200 gramów
    ⦁ Gwarancja: 2 lata
    ⦁ Cena: około 325 zł

    Opakowanie i zawartość

    Jeżeli chodzi o design zewnętrzny, Epomaker TH108 dzieli go z Magcore65 Lite. Co to oznacza?

    Na froncie widzimy biały render zakupionego przez nas modelu wraz z informacjami o trzech trybach pracy, wsparciu hotswapa, dziesięciu efektach RGB, potężnej baterii i kompatybilności ze sprzętami Apple. W lewym dolnym rogu znajdziemy duży nadruk z nazwą klawiatury. Całość naprawdę może się podobać – minimalizm połączony z dwoma, bardzo dobrze współgrającymi kolorami.

    Bok opakowania odkrywa przed nami nieco więcej szczegółów na temat tego modelu – od materiału, z którego został wykonany, przez pooling rate i wymiary, aż po sposób montowania stabilizatorów. Solidne źródło informacji.

    Przeciwieństwem tego jest tył – nie znajdziemy tam nic, co mogłoby szczególnie zachęcić klienta. Oprócz powtórzonej nazwy (identycznej jak na froncie) zostajemy zasypani przeróżnymi certyfikatami. Czy to wada? Skądże. Skoro producent zadbał o to, by najważniejsze informacje trafiły na przód i bok – nie widzę problemu, by tył pełnił jedynie funkcję formalną.

    Zawartość opakowania nie należy do najbogatszych – ale znajdziemy w niej wszystko, co niezbędne do działania. Długi przewód w oplocie USB A → USB C, zestaw trzech zapasowych przełączników na wypadek awarii oraz wielofunkcyjne narzędzie w postaci keycap i switch pullera.

    Na początku wystraszyłem się brakiem dongla 2,4 GHz – po chwili niepewności zauważyłem, że ukryto go pod jedną z nóżek regulujących wysokość klawiatury.

    Nierozłącznym elementem zestawu są pokaźnych rozmiarów instrukcja obsługi oraz karta z informacjami na temat oprogramowania i oficjalnego serwera Discord oferowanego przez producenta.

    Epomaker TH108 - opakowanie i jego zawartość

    Jakość wykonania i wygląd

    Epomaker TH108 wykonany jest naprawdę solidnie. Oczywiście – nie jest to poziom recenzowanego wcześniej Galaxy100, ale radzi sobie bardzo dobrze.

    Obudowa została wykonana z grubego plastiku ABS, który sprawia świetne i bardzo solidne wrażenie w dłoni. Nawet gdy próbuję „wygiąć” klawiaturę – ta nie daje za wygraną. Plate również jest plastikowy. Powiem jedno – plastic bombastic (w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu)!

    Przechodząc do wyglądu – myślę, że jest on dość kontrowersyjny. Jednym przypadnie do gustu, innym zupełnie nie.

    Wszystko za sprawą wielobarwnych keycapów i legend umieszczonych na boku nakładek – zamiast klasycznie, na górze. Czy mi to przeszkadzało? Niekoniecznie, choć muszę przyznać, że trochę zajęło mi przyzwyczajenie się do takiego układu – przez długi czas popełniałem sporo literówek.

    Poza tymi detalami, Epomaker TH108 naprawdę może się podobać. Czarny, solidny case i ciekawie zaprojektowany górny rant nadają jej charakteru. Nawet tył prezentuje się nieźle – choć nie znajdziemy tam nic odkrywczego, to żłobienia zgrabnie komponują się z resztą konstrukcji.

    Recenzowany dziś model sprawia wrażenie bardzo masywnego – niech was nie zwiodą te wątłe nóżki! Epomaker TH108 oferuje trzy poziomy nachylenia: od zerowego – ze schowanymi nóżkami antypoślizgowymi – przez średni, aż po wysoki. Na każdym z nich korzystało mi się bardzo przyjemnie i nie mam do nich żadnych zastrzeżeń.

    Niestety, aspektem który nie do końca trafił w moje gusta, jest ilość iluminacji świetlnej. Oczywiście – da się ją wyłączyć, więc nie jest to duży problem – ale styl prezentowany przez chińską firmę po prostu nie jest dla mnie. RGB mamy tutaj na potęgę: keycapy bardzo dobrze przepuszczają światło, a dodatkowo z boku obudowy znajdziemy świecący pasek.

    Jeśli ktoś jest fanem podświetlenia – Epomaker TH108 będzie dla niego klawiaturą idealną!

    Epomaker TH108 - podświetlenie w nocy

    Podświetlenie

    Wracając do podświetlenia – producent oferuje całkiem sporo możliwości. Z poziomu klawiatury możemy wybrać jeden spośród dziesięciu efektów świetlnych. Nie jest to najwyższy wynik, jaki widziałem, lecz naprawdę nie znam osoby, dla której ten wachlarz byłby niewystarczający.

    Jeśli chcemy wyjść poza predefiniowane schematy – z pomocą przychodzi oprogramowanie. Do naszej dyspozycji oddano pełne koło kolorów, które pozwala na praktycznie nieskończoną ilość kombinacji.

    Jakość tego podświetlenia zaskoczyła mnie pozytywnie. Kolory są wiernie odwzorowane, przyjemne dla oczu i naprawdę intensywne. Efekt końcowy potęguje pasek RGB znajdujący się praktycznie na spodzie naszej klawiatury. Dzięki niemu Epomaker TH108 dosłownie lśni!

    Epomaker TH108 - podświetlenie po ciemku

    Keycapy

    Dzięki technologii double-shot see-through, keycapy są nie tylko trwałe, ale też idealnie nadają się do podświetlanych klawiatur – a tego tutaj pod dostatkiem. Światło przebija się przez nie równomiernie, tworząc efekt subtelnego rozświetlenia bez utraty czytelności. Materiał PBT gwarantuje odporność na ścieranie i połysk.

    To keycapy, które nie tylko dobrze wyglądają – ale też sprawdzają się w codziennym użytkowaniu.

    Epomaker TH108 - keycapy

    Sam profil Cherry zapewnia ergonomiczne ułożenie palców i komfort podczas długiego pisania czy grania. Mimo że nie jestem jego ogromnym fanem – muszę przyznać, że nie zauważyłem żadnych wad.

    Przełączniki i stabilizatory

    Mój egzemplarz Epomaker TH108 otrzymał przełączniki EPOMAKER Creamy Jade. Jak sama nazwa wskazuje – są kremowe. I to nie tylko pod względem wyglądu, ale też feelingu podczas pisania.

    Cała górna część (oprócz stema) została wykonana z bardzo przyjemnego dla oka, kremowo-niebieskiego plastiku. To może się podobać!

    Niestety, producent nie podaje zbyt wielu informacji na temat materiałów, z których wykonano switche. O drugiej wersji – Sea Salt Silent – wiemy ciut więcej.

    Co jednak wiemy? A no trochę tego jest! Trigger force wynosi 45±5gf, a bottom-out force to 50±5gf. Dość „normalne” liczby – porównywalne z najpopularniejszymi modelami. Sprawdzą się zarówno dla osób, które dużo piszą i nie chcą martwić się omyłkowymi literami, jak i dla tych, którzy lubią pograć. Pretravel oscyluje wokół 2.0±0.4mm, a całkowity dystans to 3.6±0.4mm.

    Przyjemny efekt potęguje fabryczne przesmarowanie. Bardzo dobre przesmarowanie! Stabilizatory – podobnie jak przełączniki – również zostały potraktowane smarem. Nie ma nic lepszego niż solidna smar-praca.

    Sposób montowania stabilizatorów to klasyczne plate-mount – oznacza to, że są umieszczone bezpośrednio na „plejcie” i nie wymagają żadnych narzędzi. Klik i po sprawie – Epomaker TH108 rozłożony.

    Bardziej dźwięczny opis skieruję w stronę… dźwięku! Bardzo przypadł mi do gustu. Nie wyróżnia się na tle rynku charakterystyką brzmienia – ale Epomaker TH108 to po prostu miód na moje uszy.

    Pozytywnie wpływa na to ilość użytych przez producenta materiałów tłumiących. Powstały w ten sposób odgłos jest głęboki, kremowy, lekko „pusty” – o charakterystyce określanej jako „thock”.

    Klawiatura z pewnością brzmi drożej, bardziej premium niż jest to w rzeczywistości. Sami możecie się o tym przekonać!

    Poniżej soundtest Epomaker TH108:

    Bateria i łączność

    Bateria po raz kolejny zachwyca! Epomaker TH108 został wyposażony w bardzo pojemne ogniwo – aż 8000 mAh. Przekłada się to wprost fenomenalnie na czas pracy na jednym ładowaniu.

    Oczywiście najważniejsze są tu nasze ustawienia. Czy korzystamy z łączności 2,4 GHz, czy może Bluetooth? W pierwszym przypadku – przy średniej jasności podświetlenia – jedno pełne ładowanie pozwala cieszyć się klawiaturą przez kilkadziesiąt godzin.

    Jeśli jednak najdzie nas ochota na Bluetooth… jest tylko lepiej. Kilkaset godzin to wynik jak najbardziej osiągalny – a jeśli całkowicie zrezygnujemy z podświetlenia, czas pracy możemy wydłużyć o kilkadziesiąt procent.

    Czy możemy chcieć czegoś więcej? Nie wydaje mi się.

    Epomaker TH108 - tryby pracy

    Jak wspomniałem przed chwilą – mamy do dyspozycji dwa tryby pracy bezprzewodowej oraz klasyczny „kabel”. Sprawdziłem każdy z nich i żaden mnie nie zawiódł. Bluetooth łączy się bardzo szybko i działa bezproblemowo – zarówno na sprzęcie mobilnym (pokroju tablet), jak i na ciut większych laptopach.

    Nie mogę się do niczego przyczepić. Epomaker TH108 to kawał solidnej, multifunkcjonalnej klawiatury, z której będziemy zadowoleni niezależnie od sprzętu, do którego ją podłączymy.

    Oprogramowanie

    Udostępniono nam solidne oprogramowanie. Mamy w nim wszystko, co pozwala skonfigurować klawiaturę tak, by jak najlepiej trafiła w nasze gusta – od wspomnianego kilka akapitów wcześniej wyboru barw, przez przeróżne skróty. Możemy m.in. ustawić autostart aplikacji oraz przypisać klawisze multimedialne. Epomaker TH108 po kilku minutach spędzonych w oprogramowaniu może stać się naszą prywatną konsolą DJ’ską!

    Jeśli chodzi o aspekty techniczne – software nigdy mnie nie zawiódł. Działa bardzo responsywnie i nie obciąża komputera nawet w najmniejszym stopniu. Producent naprawdę się postarał, jeśli chodzi o oprogramowanie!

    Podsumowanie Epomaker TH108

    Czy świetna passa Epomakera trwa? Tak! Epomaker TH108 to kolejny udany model w portfolio tejże firmy. Oferuje świetny dźwięk i wygląd, bardzo przyjemne przełączniki, baterię, o której możemy zapomnieć – i wiele, wiele więcej.

    Czy ma jakieś wady? Osobiście uważam, że różnica cenowa między TH108 a Galaxy100 jest zbyt mała – na niekorzyść TH108. Oczywiście, recenzowany dziś model to wciąż jedna z ciekawszych propozycji w tej półce cenowej (a dla osób poszukujących takiego designu – jestem pewien, że najciekawsza). Niemniej jednak, sam dopłaciłbym niewielką różnicę do aluminiowego modelu.

    Polecane

    Dziękuję serdecznie firmie Epomaker, bez której udziału ta recenzja by nie powstała.

    Ocena końcowa
    star
    star
    star
    star
    star
    4.4
    Zawartość
    3.5
    star
    star
    star
    star
    star
    Jakość wykonania
    4.5
    star
    star
    star
    star
    star
    Keycapy
    5
    star
    star
    star
    star
    star
    Przełączniki
    5
    star
    star
    star
    star
    star
    Stabilizatory
    4.5
    star
    star
    star
    star
    star
    Oprogramowanie
    4
    star
    star
    star
    star
    star
    thumbs up Zalety
    • bardzo solidne wykonanie
    • świetna bateria
    • przyjemne przełączniki
    • świetny dźwięk
    thumbs down Wady
    • nie każdemu będzie odpowiadał wygląd keycapów
    Udostępnij ten artykuł