Dziś na warsztat trafia Epomaker TH80 V2 Pro – sprzęt, który ma udowodnić, że jedna z najpopularniejszych serii na rynku wciąż potrafi wyznaczać trendy. Po testach modelu EA75 Max moje oczekiwania względem tego producenta mocno wzrosły, bo Epomaker przyzwyczaił nas do dostarczania jakości, za którą u konkurencji trzeba zapłacić znacznie więcej. V2 Pro wjeżdża na biurko z konkretną obietnicą: ma być jeszcze ciszej, jeszcze dłużej i z jeszcze większym nastawieniem na personalizację.

Zerkając na specyfikację, trudno nie odnieść wrażenia, że producent upchnął tu wszystko, co obecnie „grzeje” fanów klawiatur – od rekordowej baterii po unikalne, ciche przełączniki i zintegrowany wyświetlacz. Pytanie tylko, czy ta fikuśna obudowa skrywa faktycznie dopracowaną konstrukcję, która poradzi sobie w codziennym boju, czy to tylko efektowny pokaz możliwości marketingu? Sprawdźmy, czy TH80 V2 Pro to faktycznie rynkowy killer i czy ewolucja poszła w stronę, na którą wszyscy liczyliśmy!

tocSpis treści

    Specyfikacja

    ⦁ Layout: 75%
    ⦁ Łączność: przewodowa, 2,4 GHz, Bluetooth
    ⦁ Przełączniki: EPOMAKER Sea Salt Silent V2 Switch
    ⦁ Typ przełączników: liniowy
    ⦁ Typ obudowy: closed design (zamknięta)
    ⦁ Podświetlenie: RGB
    ⦁ Keycapy: PBT Double-Shot
    ⦁ Oprogramowanie: *klik*
    ⦁ Wymiary: 32.3*14.1*4.7CM
    ⦁ Waga: 950g
    ⦁ Gwarancja: 2 lata
    ⦁ Cena: 290zł
    Specyfikacja pochodzi ze strony producenta.

    Opakowanie i jego zawartość

    Epomaker TH80 V2 Pro dociera w pudełku, które od razu daje do zrozumienia, że mamy do czynienia z przemyślanym produktem. Karton jest gruby, dobrze usztywniony i, podobnie jak w przypadku innych modeli z tej półki, nie uświadczymy tu taniej, wyginającej się tektury. Na froncie postawiono na minimalizm, co po prostu wygląda schludnie. Po otwarciu widać, że klawiatura jest solidnie zabezpieczona i precyzyjnie osadzona w formie, więc nie ma mowy o żadnym obijaniu się sprzętu w transporcie.

    W zestawie otrzymujemy komplet, który faktycznie ma sens i zadowoli każdego na start. Oprócz samej klawiatury wewnątrz znajduje się przewód USB-A na USB-C, świetne i bardzo przydatne narzędzie 2-w-1 do wyciągania keycapów i przełączników, garść dodatkowych switchy (idealnych na wypadek awarii lub do przetestowania) oraz dongle 2.4 GHz. Nie zapomniano też o instrukcji, która tradycyjnie raczej wyląduje w koszu lub na dnie szuflady zaraz po wyciągnięciu najważniejszych rzeczy.

    Jakość wykonania i wygląd

    Chociaż TH80 V2 Pro bazuje na konstrukcji plastikowej, w żadnym momencie nie czuć tutaj cięcia kosztów czy taniości. Obudowa jest sztywna, gruba i bardzo dobrze spasowana – nigdzie nie uświadczymy irytującego trzeszczenia ani wyginania się materiału pod naciskiem. Klawiatura waży w okolicach kilograma i jest to bardzo dobry wynik jak na plastikową konstrukcję, dzięki temu sprzęt stabilnie trzyma się blatu i nie ślizga się po biurku podczas intensywnego grania czy pisania.

    Przod

    Układ 75% to rewelacyjny kompromis między przestrzenią roboczą dla myszki a pełną funkcjonalnością. Mamy tu wszystko, co niezbędne, łącznie z klawiszami funkcyjnymi i naturalnie umieszczonymi strzałkami, a całość nie zajmuje niepotrzebnie miejsca na biurku.

    Wizualnie jednak V2 Pro w tej edycji zrywa z jakimkolwiek nudnym minimalizmem i jest po prostu fikuśna. Design jest odważny, techniczny i niesamowicie efektowny. Półprzezroczyste, przydymione keycapy odsłaniają unikalny wzór „a’la carbon”, który nadaje całości charakter niemal prototypowej, cyberpunkowej maszyny. Dopełnieniem tej estetyki są jaskrawo-pomarańczowe legendy (nadruki) oraz dedykowane klawisze 'Esc’ i 'Enter’ w jednolitym, pomarańczowo-bursztynowym odcieniu. To design, który albo pokochasz, albo znienawidzisz, ale na pewno nie przejdziesz obok niego obojętnie. Producent dorzucił również świetnie wyczuwalny, metalowy potencjometr głośności oraz mały ekran, co od razu podbija poczucie obcowania ze sprzętem wyższej klasy.

    Tyl

    Podświetlenie i ekran

    RGB w modelu TH80 V2 Pro prezentuje się bez zarzutów. Diody zostały zamontowane na dole przełączników (tzw. south-facing RGB), co gwarantuje równomierne rozproszenie i żywe kolory. W tej edycji, ze względu na półprzezroczyste ścianki keycapów, podświetlenie przechodzi przez nie, tworząc unikalny, głęboki efekt poświaty „wewnątrz” klawiatury. To kapitalnie współgra z pomarańczowymi legendami i burztynowym klawiszem Esc. Do wyboru jest cała masa efektów i każdy bez problemu znajdzie tu coś dla siebie.

    Prawdziwym gwoździem programu i elementem wyróżniającym tę konstrukcję jest jednak 1.06-calowy ekran LCD. Standardowo wyświetla on godzinę, datę, tryb połączenia oraz stan baterii. Najlepsze zaczyna się jednak w oprogramowaniu, przez które możemy wrzucić na ekran własne, zapętlone animacje GIF. To kapitalny bajer, który polubi każdy gadżeciarz.

    ekran

    Keycapy

    Fabryczne nakładki to jeden z najbardziej charakterystycznych elementów tego modelu. Wykonano je z półprzezroczystego tworzywa, które wewnątrz ma wtłoczony, unikalny wzór przypominający włókno węglowe lub marmur. Legendy są jaskrawo pomarańczowe i czytelne, a w nocy, dzięki przepuszczalności światła, wyglądają po prostu spektakularnie. Warto również zwrócić uwagę na klawisz Esc i Enter, które są jednolicie pomarańczowe i bursztynowe. To wszystko sprawia, że keycapy są wysoce unikalne i dodają klawiaturze „pazura”.

    Materiał użyty do budowy keycapów to PBT, które odrazu sprawia wrażenie trwałego i dobrze wykonanego. Epomaker postawił tutaj na popularny profil, który zapewnia ergonomiczny układ, do którego bardzo łatwo się przyzwyczaić i który dla wielu osób po prostu „siedzi” najlepiej. Zostały one zaprojektowane ze smakiem, a czytelne nadruki – w tym dodatkowe oznaczenia dla użytkowników systemów Mac – stanowią bardzo sensowny dodatek.

    Keycapy1

    Przełączniki i stabilizatory

    To w tym aspekcie TH80 V2 Pro pokazuje swoją prawdziwą naturę, a konkretnie jej niezwykle ciche oblicze. W testowanym modelu siedzą przełączniki Epomaker Sea Salt Silent V2, które są absolutnym game changerem dla osób szukających maksymalnej dyskrecji. To tzw. silent switche – ich konstrukcja opiera się na wewnętrznych tłumikach, które eliminują charakterystyczne stukanie przy uderzeniu o dół obudowy oraz przy powrocie klawisza. W połączeniu z gasket-mountem i pięcioma warstwami pianek (w tym Poron i IXPE), klawiatura pracuje niemal bezszelestnie. Dźwięk jest niesamowicie „miękki” i stłumiony, co sprawia, że TH80 V2 Pro to idealny wybór do biura lub dla nocnych graczy, którzy nie chcą budzić domowników.

    Keycapy

    Wrażenia z pisania są bardzo specyficzne, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Przełączniki są liniowe, fabrycznie nasmarowane i działają niezwykle gładko, bez żadnego drapania. Co ważne, mimo że to silenty, nie dają one uczucia pisania po gumie – dół jest wyraźny, a stabilność klawiszy dzięki ciasnemu spasowaniu stoi na wysokim poziomie. Jeśli jednak kiedykolwiek zapragniecie wrócić do głośniejszych przełączników, płytka PCB obsługuje hotswap (3 i 5-pin), więc wymiana całego zestawu zajmie Wam kilka minut. Stabilizatory również zostały sowicie nasmarowane, dzięki czemu spacja czy Enter nie wydają żadnych pasożytniczych dźwięków. Jest na prawdę dobrze!

    Bateria i łączność

    Pod względem łączności V2 Pro to pełnoprawny „kombajn” wyposażony w rozwiązanie Tri-mode. Możemy korzystać z połączenia przewodowego USB, Bluetooth (z możliwością przełączania między kilkoma urządzeniami) oraz szybkiego połączenia 2.4 GHz za pomocą dołączonego dongla, które gwarantuje opóźnienia na poziomie około 2 ms, co usatysfakcjonuje każdego gracza. Przełączanie natomiast odbywa się błyskawicznie za pomocą suwaka z tyłu obudowy.

    Tryby

    Jednak to, co najbardziej rzuca się w oczy w specyfikacji, to bateria. Epomaker zapakował tutaj gigantyczne ogniwo o pojemności aż 10 000 mAh. To wręcz absurdalna pojemność jak na ten segment. Z wyłączonym RGB i rzadko odświeżanym ekranem, klawiatura wytrzyma bardzo długie tygodnie bez widoku kabla. To potężna zaleta względem standardowych modeli z mniejszymi bateriami.

    Oprogramowanie

    Tutaj Epomaker idzie z duchem czasu i rezygnuje z uciążliwych, ciężkich aplikacji instalowanych w systemie na rzecz drivera działającego w przeglądarce. To rozwiązanie jest po prostu genialne w swojej prostocie – wchodzimy na stronę, podłączamy klawiaturę i od razu mamy dostęp do wszystkich ustawień. Nie zaśmiecamy komputera kolejnym procesem w tle, a konfiguracja odbywa się błyskawicznie i bezproblemowo.

    W tym webowym sofcie znajdziemy absolutnie wszystko, czego potrzeba do pełnej personalizacji sprzętu. Możemy dowolnie przeprogramować funkcje każdego klawisza, tworzyć skomplikowane makra czy zarządzać trybami podświetlenia RGB. Jednak to, co najważniejsze w przypadku TH80 V2 Pro, to zakładka do obsługi ekranu LCD. To właśnie z poziomu przeglądarki wgramy na wyświetlacz swoje ulubione GIF-y, zmienimy format godziny czy sprawdzimy dokładny stan naładowania baterii. Interfejs jest przejrzysty, responsywny i, co najważniejsze, po prostu działa bez konieczności walki z „nieznalezionym urządzeniem”, co bywało zmorą starszych programów tego producenta.

    Podsumowanie Epomaker TH80 V2 Pro

    Szczerze mówiąc, Epomaker TH80 V2 Pro w tej edycji zrobił na mnie niesamowicie dobre wrażenie i w mojej opinii jest to obecnie jeden z najciekawszych produktów w tej klasie. Odważny, „carbonowy” design z pazurem od razu wyróżnia ją na biurku, ale to, co dzieje się pod obudową, robi jeszcze większą robotę. Dzięki zastosowaniu przełączników Sea Salt Silent oraz wyciszeniu obudowy, klawiatura pracuje niemal bezszelestnie, co dla osób pracujących w nocy czy w biurze będzie absolutnym zbawieniem.

    Największymi atutami modelu V2 Pro są zdecydowanie: kultura pracy, potężna bateria 10 000 mAh, która pozwala zapomnieć o kablu na długie tygodnie, oraz ekran LCD, który pozwala tchnąć w nasze biurko trochę więcej indywidualnego charakteru. Kompaktowy układ 75% stanowi z kolei złoty środek między zajmowanym miejscem a codzienną użytecznością.

    Jeżeli szukacie bezprzewodowej klawiatury, która łączy w sobie unikalną estetykę, absolutną ciszę przy pisaniu i fenomenalny czas pracy na jednym ładowaniu, to moim zdaniem Epomaker TH80 V2 Pro jest propozycją, którą bardzo trudno przebić. Producent odrobił pracę domową i dostarczył dojrzałą ewolucję, która oferuje znacznie więcej, niż sugeruje jej cena.

    Polecane

    Zrealizowanie recenzji umożliwiła firma EPOMAKER, która udostępniła sprzęt do testów.

    Ocena końcowa
    star
    star
    star
    star
    star
    4.8
    Zawartość
    4.6
    star
    star
    star
    star
    star
    Jakość wykonania
    4.9
    star
    star
    star
    star
    star
    Keycapy
    4.8
    star
    star
    star
    star
    star
    Przełączniki
    5
    star
    star
    star
    star
    star
    Stabilizatory
    4.8
    star
    star
    star
    star
    star
    Oprogramowanie
    5
    star
    star
    star
    star
    star
    thumbs up Zalety
    • Prześwietne ciche przełączniki
    • Zadowalająca jakość wykonania
    • Kulturalne stabilizatory
    • Ekranik
    • Przystępna cena
    thumbs down Wady
    • Zawartość opakowania mogłaby być bogatsza, lecz nie brakuje jej niezbędnych elementów.





    Udostępnij ten artykuł