Kingston to marka, która w świecie pamięci RAM nie potrzebuje przedstawienia – od lat buduje swoją pozycję solidnymi produktami w różnych segmentach cenowych. Dziś jednak zajmę się czymś z zdecydowanie wyższej półki, a mianowicie Kingston Fury Beast RGB w wariancie 64 GB DDR5 6400MHz CL32. Czy te pamięci z całkiem niskimi timingami rzeczywiście zasługują na miano „bestii”? Jak mówi stare polskie przysłowie – nie ma róży bez kolców, dlatego przez dwa tygodnie sprawdzałem każdy aspekt tych pamięci na moim zestawie z Ryzen 5 7600X i płytą ASRock B650 Pro RS.

tocSpis treści

    Standardowo zacznijmy od specyfikacji:

    ModelKingston Fury Beast RGB DDR5
    Pojemność64 GB (2 × 32 GB)
    TypDDR5 DIMM, nie-ECC, niezbuforowana
    Taktowanie6400 MHz (PC5-51200)
    Opóźnienie CAS (CL)CL32 (32-39-39)
    Napięcie1,4 V
    Kości pamięciHynix A-die
    ChłodzenieAluminiowy radiator z podświetleniem RGB
    Profile OCIntel XMP 3.0, AMD EXPO
    Obsługa ECCOn-Die ECC (ODECC)
    Wymiary modułuok. 133,35 × 42,23 × 7,11 mm
    Liczba pinów288
    DodatkiTechnologia synchronizacji RGB, PMIC, Dual Channel
    Temperatura pracy0°C – 85°C
    GwarancjaDożywotnia

    Zawartość opakowania

    Kingston Fury Beast RGB przychodzi w standardowym opakowaniu typu blister z kartonowym tyłem pełnym szczegółowych informacji o pamięciach. Opakowanie jest praktyczne, ale dość podstawowe. Ja osobiście wolałbym zobaczyć w tej cenie coś bardziej premium – solidny karton z otwieranym okienkiem na rzep, gdzie można podejrzeć pamięci bez wyjmowania z opakowania, tak jak robią to producenci droższych zegarków czy elektroniki. W środku znajdziemy dwa moduły po 32 GB każdy, naklejkę Kingston Fury oraz podstawowe informacje o gwarancji i instalacji.

    Kingston Fury Beast RGB

    Jakość wykonania – solidna robota

    Radiator Kingston Fury Beast RGB wykonany z anodyzowanego aluminium wygląda całkiem solidnie i sprawia wrażenie dobrze wykończonego. Nie jest przesadnie masywny, co może być zaletą w kompaktowych zestawach. Wysokość 42.2 mm może sprawić problemy z niektórymi chłodzeniami typu tower, więc przed zakupem warto to sprawdzić.

    Podświetlenie RGB zostało zaimplementowane przemyślanie – 18 różnych efektów świetlnych może zadowolić nawet najbardziej wymagających fanów kolorowego oświetlenia. Dyfuzja światła przez mleczną osłonę jest równomierna, a efekty synchronizują się z resztą komponentów. Do sterowania RGB wystarczyło mi oprogramowanie płyty głównej ASRock, co jest plusem – nie trzeba instalować kolejnej aplikacji. Osobiście nie jestem mega fanem RGB, ale wiem, że dla kogoś, kto lubi kolorowe światełka, te pamięci będą prawdziwym hitem.

    Plastikowe elementy są w miarę solidne i dobrze spasowane. Ogólnie jakość wykonania stoi na przyzwoitym poziomie, choć największą wadą jest opakowanie, które nie jest zbyt premium i nie oddaje charakteru produktu.

    Montaż i pierwsze problemy

    Tutaj zaczęły się schody. Po zamontowaniu pamięci i włączeniu profilu EXPO system działał przez kilka godzin bez problemów, ale nagle wystąpił reset BIOS-u. Nie pierwszy raz się to zdarza z pamięciami DDR5, ale zawsze jest to niepokojące. Może to był konflikt z poprzednimi ustawieniami, a może po prostu „choroby wieku dziecięcego” nowych pamięci. Po ponownym ustawieniu profilu EXPO problem nie wystąpił, ale pozostawił nieprzyjemny posmak.

    Kingston Fury Beast RGB obsługuje zarówno Intel XMP 3.0, jak i AMD EXPO, co jest standardem w tej klasie produktów. Po tym początkowym problemie profil EXPO działał bez zarzutu, choć proces jego aktywacji trwał nieco dłużej niż u konkurencji.

    Wydajność syntetyczna – zgodnie z oczekiwaniami

    Platforma testowa:

    • Procesor: AMD Ryzen 5 7600X
    • Płyta główna: ASRock B650 Pro RS
    • Chłodzenie: Endorfy Navis F240
    • Obudowa: Endorfy ARX 700 RGB

    W benchmarkach AIDA64 Kingston Fury Beast RGB osiągnął wyniki typowe dla DDR5 6400MHz CL32 – około 99-100 GB/s w odczycie, 85-87 GB/s w zapisie i 85-90 GB/s w kopiowaniu. Latencja na poziomie 61-63 ns nie wyróżnia się na tle konkurencji, ale też nie jest gorsza. Dla porównania, G.Skill Trident Z5 6400 CL32 w innych recenzjach osiąga podobne, czasem nawet nieco lepsze rezultaty.

    W benchmarku 3DMark wynik wyniósł około 950-970 punktów, co jest w normie dla tego typu pamięci. Nie ma tu żadnych fajerwerków – po prostu solidna, średnia wydajność.

    Kingston Fury Beast RGB

    Temperatury – solidnie w normie

    Podczas intensywnych testów temperatury Kingston Fury Beast RGB utrzymywały się na poziomie 45-50°C, co jest bardzo dobrym wynikiem dla DDR5 6400MHz. Inne recenzje podobnych pamięci pokazują porównywalne, czasem nawet wyższe temperatury. W normalnej pracy temperatury nie przekraczały 40°C, co oznacza, że radiator wykonuje swoją robotę rzetelnie.

    Aluminiowy radiator nie należy do najmasywniejszych na rynku, ale jego efektywność jest w pełni wystarczająca. Nawet przy overclockingu do 6800 MHz temperatury pozostawały w bezpiecznych granicach, choć przy bardziej agresywnym podkręcaniu warto zadbać o dodatkowy przepływ powietrza w obudowie.

    Testy profesjonalne – tutaj 64 GB naprawdę błyszczy

    Żeby sprawdzić, czy 64 GB pamięci to rzeczywiście przydatna pojemność, przeprowadziłem kilka testów w scenariuszach profesjonalnych, gdzie duża ilość RAM-u może się naprawdę przydać.

    Lightroom z masą zdjęć RAW Załadowałem do Adobe Lightroom Classic około 1200 zdjęć w formacie RAW z aparatu Sony A6400 (każde po około 25 MB). Podczas tworzenia podglądów 1:1 i eksportu całej galerii Kingston Fury Beast RGB pokazał swoją prawdziwą siłę. Zużycie pamięci sięgało 38-42 GB, a cały proces był płynny bez żadnego cachowania na dysk. Dla porównania – z 32 GB RAM-u ten sam proces byłby znacznie wolniejszy przez ciągłe przerzucanie danych na SSD.

    Montaż wideo 4K w DaVinci Resolve Kolejnym testem był montaż 20-minutowego materiału w 4K z wieloma ścieżkami audio i kolorowaniem. Resolve jest znany z tego, że potrafi „pożreć” ogromne ilości pamięci, szczególnie przy renderowaniu w tle. Podczas pracy z timeline’em zużycie pamięci oscylowało wokół 45-50 GB, a cachowanie materiałów w pamięci znacznie przyspieszyło workflow. Bez 64 GB taki projekt byłby sporym wyzwaniem.

    1754527376

    Programowanie z kompilacją większych projektów Jako programista czasami muszę kompilować duże projekty z wieloma bibliotekami. Testowałem kompilację projektu w C++ z Unreal Engine, który potrafi wykorzystać nawet 40-55 GB RAM-u podczas link-ingu. Kingston Fury Beast RGB spokojnie dał radę, a cały proces kompilacji przebiegł płynnie bez ryzyka, że zabrakło pamięci czy swapowania na dysk.

    W każdym z tych scenariuszy Kingston Fury Beast RGB pokazał, że 64 GB to nie tylko marketing, ale rzeczywiście przydatna pojemność dla profesjonalistów. Szybkość DDR5 6400MHz z timingami CL32 dodatkowo przyspiesza operacje wymagające dużej przepustowości pamięci. Choć znając mnie zapełnię i 96 GB – na taką pojemność będę się przesiadał w swojej prywatnej stacji roboczej.

    Overclocking – tutaj Kingston Fury Beast RGB naprawdę błyszczy

    Kingston Fury Beast RGB wykorzystuje kości SK Hynix A-Die, które mają naprawdę dobry potencjał do podkręcania. I nie jest to tylko teoria – te pamięci rzeczywiście dobrze się kręcą. Na forach overclockerskich można znaleźć potwierdzenia możliwości osiągnięcia:

    • 6800 MHz przy zachowaniu CL32 (wymagane podniesienie napięcia do 1.42-1.45V)
    • Poprawienie timingów do CL30 przy 6400 MHz
    • Ekstremalne podkręcenie do 7000+ MHz przy timingach CL34-36

    I brzmi to nie tylko obiecująco, ale faktycznie działa w praktyce. Kości A-Die to sprawdzona technologia, a Kingston dobrał je do tej serii nie bez powodu. Oczywiście nie każda sztuka osiągnie absolutne maksimum, ale potencjał jest naprawdę spory. Te pamięci naprawdę dobrze się kręcą, co docenią entuzjaści chcący wycisnąć maksimum z swojego zestawu. A inni ludzie, którzy się na tym nie znają, zawsze mogą oddać swój komputer do serwisu na taki właśnie overclocking.

    Kingston Fury Beast RGB

    Radiator Kingston Fury Beast RGB, choć nie należy do najmasywniejszych, wystarcza do umiarkowanego overclockingu. Przy bardziej agresywnym podkręcaniu warto zadbać o dodatkowy przepływ powietrza w obudowie.

    Warto też pamiętać, że na platformach AMD ważne jest odpowiednie ustawienie FCLK – czasami lepsze efekty można osiągnąć przy nieco niższym FCLK niż teoretyczne 1:1.

    Stabilność – po problemach początkowych OK

    Po tym początkowym resecie BIOS-u Kingston Fury Beast RGB pracował stabilnie przez resztę okresu testowego. Nie doświadczyłem więcej żadnych problemów, choć ten pierwszy incydent pozostawił pewne wątpliwości co do niezawodności.

    Kompatybilność z platformą AMD AM5 jest w normie – pamięci zostały rozpoznane przez płytę ASRock B650 Pro RS bez większych problemów. Podświetlenie RGB współpracowało z oprogramowaniem płyty głównej, choć efekty nie należą do najefektowniejszych.

    Podsumowanie

    Kingston Fury Beast RGB DDR5 64GB 6400MHz CL32 to pamięci, które mogę spokojnie polecić osobom potrzebującym dużej pojemności i niskich timingów. Cena około 1100 złotych może wydawać się wysoka na pierwszy rzut oka, ale w kontekście rynkowym – za 64 GB DDR5 6400MHz CL32 z 18 efektami RGB – jest adekwatna do konkurencji.

    Największym atutem Kingston Fury Beast RGB jest dobry potencjał overclockingowy dzięki kościom SK Hynix A-Die. Te pamięci naprawdę dobrze się kręcą, co docenią entuzjaści chcący wycisnąć maksimum z swojego zestawu. Wydajność jest solidna, stabilność (po początkowych problemach) wzorowa, a podświetlenie RGB z 18 efektami świetlnymi przypadnie do gustu fanom kolorowego oświetlenia.

    Nie obyło się jednak bez drobnych mankamentów. Opakowanie typu blister jest dość podstawowe jak na tę cenę – wolałbym zobaczyć elegancki karton z okienkiem na rzep. Reset BIOS-u na początku testów nie nastrojił mnie optymistycznie, choć później wszystko działało bez zarzutu. Wysokość 42.2 mm może też sprawić problemy z niektórymi chłodzeniami typu tower.

    Te pamięci mają sens przede wszystkim dla twórców treści pracujących z wielkimi projektami – fotografów przetwarzających setki zdjęć RAW w Lightroom, filmowców montujących materiały 4K w DaVinci Resolve czy programistów kompilujących duże projekty z Engine’ami gier. W każdym z tych scenariuszy 64 GB to nie luksus, ale praktyczna konieczność.

    Dla zwykłego gamingu to nadal overkill – większość gier wykorzysta maksymalnie 16-20 GB, więc przepłacanie za 64 GB nie ma sensu. Ale jeśli lubicie mieć zapas „na przyszłość” i planujecie streaming, tworzenie treści czy inne wymagające zadania, Kingston Fury Beast RGB was nie zawiedzie.

    Warto też pamiętać o alternatywie – wersja bez podświetlenia RGB kosztuje o 200-300 złotych mniej. Jeśli kolorowe światełka was nie interesują, lepiej wybrać zwykłą wersję Beast i zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na inne komponenty.

    Jak mówi przysłowie – lepiej mieć i nie potrzebować, niż potrzebować i nie mieć, ale czasem warto się zastanowić, czy na pewno będziemy tego potrzebować. Tak wiem, masło maślane, ale czasami taki przekaz jest najlepszy.

    Sprzęt do testów dostarczyła firma Kingston

    Polecane
    Ocena końcowa
    star
    star
    star
    star
    star
    4.5
    Wydajność
    4.5
    star
    star
    star
    star
    star
    Temperatury
    4
    star
    star
    star
    star
    star
    Stabilność
    4.5
    star
    star
    star
    star
    star
    Możliwości OC
    5
    star
    star
    star
    star
    star
    thumbs up Zalety
    • Świetna wydajność w profesjonalnych zadaniach
    • Kompatybilność z AMD EXPO i Intel XMP 3.0
    • 18 różnych efektów RGB z dobrą dyfuzją światła
    • Przyzwoite temperatury
    • Solidnie wykonany radiator
    • Niskie timingi
    • Ekstremalne podkręcenie do 7000+ MHz przy timingach CL34-36
    • Mogą osiągnąć 6800 MHz przy zachowaniu CL32
    • Dobre możliwości overclockingowe dzięki kościom SK Hynix A-Die
    thumbs down Wady
    • Podstawowe opakowanie typu blister
    • Dość spora wysokość
    • Początkowe problemy ze stabilnością
    • Wysoka cena
    Subskrybuj
    Powiadom o
    guest
    0 Komentarze
    Najstarsze
    Najnowsze Najwięcej głosów
    Udostępnij ten artykuł