Jak mawia stare przysłowie: „głos to wizytówka człowieka”, a w świecie streamerów, podcasterów i twórców internetowych ta sentencja nabiera jeszcze większego znaczenia. Dźwięk to podstawa – możesz mieć najlepszą kamerę na świecie, ale jeśli Twój głos brzmi jak przez słuchawkę od telefonu z lat 90., widzowie szybko zrezygnują z oglądania. Dziś na warsztat trafił Genesis Radium 750D – mikrofon dynamiczny, który obiecuje studyjną jakość bez konieczności przeprowadzki do profesjonalnego studia. Czy faktycznie spełnia te obietnice? Przez dwa tygodnie sprawdzałem to na własnej skórze.

tocSpis treści

    Zawartość opakowania i pierwsze wrażenia

    Genesis Radium 750D przychodzi do nas w czarnym kartonie, na którym producent nie żałuje miejsca na podkreślenie kluczowych zalet produktu. Opakowanie jest przemyślane – każdy element został odpowiednio zabezpieczony, więc podczas transportu nic nie powinno ulec uszkodzeniu. Po otwarciu pudełka od razu widać, że mamy do czynienia z produktem z wyższej półki.

    Genesis Radium 750D

    W środku znajdziemy:

    • Mikrofon Genesis Radium 750D
    • Statyw biurkowy Thulium 350D
    • Kabel USB-C o długości 2 metrów
    • Kabel XLR
    • Adapter gwintowy 5/8″ na 3/8″
    • Gąbkę na mikrofon (pop filtr)
    • Uchwyt montażowy
    • Instrukcję obsługi

    Komplet akcesoriów robi dobre wrażenie. Szczególnie miło zaskoczyła obecność kabla XLR w zestawie – większość konkurencyjnych mikrofonów w tym budżecie każe dokupić go osobno, a tutaj dostajemy wszystko od ręki. Długość kabla USB-C (2 metry) jest wystarczająca dla większości zastosowań – niektóre modele na rynku mają krótsze przewody, co potrafi być problematyczne przy niestandardowych setupach.

    Wygląd i jakość wykonania

    Patrząc na Genesis Radium 750D od razu widać, że producent postawił na solidność wykonania. Korpus mikrofonu został wykonany z metalu i waży solidne 1,2 kg razem z całym zestawem – to nie jest zabawka, tylko profesjonalne narzędzie. Czarna, matowa kolorystyka sprawia, że mikrofon wygląda stonowanie i poważnie, bez krzyczących akcentów czy gamingowego RGB, które niekoniecznie pasowałoby do każdego setupu.

    Genesis Radium 750D

    Na froncie Genesis Radium 750D znajdziemy trzy kluczowe elementy sterowania: pokrętło regulacji wzmocnienia (Gain), pokrętło głośności monitoringu oraz przycisk Mute z diodą LED. Rozplanowanie jest logiczne, choć muszę przyznać, że obsługa nie jest super intuicyjna – trzeba chwilę poświęcić na oswojenie się z układem przycisków. Nie jest to jednak kardynalny problem, bo po kilku dniach korzystania wszystko idzie już automatycznie.

    Z tyłu mikrofonu mamy dwa złącza: USB-C oraz XLR. To właśnie ta dwoistość jest największym atutem Genesis Radium 750D – możemy go używać zarówno jako prosty mikrofon USB do szybkiego streamowania, jak i podłączyć przez XLR do interfejsu audio, wyciągając z niego jeszcze więcej możliwości. U dołu znajdziemy również wyjście słuchawkowe mini jack 3,5mm z regulacją głośności, umożliwiające monitoring w czasie rzeczywistym.

    Statyw Thulium 350D to osobna historia zasługująca na pochwałę. Jest ciężki, stabilny i oferuje naprawdę fajną regulację wysokości. Mikrofon trzyma pewnie, nic się nie chybocze, a regulacja kąta nachylenia działa płynnie. To duży plus, bo wiele budżetowych statywów to chyba największe rozczarowanie przy zakupie mikrofonu – albo są za lekkie i przewracają się przy lada powiewie wiatru, albo ich regulacja przypomina walkę z wiatrakami. Tutaj Genesis zrobił to jak należy.

    Gąbka i pop filtr

    Warto wspomnieć o gąbce dołączonej do Genesis Radium 750D – jest naprawdę gruba i efektywna. Niektóre mikrofony mają tak cienkie gąbki, że przy głoskach wybuchowych (te przeklęte „p” i „t”) i tak mamy problem z trzaskami. Tutaj producent zadbał o odpowiednią grubość materiału, co realnie przekłada się na lepszą jakość nagrań bez konieczności dokupowania profesjonalnego pop filtra. Oczywiście, jeśli ktoś chce jeszcze lepszych efektów, może zainwestować w dedykowany pop filtr na ramieniu, ale standardowa gąbka wystarczy większości użytkowników.

    Genesis Radium 750D

    Funkcje i możliwości

    Genesis Radium 750D to mikrofon dynamiczny o charakterystyce kardioidalnej, co w praktyce oznacza, że rejestruje dźwięk głównie z przodu, minimalizując odbiór z boków i z tyłu. To idealne rozwiązanie dla osób nagrywających w domowych warunkach, gdzie nie zawsze mamy luksus wyciszonego studia. Pasmo przenoszenia wynosi od 50 Hz do 14 kHz, odstęp sygnału od szumu to 95 dB, a czułość -54 dB. Dla przeciętnego Kowalskiego to mogą być magiczne liczby, ale w praktyce przekładają się na czysty, naturalny dźwięk bez zbędnych szumów.

    Maksymalna częstotliwość próbkowania to 96 kHz przy 24-bitach – to parametry godne znacznie droższych mikrofonów studyjnych. W trybie USB mikrofon działa w systemie plug&play – wystarczy podłączyć kabel, a system automatycznie go rozpoznaje. Żadnych dodatkowych sterowników, żadnych komplikacji. Podłączyłem, włączyłem OBS i nagrywałem – prościej się nie da.

    Genesis Radium 750D

    Funkcja monitoringu w czasie rzeczywistym to coś, czego brakuje w wielu tańszych mikrofonach. Możliwość podłączenia słuchawek bezpośrednio do mikrofonu i słuchania swojego głosu bez opóźnień to naprawdę przydatna opcja, szczególnie podczas streamowania czy nagrywania podcastów. Dzięki temu od razu słyszymy, czy nie mówimy za głośno, za cicho, czy przypadkiem nie mamy włączonego wyciszenia.

    Jakość nagrywania i porównania

    Przejdźmy do sedna sprawy – jak brzmi Genesis Radium 750D? Mogę śmiało powiedzieć, że bardzo dobrze. Głos jest naturalny, ciepły, bez sztucznego „metalicznego” posmaku, który plaga wielu mikrofonów pojemnościowych w tym budżecie. Dynamiczna konstrukcja sprawia, że mikrofon świetnie radzi sobie z redukowaniem szumów otoczenia – nawet jeśli za oknem jedzie ciężarówka lub w sąsiednim pokoju ktoś rozmawia, skutecznie to filtruje.

    Porównując go do konkurencji w podobnej cenie, Genesis Radium 750D wypada rzeczywiście dobrze. Jakość głosu jest porównywalna do popularnego Fifine AM8, który od pewnego czasu cieszy się dużym uznaniem w społeczności twórców. Różnica? Genesis Radium 750D jest zdecydowanie lepiej wykonany. Tam gdzie Fifine AM8 to przede wszystkim plastik, tutaj mamy mocny metal i przemyślane rozwiązania konstrukcyjne. Za te 399 złotych dostajemy zarówno solidny dźwięk, jak i pewność, że mikrofon przetrwa lata intensywnego użytkowania.

    USB vs XLR – dwa światy w jednym

    Największą zaletą Genesis Radium 750D jest jego uniwersalność. Możemy go używać na dwa sposoby – jako mikrofon USB lub przez złącze XLR z interfejsem audio. Testowałem obie opcje i różnice są zauważalne.

    W trybie USB mikrofon działa plug&play – podłączamy, system rozpoznaje i możemy nagrywać. Jakość jest bardzo dobra, pokrętło Gain pozwala precyzyjnie dostosować wzmocnienie do naszego głosu, a przycisk Mute jednym kliknięciem wycisza mikrofon. To idealne rozwiązanie dla osób, które chcą szybko zacząć tworzyć bez inwestowania w dodatkowy sprzęt.

    Genesis Radium 750D

    Jednak prawdziwa moc Genesis Radium 750D ujawnia się po podłączeniu przez XLR do interfejsu audio. Testowałem go z Behringer UMC222 i różnica była wyraźnie słyszalna – większa dynamika, lepsze wychwycenie niuansów głosu, więcej kontroli nad brzmieniem. Jeśli masz już interfejs audio lub planujesz go kupić w przyszłości, Genesis Radium 750D będzie rósł razem z Twoim stanowiskiem. To mikrofon, który nie straci na wartości, gdy będziesz rozwijać swoje studio domowe.

    Wygoda użytkowania

    Przez dwa tygodnie intensywnych testów Genesis Radium 750D używałem do wszystkiego po trochu – streamowania gier, nagrywania materiałów na YouTube, prowadzenia rozmów online i nagrywania podcastów. Słowem: uniwersalne zastosowanie. I muszę przyznać, że spisywał się znakomicie w każdej z tych ról.

    Statyw jest na tyle stabilny, że nie musiałem się martwić o przypadkowe przewrócenie mikrofonu podczas intensywnej sesji gamingowej. Regulacja wysokości pozwala idealnie dopasować pozycję do naszych potrzeb, a gwint 5/8″ umożliwia montaż na profesjonalnym ramieniu mikrofonowym, jeśli ktoś preferuje takie rozwiązanie. Dołączony adapter 3/8″ to kolejny dowód na to, że Genesis pomyślał o użytkownikach, którzy mogą mieć różny sprzęt.

    Genesis Radium 750D

    Jak to jednak w życiu bywa – nie ma róży bez kolców. Ten model ma swoje niedociągnięcia. Przede wszystkim, obsługa przycisków i pokręteł mogłaby być bardziej intuicyjna. Na początku musiałem kilka razy zajrzeć do instrukcji, żeby upewnić się, które pokrętło za co odpowiada. Po tygodniu korzystania to już nie było problemem, ale osoby kupujące swój pierwszy porządny mikrofon mogą się chwilę męczyć.

    Podsumowanie Genesis Radium 750D

    Testowany mikrofon dynamiczny Genesis Radium 750D to sprzęt, który ma szansę stać się hitem w swojej kategorii cenowej. Za 399 złotych dostajemy solidnie wykonane urządzenie z metalowym korpusem, uniwersalnością połączeń (USB-C i XLR) oraz kompletnym zestawem akcesoriów, w tym kablem XLR, który konkurencja każe często dokupować osobno. Jakość nagrywania stoi na wysokim poziomie – porównywalna do popularnego Fifine AM8, ale z lepszym wykonaniem i mocniejszą konstrukcją metalową. Statyw Thulium 350D robi świetne wrażenie – ciężki, stabilny, z precyzyjną regulacją wysokości, która rzeczywiście działa tak, jak powinna.

    Nie obyło się jednak bez pewnych niedociągnięć, które warto mieć na uwadze. Największym problemem jest niezbyt intuicyjna obsługa przycisków i pokręteł – na początku trzeba kilka razy zajrzeć do instrukcji, żeby przypomnieć sobie, które pokrętło za co odpowiada. Nie jest to poważna wada, ale początkujący użytkownicy mogą się chwilę męczyć. Kolejna sprawa to brak jakiejkolwiek regulacji charakterystyki – mamy tylko kardioidu, więc jeśli ktoś potrzebuje wszechkierunkowego odbiornika do nagrywania kilku osób jednocześnie, niestety przejdzie obok tego modelu obojętnie.

    Monitoring w czasie rzeczywistym przez wyjście słuchawkowe to funkcja, która się przydaje i działa bez opóźnień. Możliwość kontrolowania swojego głosu na żywo to coś, czego brakuje w wielu tańszych mikrofonach. Niemniej jednak, cena 399 złotych może wydawać się wysoka dla początkujących streamerów, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z tworzeniem treści i nie są pewni, czy im to „wejdzie”. W takim przypadku tańsze mikrofony USB mogą być rozsądniejszym wyborem na start.

    Gruba, skuteczna gąbka w zestawie to istotny atut w Genesis Radium 750D, lepiej radzi sobie z głoskami wybuchowymi niż cienkie gąbki konkurencji. Z drugiej strony, spory rozmiar i waga całego zestawu (ponad 1,2 kg ze statywem) to aspekt, który może nie pasować każdemu. Jeśli masz małe biurko i każdy centymetr przestrzeni jest na wagę złota, statyw zajmuje sporo miejsca. Można oczywiście zamontować mikrofon na ramieniu – gwint 5/8″ i dołączony adapter 3/8″ to umożliwiają – ale to dodatkowy wydatek.

    Genesis Radium 750D

    Kabel USB-C o długości 2 metrów jest wystarczający dla większości stanowisk – konkurencja często oferuje krótsze przewody, co potrafi być problematyczne. Niemniej brak etui czy pokrowca w zestawie to pewien minus, zwłaszcza dla osób, które często zabierają sprzęt na wyjazdy czy różne lokalizacje. Dla fanów gamingowej estetyki brak podświetlenia RGB może być rozczarowaniem – producent postawił tutaj na minimalizm i stonowany wygląd, co oczywiście ma swoje zalety (mikrofon wygląda profesjonalnie), ale jeśli Twoje stanowisko to tęcza kolorów i chcesz, żeby wszystko świeciło, to nie najlepszy wybór dla Ciebie.

    Uniwersalność połączeń (USB-C i XLR) to bezsprzecznie największy atut tego modelu. Dziś używasz przez USB, za rok dokupujesz interfejs audio i wykorzystujesz XLR – taka elastyczność jest warta swojej ceny. Warto jednak pamiętać, że jakość wykonania, choć wysoka, nie jest idealna we wszystkich aspektach. Dioda LED przy przycisku Mute jest dość słaba i w jasnym pomieszczeniu trudno zobaczyć, czy mikrofon jest wyciszony, co może prowadzić do niezręcznych sytuacji podczas streamów.

    Czy polecam mikrofon USB XLR Genesis Radium 750D? Zależy komu. Jeśli szukasz mikrofonu USB z możliwością przejścia na XLR w przyszłości, cenisz solidne wykonanie i nie przeszkadza Ci kilka dni nauki obsługi – to strzał w dziesiątkę. Jest to sensowna propozycja, biorąc pod uwagę polski rynek, zwłaszcza gdy nie chcemy nic ściągać z zagranicy i liczyć się z dodatkowymi kosztami, czasem dostawy i ewentualnymi problemami z reklamacją. Ten mikrofon to sprzęt dla osób, które traktują tworzenie treści poważnie i chcą brzmieć profesjonalnie, ale nie mają budżetu na sprzęt za kilka tysięcy złotych. To rozwiązanie „na lata”, które będzie rosło razem z Twoim stanowiskiem.

    Polecane
    Ocena końcowa
    star
    star
    star
    star
    star
    4.4
    Jakość dźwięku
    4.5
    star
    star
    star
    star
    star
    Jakość wykonania
    4.5
    star
    star
    star
    star
    star
    Załączone wyposażenie
    4
    star
    star
    star
    star
    star
    Wygoda użytkowania
    4.5
    star
    star
    star
    star
    star
    thumbs up Zalety
    • Solidna metalowa konstrukcja
    • Bardzo dobra jakość dźwięku
    • Ciężki i stabilny statyw Thulium 350D
    • Gruba, skuteczna gąbka
    • Studyjna specyfikacja (Próbkowanie, Pasmo)
    thumbs down Wady
    • Niezbyt intuicyjna obsługa
    • Brak regulacji charakterystyki
    • Wysoka cena dla początkujących
    • Słaba dioda LED przy wyciszeniu
    Subskrybuj
    Powiadom o
    guest
    1 Komentarz
    Najstarsze
    Najnowsze Najwięcej głosów
    SobieRobie

    Aktualna cena to 249PLN w Medaexpert, czyli jesli stojak to blisko 100 to mikrofon wychodzi za 150PLN. Uzywam go do nagrywania VOR na YT i powiem tak… dla amatora to jest top.

    Udostępnij ten artykuł