Nigdy wcześniej nie miałem żadnej styczności z produktami od Redragona, a było ku temu kilka powodów. Ich produkty przede wszystkim nigdy nie leżały w kręgu moich zainteresowań, chociażby dlatego, że myszki przez nich oferowane były raczej z gatunku tych mniej ciekawych i przeznaczonych dla typowo niedzielnych graczy. Podobne zdanie miałem również o większości sprzętu od nich, aczkolwiek dzisiaj, z pomocą ich myszki o nazwie Ebony M998-STD-1K, postaram się przekonać, czy moje przekonania były słuszne!
Specyfikacja
- Typ produktu: mysz dla graczy
- Bateria: 400 mAh
- Łączność: USB / Bluetooth / 2.4 GHz
- Sensor: P3311 (24000 DPI)
- Przełączniki główne: Huano 10mln
- Waga: 61 g
- Gwarancja: 2 lata
- Cena: 169 zł
Specyfikacja pochodzi ze strony producenta
Opakowanie i jego zawartość
Ebony przychodzi do nas w typowym dla Redragona opakowaniu, czyli w dość zwykłym kartoniku o czerwono-białych barwach. Na froncie możemy ujrzeć nazwę modelową, parę kluczowych informacji oraz sam render urządzenia wraz ze stacją dokującą. Na tyle znajdziemy zaś resztę kluczowych cech gryzonia oraz docka wraz z ilustracjami. Ogólnie kartonik sprawia wrażenie wystarczająco solidnego, więc o transport bym się nie martwił. Jeśli chodzi o kwestię wizualną, to preferuję raczej czyste, ładne grafiki, ale gust jest, jak wiadomo, różny i każdy ma swój.
W środku myszka została umieszczona w plastikowej formie wraz ze stacją ładującą obok oraz przewodem potrzebnym do podłączenia stacyjki. Niestety to tyle z wyposażenia i oprócz tego dostajemy jedynie papierologię oraz parę tematycznych naklejek. Szkoda, że nie udało się zawrzeć w tym zestawie chociażby dodatkowego kompletu ślizgaczy, zdecydowanie zyskałby ten model w moich oczach.
Jakość wykonania i wygląd
Spasowanie i jakość użytych materiałów są zaskakująco dobre. Nic nie skrzypi, nie trzeszczy, a materiały zastosowane do budowy Ebony nie sprawiają wrażenia tych z niższej półki. Szczególnie zaskoczyło mnie to, jak ta myszka została wykończona i zbudowana, ponieważ w kwestii spasowania i zwartości konstrukcji absolutnie nie ma się tu do czego doczepić. Nie ma mowy o luźnych łopatkach przycisków głównych ani grzechoczących guzikach przycisków bocznych, w takich samych superlatywach mógłbym się wypowiadać o rolce oraz innych aspektach Ebony. Pod tym względem absolutnie nie mam się do czego przyczepić.
Określiłbym ją mianem batmobilu z Gotham City. Ebony jest cały czarny, bez jakichkolwiek akcentów czy przełamań, nie będę ukrywał, że bardzo mi to przypadło do gustu. Gryzoń wygląda niczym skryty złoczyńca gotowy do działania nawet w najmniej sprzyjających warunkach.
Powierzchnia
Coating zastosowany w Ebony jest dość typowy dla gryzoni z tej półki cenowej. Mamy do czynienia z plastikiem ABS o bardzo matowym i raczej gładkim wykończeniu, lecz nie w takim stopniu jak chociażby w ZX2. Jest po prostu poprawnie i nie miałem żadnych problemów z brakiem przyczepności. Mimo że tworzywo sprawia wrażenie podatnego na wszelkie palcowanie i łatwe brudzenie się, to w moim przypadku problem ten nie występował w ogóle.
Przyciski główne, boczne i scroll
Redragon Ebony został wyposażony w mechaniczne przełączniki marki Huano, których żywotność producent szacuje na 10 milionów kliknięć. Choć nie zdradzono na ich temat żadnych dodatkowych szczegółów, to ich implementacja w tym modelu wypada naprawdę solidnie. Jeśli chodzi o samą charakterystykę, klikacze te można sklasyfikować jako średnie pod względem ciężkości. Oferują one feeling bardzo klasycznego, tradycyjnego przełącznika mechanicznego, zupełnie inny niż optyki.
Korzystanie z tych przełączników jest po prostu bardzo poprawne i satysfakcjonujące. Co najważniejsze i z pewnością ucieszy bardziej wymagających użytkowników, w myszce nie uświadczymy absolutnie żadnego post-travela, a i o jakimkolwiek pre-travelu nie ma tu mowy. Każde kliknięcie jest błyskawiczne i precyzyjne, co w tym przedziale cenowym jest ogromną zaletą.
Przechodząc do boczniaków – tutaj również producent stanął na wysokości zadania. Przyciski mają świetnie wyprofilowany i odpowiedni kształt, co ułatwia ich bezproblemową obsługę podczas rozgrywki. Choć marka przełączników skrywających się pod spodem pozostaje dla nas tajemnicą, to ich praca zasługuje na same superlatywy. Działają fantastycznie, klik jest wyraźny, niezwykle przyjemny i pozbawiony jakiejkolwiek niechcianej gąbczastości czy luzów. Mimo że nie znamy ich dokładnej specyfikacji, sprawdzają się w boju wręcz wybornie.
Rolka to kolejny istotny element tego gryzonia. W przeciwieństwie do modeli o bardzo sztywnym przeskoku, w Ebony zastosowano scrolla z gatunku tych trochę płynniejszych. Marka zastosowanego enkodera nie jest nam niestety znana, jednak sama kultura pracy kółka nie daje powodów do narzekań. Stopnie są tutaj nieco słabiej zaakcentowane, co nadaje przewijaniu dużej gładkości i lekkości. Taka charakterystyka świetnie sprawdza się w codziennym użytkowaniu oraz w tych momentach rozgrywki, gdzie zależy nam na szybkim, mniej restrykcyjnym scrollowaniu bez wyczuwalnego oporu. Dzięki temu scroll jest również niesamowicie cichy, co doceni każdy nocny marek.
Łączność, bateria i ślizgacze
Redragon Ebony oferuje trzy sposoby łączności: przewodową, Bluetooth oraz radiową 2,4 GHz. Każdy z tych trybów podczas moich testów działał bez najmniejszego zarzutu – nie uświadczyłem jakichkolwiek opóźnień czy niepożądanego przerywania sygnału. Warto pochwalić moduł Bluetooth, który błyskawicznie łączył się z każdym przypisanym urządzeniem. Jego obecność na pokładzie to miła wiadomość, zwłaszcza jeśli planujecie używać myszki również do pracy u boku laptopa, gdzie nie zawsze chcemy zajmować port USB dodatkowym odbiornikiem.
Jeśli chodzi o zasilanie, producent podaje, że wewnątrz znajduje się ogniwo o pojemności 400 mAh, co na papierze jest całkiem obiecującą wartością. W praktyce myszka wytrzymywała u mnie około tygodnia użytkowania na jednym ładowaniu. Jest to wynik po prostu poprawny, może nie bije rekordów długowieczności, ale w zupełności wystarcza do komfortowego korzystania na co dzień. Ogromną i niezaprzeczalną zaletą tego modelu jest jednak dołączona do zestawu stacja ładująca. Znacznie uprzyjemnia ona cały proces uzupełniania energii – po skończonej sesji wystarczy po prostu odłożyć na nią gryzonia i zapomnieć o jakichkolwiek przewodach. Dodatkowym atutem docka jest jego podświetlenie, dzięki któremu całość prezentuje się na biurku niezwykle ciekawie i nowocześnie.
Ślizgacze, podobnie jak czas pracy na baterii, można określić mianem solidnych i poprawnych. Zostały one wykonane najprawdopodobniej z klasycznego teflonu. Oferują całkiem gładki ślizg o raczej średniej prędkości, co powinno przypaść do gustu osobom szukającym dobrego balansu między szybkością a pełną kontrolą nad gryzoniem. Warto jednak mieć na uwadze jeden drobny detal: jeśli korzystacie z podkładki o mocno wyczuwalnej, szorstkiej teksturze, to faktura materiału może być minimalnie wyczuwalna pod dłonią w trakcie ruchów myszą.
Sensor i pomiary
Oczko zastosowane w Redragon Ebony to PixArt PAW3311. Choć jest to jednostka pozycjonowana o poziom niżej od znanego PAW3395, to w praktyce okazuje się niezwykle solidna i praktycznie pozbawiona jakichkolwiek słabych punktów. Sensor ten potrafi rozpędzić się do imponujących 24 000 DPI, jednak jak doskonale wiemy – w rzeczywistości nikt nie korzysta z aż tak ekstremalnych rozdzielczości, więc jest to raczej ciekawostka z arkusza specyfikacji.
Podczas testów nie uświadczyłem tutaj absolutnie żadnych problemów z interpolacją, jitteringiem, wygładzaniem (smoothingiem) czy innymi niepożądanymi anomaliami, które potrafią skutecznie zepsuć wrażenia z celowania. Pozytywnie zaskoczył mnie również parametr LOD (Lift-Off Distance), który okazał się dość niski i wynosi około 1 mm. Krótko mówiąc: to bardzo odpowiednia i poprawna w swoim działaniu jednostka, która idealnie odnajduje się w tym segmencie cenowym.
Testy w programie Enotus Mouse potwierdzają moje słowa i pokazują, że PAW3311 to solidny gracz.
Kształt i waga
Forma modelu Ebony od razu zdradza, że mamy do czynienia z dosyć sporym gryzoniem, który nie ukrywa swoich gabarytów. To klasyczne, duże ergo, które zdecydowanie celuje w konkretną grupę odbiorców i z pewnością nie będzie idealnym wyborem dla każdego. Od razu trzeba zaznaczyć, że fingertip grip raczej tutaj odpada – to po prostu nie jest myszka stworzona do tego typu chwytu i kompletnie się z nim nie łączy.
Zamiast tego, bryła ta sprawdzi się fenomenalnie u użytkowników preferujących chwyt palm lub relaxed claw, dysponujących przy tym raczej większymi dłońmi. W przypadku pełnego palm gripu, mysz powinna leżeć wręcz idealnie zarówno w dużych, jak i średnich dłoniach. Jeśli natomiast jesteście fanami claw gripu, zalecałbym ten model głównie osobom, których dłonie mierzą od 18,5 cm wzwyż.
Kwestia wagi okazuje się być w tym przypadku niezwykle miłym zaskoczeniem. Mając przed sobą tak dużego gryzonia o wymiarach 124 x 68 x 43 mm, na dodatek bez jakiejkolwiek perforacji obudowy, można by się spodziewać wyczuwalnego ciężaru. Tymczasem Redragon Ebony waży zaledwie 61 gramów! Co najważniejsze, nie osiągnięto tego kosztem jakości wykonania – absolutnie nie możemy tutaj mówić o zastosowaniu cieńszych, tańszych materiałów, które sztucznie i tanim kosztem obniżyłyby masę. Konstrukcja pozostaje sztywna i zwarta. Producent po prostu odwalił w tej kwestii kawał rewelacyjnej roboty, łącząc pokaźne gabaryty z prawie piórkową wagą bez żadnych kompromisów.
Oprogramowanie
Oprogramowanie dedykowane Redragon Ebony to klasyczny przykład softu, który pobieramy bezpośrednio ze strony producenta. Wewnątrz aplikacji znajdziemy dostęp do wszystkich kluczowych ustawień. Możemy skonfigurować tu praktycznie każdy parametr, który mógłby nas interesować.
Na duży plus zasługuje fakt, że program nie obciąża przesadnie komputera pracując w tle. Mimo to, osobiście zalecałbym podejście „ustaw i zapomnij”, czyli skonfigurowanie wszystkiego wedle własnych preferencji i całkowite wyłączenie aplikacji. Myszka posiada wbudowaną pamięć, więc bez problemu zapamięta nasze ustawienia bez konieczności ciągłego działania procesu w systemie.
Jedynym elementem, który w moich oczach nieco odstaje, jest warstwa wizualna. Szata graficzna jest dosyć toporna i kompletnie nie wpisuje się w moje gusta estetyczne, sprawiając wrażenie nieco przestarzałej. Niemniej jednak, jest to kwestia mocno subiektywna i czysto kosmetyczna, bo od strony użytkowej nie można aplikacji wiele zarzucić. Interfejs jest czytelny, nawigacja sprawna, a znalezienie poszczególnych opcji nie sprawia najmniejszego problemu, co w przypadku oprogramowania jest najważniejsze.
Redragon Ebony M998 STD 1K – podsumowanie
Redragon Ebony M998 STD 1K to myszka, która nie próbuje nikomu na siłę zaimponować fajerwerkami czy nachalnym krzykiem. To po prostu sensowna i dobrze przemyślana konstrukcja, która w swoim budżecie dowozi dokładnie to, czego oczekujemy.
W cenie 169 zł otrzymujemy sprzęt o świetnej jakości wykonania, wyposażony w bardzo dobre przełączniki główne i boczne oraz całkowicie „ok” sensor i poprawne ślizgacze. Jedyne, co tak naprawdę może w tym zestawie zaboleć, to dosyć ubogie wyposażenie dodatkowe – w pudełku nie znajdziemy góry gratisów, do których przyzwyczajają nas niektóre marki. Z drugiej strony, ten brak rekompensuje nam z nawiązką dołączona stacja dokująca. To wciąż rzadki widok w tej półce cenowej, a dodatek ten realnie umila życie, eliminując konieczność ciągłego szukania kabla.
Podsumowując, Ebony to bardzo ciekawe ergo, które idealnie wpasuje się w dłonie graczy preferujących chwyt palm oraz luźniejsze wariacje claw gripu. Jeśli szukacie niezawodnego gryzonia, który po prostu działa i oferuje dobry stosunek ceny do możliwości, jest to propozycja zdecydowanie warta uwagi szczególnie patrząc na polski rynek.

Recenzja jest możliwa dzięki firmie Redragon, która udostępniła sprzęt do testów.















Test i recenzja TP-Link RE235BE – Największy skok w historii repeaterów? Prawie
MCHOSE K7 Ultra – test i recenzja – chiński czołg do zadań specjalnych?