W ostatniej recenzji Machenike G5 Pro Max SE wspominałem, że oryginalny G5 Pro doczekał się jeszcze jednego odświeżenia w postaci nieco droższego modelu G5 Pro V2. Czym wyróżnia się na tle konkurencji? Jakie ma wady i zalety? Przekonajmy się w tej recenzji!

Na wstępie zaznaczę, że do testów otrzymałem wersję premium, minimalnie różniącą się wyposażeniem. Poza tym większe różnice techniczne nie występują.

tocSpis treści

    Opakowanie

    Tutaj znajdziemy większe różnice, zwłaszcza względem poprzednika i tańszego brata. Mamy tu (wręcz komicznie) wielki, czarny karton z nadrukiem przedstawiającym kontroler. Na jego tyle znajduje się nieco szersza specyfikacja. Wewnątrz, w grubej piance, znajdziemy kontroler, stację dokującą i akcesoria.

    Specyfikacja

    • Layout: Xbox
    • Kompatybilność: PC, Mobile, Nintendo Switch
    • Łączność: Wired, 2.4G, BT
    • Anallgi: K-Silver JH20
    • Triggery: Optyczne z trigger lockiem
    • Przełączniki główne: Optyczne pod ABXY, Mecha-tactile D-Padem
    • Przełączniki dodatkowe: 2 remapowalne z tyłu, 2 na topie
    • Silniki wibracyjne: 2 asymetryczne + 2 w triggeraxh
    • Żyroskop: obecny
    • Bateria: 860mAh
    • Polling rate: 1000Hz (Wired, 2.4G)
    • Stacja dokująca: Dostępna (w zależności od wersji dołączana w zestawie)
    • Dostępne wersje kolorystyczne: Biała, Czarna, Pomarańczowa (aniversary)
    • Cena (z dockiem): +-300zł

    Specyfikacja pochodzi z własnych obserwacji

    Wstępne odczucia i obserwacje

    Odbiornik dołączony do G5 Pro V2 2.4G wygląda identycznie jak pierwowzór, a jego wykonanie jest przeciętne, choć spełnia swoją funkcję. Ze względu na jego rozmiary umieszczenie go w porcie znajdującym się w docku może jednak nie być najprostsze. Przechodząc do samej stacji – jest ona wykonana identycznie jak ta dołączona do modelu G5 Pro Max SE (co nie jest zaskoczeniem), z tą drobną różnicą, że posiada kilka pasków LED oraz przycisk do ich obsługi umieszczony z tyłu.

    Kształtu G5 Pro V2 nie ma potrzeby szczegółowo omawiać – nie różni się znacząco od poprzednika. Dlatego płynnie przejdę do większych zmian konstrukcyjnych, zaczynając od chyba najciekawszej, czyli analogów. W tym modelu zastosowano dość nietypową (i mało popularną) platformę K-Silver Jx20. W bazowej wersji mamy JH20, natomiast w pomarańczowej wersji Anniversary – JS20 (czyli TMR). Co jest tak wyjątkowego w tych analogach?

    Po pierwsze, ich płynność jest wzorowa, co jest standardem dla bezstykowych rozwiązań. Kolejnym istotnym aspektem jest zerowy wobble w centrum, co wpływa na jedną bardzo interesującą cechę tego kontrolera – o której wspomnę później. Dodatkowo mamy tu wewnętrzną restrykcję, dzięki czemu analog działa niezwykle płynnie. Gałki wyposażono w anti-friction ringi, które są pozostałością po poprzednich modelach, oraz ogumowanie – które, choć nie zachwyca, jest całkiem przyzwoite.

    Cała magia tej niezwykle ciekawej platformy zaczyna się dopiero wtedy, gdy zdejmiemy nasz kochany, bujający się faceplate oraz podstawę gałek. Przy użyciu odpowiednich narzędzi (których, niestety, producent nie dołącza do zestawu) możemy łatwo wyjąć analog i w jego miejsce zamontować wersję TMR lub Hall Effect z inną twardością sprężyny centrującej (których, oczywiście, również nie znajdziemy w zestawie). To proste, a jednocześnie genialne rozwiązanie, które daje użytkownikowi większą swobodę w dostosowaniu kontrolera do własnych preferencji.

    Na pochwałę zasługują również przełączniki pod przyciskami ABXY. Zamiast mechanicznych switchy od Kailh zastosowano tutaj ich optyczne odpowiedniki. Sam feeling pozostał praktycznie bez zmian, jednak takie rozwiązanie powinno przełożyć się na dłuższą żywotność. D-Pad jest identyczny jak w poprzednich modelach, z tą drobną różnicą, że zastosowano minimalnie twardsze przełączniki. Mimo to feeling nadal pozostaje bardzo dobry.

    Niestety, na tym kończą się elementy, które zostały poprawione lub przynajmniej nie uległy pogorszeniu. Przejdźmy do triggerów, bo to chyba najciekawszy aspekt tego modelu. G5 Pro V2 jest prawdopodobnie jedynym obecnie dostępnym kontrolerem oferującym optyczny mechanizm triggerów. Jakie są zalety tego rozwiązania? Przede wszystkim eliminuje ono ryzyko interferencji między triggerami a analogami. Dodatkowo zwiększa trwałość systemu trigger lock, ponieważ mechanizm przełączania działa na sensorze elektromagnetycznym (prawdopodobnie Hall Effect) ze stosunkowo słabym magnesem.

    G5 Pro V2 - góra

    Niestety, mechanizm triggerów nie jest pozbawiony wad – i to całkiem poważnych. Przede wszystkim, płynność praktycznie nie istnieje, co jest efektem dodatkowych mechanizmów i stanowi spory problem. Kolejną kwestią jest dość przeciętna precyzja tego rozwiązania. Dodatkowo w moim egzemplarzu wystąpił nieprzyjemny problem – sensor trigger locka „rozkalibrował się”, przez co triggery działały odwrotnie, tj. zamiast trybu analogowego włączał się cyfrowy i na odwrót.

    G5 Pro V2 - mechanizm triggerów
    Pozwoliłem sobie wstawić zdjęcia mechanizmu nieco wcześniej 🙂

    Dobra, dość pastwienia się nad tragicznymi triggerami, czas na równie kiepskie przełączniki – bumpery i remapowalne przyciski. Tutaj zaczyna się prawdziwa jazda bez trzymanki, bo zaliczamy regres nawet względem oryginalnego G5 Pro. Bumpery w G5 Pro V2 są równie fatalne jak te w G5 Pro Max SE i cierpią na ten sam problem (odsyłam do jego recenzji, bo nie chce mi się ponownie tego rozpisywać). Niestety, identyczne bolączki dotyczą dodatkowych mini bumperów oraz tylnych przełączników.

    G5 Pro V2 - tył

    Dodatkowo, podczas gdy wszystkie przełączniki na górze mają przynajmniej odrobinę tactile click, te z tyłu są niemal w pełni liniowe i bardzo twarde, co sprawia, że trudno nazwać je przyjemnymi w użyciu.

    Zajżyjmy do środka

    Chociaż w sumie nie widzę sensu, skoro G5 Pro V2 cierpi na te same problemy co wszystkie inne modele z tej serii, a jego konstrukcja jest niemal identyczna. Jedyną ciekawą rzeczą pozostaje mechanizm triggerów. Podsumowując, mamy do czynienia z przeciętną formą, która w zasadzie nie wnosi nic nowego.

    Testy syntetyczne

    Dobra, zerknijmy teraz na pomiary. Przewodowo G5 Pro V2 radzi sobie bardzo przyjemnie, osiągając poniżej 2 ms opóźnienia dla przełączników i około 13 ms opóźnienia dla analogów (nie powiem, że ta różnica nie jest trochę komiczna, ale nie widzę tu bardzo złego wyniku). Od razu zaznaczam, że pomiary zostały wykonane inną metodą, więc nie mamy bezpośredniego porównania z innymi kontrolerami (jedynie można próbować wysnuwać przypuszczenia, jak sobie radzi), ale myślę, że to wystarczy. Różnicę prawdopodobnie powodują opóźnienia samych sensorów Hall Effect, ponieważ pomiar został przeprowadzony właśnie na takich sensorach.

    G5 Pro Max SE - latency
    Wszelkie testy można znaleźć na Gamepadla
    G5 Pro V2 - latency GPDL

    Przejdźmy teraz do 2.4G – 13 ms opóźnienia na przełącznikach i około 25 ms na analogach. No, jest średnio, chociaż wciąż używalne, zwłaszcza na analogach. Co ciekawe, mimo gorszego opóźnienia przełączników, Bluetooth lepiej radzi sobie z opóźnieniami analogów. Osobiście próbowałem wykonać pomiary w GPDL, niestety udało mi się to tylko na analogach (przełączniki optyczne nie współpracują z pomiarami), a wyniki można zobaczyć poniżej. Nie jest aż tak źle, ale też nie najlepiej.

    G5 Pro V2 - kalibracja

    Przejdźmy dalej do kalibracji analogów, a jest o czym mówić. Zacznijmy od podstaw – zewnętrzna martwa strefa jest wzorowo skalibrowana, a wewnętrzna w zasadzie nie istnieje, tak samo jak martwe strefy osiowe. Dodatkowo, jak wspomniałem wcześniej, platforma Jx20 oferuje pewną ciekawą funkcję, a dokładniej – dosłownie perfekcyjny recentering. G5 Pro V2, bez żadnych martwych stref i algorytmów do recentrowania, jest w stanie idealnie wycentrować do pozycji 0.000/0.000. I żeby nie było, sprawdziłem to również na każdej wersji analoga JH20. Jedynymi, które miały problem, były analogi z najlżejszą sprężyną, ale ciężko mi stwierdzić, czy były to egzemplarze, które nie powinny przejść kontroli jakości. Mimo wszystko, czapki z głów dla K-Silver. Rozdzielczość analogów w tym przypadku to około 3000 pozycji.

    Czas pracy na baterii to standard – około 12 godzin, z niewielkim wydłużeniem w przypadku analogów TMR, ale nadal w tej samej okolicy. Czas ładowania wynosi około 2 godziny.

    Software

    Do zarządzania G5 Pro V2 służy Keylinker – koniec, nie widzę sensu omawiania tej aplikacji ponownie, ponieważ zmiany w niej nie występują.

    Podsumowanie Machenike G5 Pro V2

    Szczerze mówiąc, jestem w kropce. Z jednej strony bardzo chciałbym polecić ten kontroler, bo mimo wszystko ma on spory potencjał. Jednak ten potencjał jest nieco zmarnowany. Oczywiście, można powiedzieć, że przełączniki to moja fanaberia, a do płynności triggerów można się przyzwyczaić lub próbować ją poprawić różnymi smarami. Jednak podczas gdy drugi problem można uznać za pomijalny, to pierwszy, w połączeniu z co najwyżej poprawnym działaniem i okazjonalnymi bugami firmware, sprawia, że ciężko mi ten kontroler polecić.

    Oczywiście, nie chcę, aby wyszło, że uważam ten kontroler za same wady, bo ma on również sporo zalet. Mamy tu chociażby genialne analogi – szczerze mówiąc, uważam, że K-Silver Jx20 to najlepsza platforma, z jaką miałem do tej pory styczność. Dodatkowo, przełączniki główne (pomijając bumpery) są bardzo przyjemne, a latency przewodowe nie jest najgorsze (bezprzewodowo też w pełni używalne). Niemniej jednak, wady w tym przypadku przewyższają zalety, co sprawia, że trudno mi jednoznacznie polecić ten kontroler.

    Recenzja była możliwa dzięki firmie Machenike.

    Ocena końcowa
    star
    star
    star
    star
    star
    3.5
    Jakość wykonania
    3.7
    star
    star
    star
    star
    star
    Analogi
    5.0
    star
    star
    star
    star
    star
    Triggery
    3.5
    star
    star
    star
    star
    star
    Przełączniki główne
    4.1
    star
    star
    star
    star
    star
    Przełączniki dodatkowe
    1.0
    star
    star
    star
    star
    star
    Komfort użytkowania
    3.9
    star
    star
    star
    star
    star
    Software
    3.0
    star
    star
    star
    star
    star
    Testy syntetyczne
    4.1
    star
    star
    star
    star
    star
    thumbs up Zalety
    • Genialne analogi
    • Przyjemne przełączniki pod ABXY i D-Padem
    • Nie najgorsze input latency
    • Wzorowa kalibracja analogów
    thumbs down Wady
    • Słaba płynność triggerów
    • Tragiczne bumpery i przełączniki dodatkowe
    • Bugi firmware
    • Faceplate trzyma się dość luźno
    Udostępnij ten artykuł