W ostatnich latach Moondrop zdobył znaczącą pozycję w świadomości przeciętnego konsumenta. Nic w tym dziwnego — mimo że chińska firma istnieje dopiero od 9 lat, ma już na swoim koncie wiele udanych modeli. Polecanie modelu Space Travel jako rozwiązania na wszelkie bolączki (od muzyki po ból pleców) jest doskonałym przykładem na to, jak Moondrop podbił globalny rynek. Dziś mamy do czynienia z najtańszym modelem tego producenta. Quark 2 kosztują jedynie 70 złotych, a ich dźwięk jest dostosowywany za pomocą technologii DSP. Bazując na sukcesie poprzednich modeli, zapowiada się to obiecująco, ale jak jest w rzeczywistości?
Opakowanie i zawartość
Cena Quark 2 znajduje swoje odzwierciedlenie zarówno w zawartości pudełka, jak i w samym opakowaniu. Całość wykonana jest z surowej tektury, a w środku znajdują się jedynie słuchawki, rzep na kabel oraz trzy pary nakładek w różnych rozmiarach. Jest to minimalny zestaw, który pozwala na korzystanie ze słuchawek, ale nic ponadto. Nie jest to jednak poważna wada — skromna liczba akcesoriów przyczynia się do obniżenia ceny.
Wykonanie i wygoda
Sposób, w jaki wykonano Quark 2, jest poprawny, ale nie należy oczekiwać po nich zbyt wiele. Przewód nie jest odłączalny, co uniemożliwia jego wymianę lub ponowne podłączenie. Niestety, brak wentylacji komory przedniej sprawia, że membrana przetwornika wygina się podczas wkładania słuchawek do ucha, co budzi obawy co do ich długowieczności.


Kształt w formie „L-ki” sprawia poważny problem. Przy pełnym osadzeniu słuchawek w kanale słuchowym, plastikowa część prowadząca do kabla opiera się o małżowinę, co powoduje dyskomfort, a w najgorszym przypadku ból. Z tego powodu lepiej nosić te słuchawki z kablem prowadzonym za uchem, co jednak kłóci się z ideą modelu bullet-style. Dodatkowo, dysza o średnicy 6 mm utrudnia stabilne osadzenie słuchawek w uchu. Jedyną zaletą Quark 2 z perspektywy wygody jest lekki przewód, który dobrze się układa.
Brzmienie
Quark 2 to słuchawki o względnie liniowym brzmieniu, jednak podbicie pasma powyżej 1000 Hz sprawia, że dźwięk wydobywający się z pojedynczego przetwornika dynamicznego brzmi przeciętnie. Trafia to prosto w „dolinę niesamowitości” — mamy wrażenie, że coś jest nie tak, choć bez bezpośredniego porównania trudno od razu wskazać, co dokładnie.

Takie brzmienie sprawia, że słuchawkom brakuje naturalności. Całe pasmo wydaje się zbalansowane, ale jeśli kiedykolwiek słuchaliście muzyki na słuchawkach referencyjnych, od razu zauważycie, że dźwięk nie brzmi tak, jak powinien.
Poszczególne elementy pasma są wykonane bardzo poprawnie. Dół jest wyrazisty i nie zakłóca środkowych tonów, a góra nie ma znaczących odchyłów, które mogłyby powodować dyskomfort podczas odsłuchu. Jedynym, ale kluczowym problemem Quark 2 jest przesunięcie w środku pasma, które niestety psuje ogólne brzmienie tych słuchawek.
Taki tuning wydaje się dość dziwny, biorąc pod uwagę obecną wiedzę na temat słuchawek oraz to, jak prezentują się inne modele tego producenta, takie jak choćby Space Travel. W tej półce cenowej trudno znaleźć lepiej brzmiące słuchawki, ale wystarczy dopłacić 20-30 zł, aby uniknąć tego problemu.
Mikrofon i sterowanie słuchawkami
Mikrofon wbudowany w Quark 2 brzmi, jakby wasz głos dochodził spod wody. Problem ten pogłębia fakt, że przy noszeniu kabla za uchem, pilot z mikrofonem ląduje za ustami, co zdecydowanie nie poprawia jakości dźwięku.
Sterowanie słuchawkami jest bezproblemowe z racji na duże i oddzielone od siebie przyciski.
Podsumowanie – Moondrop Quark 2
Moondrop Quark 2 wydają się być przepisem na sukces: tanie Moondropy, tuning przy użyciu DSP i styl noszenia bardziej znajomy dla konsumenta niż ten z kablem prowadzonym za uchem. Jednak na każdym etapie tego planu pojawia się jakieś „ale.” Może i są tanie, ale konkurencja nie jest dużo droższa. Może i korzystają z DSP, ale podobny lub lepszy efekt można osiągnąć analogowo w zbliżonym budżecie, co rodzi problem z ograniczeniem się do portu USB-C. Może i są w stylu bullet, ale dla wielu użytkowników kabel i tak będzie musiał być prowadzony do góry. Jeśli naprawdę nie chcecie wydać więcej niż 70 zł na słuchawki, Quark 2 nie będą złym wyborem, jednak za 90 zł można kupić znacznie lepsze 7Hz Zero:2.
Produkt do testów został udostępniony przez ShenzhenAudio
Test i recenzja TP-Link RE235BE – Największy skok w historii repeaterów? Prawie
MCHOSE K7 Ultra – test i recenzja – chiński czołg do zadań specjalnych?