Parę lat temu na rynku królowały jak najmniejsze klawiatury — najpierw TKL, a później 60%. Teraz natomiast zaczynam zauważać, że coraz więcej osób idzie w drugą stronę i szuka czegoś z NumPadem, czyli w układzie 1800, 96% albo 100%. Tak się składa, że w moje ręce trafiła właśnie jedna z takich propozycji, która może spodobać się szczególnie osobom używającym klawiatury zarówno do gier, jak i do pracy. A dlaczego tak myślę? Przekonacie się w tym teście!

Specyfikacja:
⦁ Rozmiar: 100%
⦁ Łączność: przewodowa
⦁ Przełączniki: Gateron Yellow Pro / Outemu Silent Peach
⦁ Typ przełączników: liniowy
⦁ Typ obudowy: closed design (zamknięta)
⦁ Podświetlenie: RGB
⦁ Keycapy: PBT, double-shot
⦁ Oprogramowanie: dostępne
⦁ Wymiary: 439 x 133 x 41 [mm]
⦁ Waga: 1250 g
⦁ Gwarancja: 2 lata
⦁ Cena: 299 zł
Opakowanie i zawartość
Genesis Thor 404 trafia do użytkownika w prostym, ale estetycznym opakowaniu. Na froncie pudełka widać wygląd klawiatury, rodzaj zastosowanych przełączników oraz kilka podstawowych informacji.
Po otwarciu pudełka, oprócz samej klawiatury, w zestawie znajdziemy:
- Klawiaturę Genesis Thor 404 Full-size,
- przewód USB-C na USB-A,
- switch & keycap puller,
- naklejki,
- dokumentację.
Klawiatura na czas transportu zabezpieczona jest dwiema stabilizującymi piankami. To całkowicie bezpieczne rozwiązanie, stosowane przez większość producentów, więc nie ma się o co martwić.

Wykonanie i wygląd
Thor 404 wykonany jest w całości z tworzywa sztucznego i występuje w białym lub czarnym kolorze. Design jest dość surowy, co osobiście bardzo mi odpowiada. Klawiatura nie tylko wygląda solidnie — ona faktycznie taka jest: ciężka, zwarta i dobrze zaprojektowana. Spasowanie stoi na bardzo wysokim poziomie i trudno mi się tu do czegokolwiek przyczepić.
W środku znajdziemy aluminiowy plate. W czarnej wersji jest on również czarny, co ma swoją wadę i zaletę. Plusem jest to, że klawiatura wygląda wtedy na w pełni jednolitą i „total black”. Niestety cierpi na tym podświetlenie, które odbija się gorzej niż przy białej płycie mocującej. Zamiast gasket-mounta mamy tu klasyczny tray-mount, od którego powoli się odchodzi. Klawiatura jest przez to bardzo sztywna — nie poczujemy tu „pracy” pod naciskiem, charakterystycznej dla konstrukcji na gaskecie.

W środku znalazła się również pianka, ale tylko jedna. Nie oznacza to, że to z automatu gorszy wybór niż konstrukcje z większą ilością wygłuszenia, choć mam wrażenie, że gdyby dołożyć tu gasket-mount i parę warstw pianki, Thor 404 mógłby brzmieć jeszcze lepiej.
Thor 404 ma też dwie bardzo przydatne funkcje. Pierwsza to hot-swap, który pozwala na szybką wymianę przełączników mechanicznych 3- i 5-pin. Druga to gałka do regulacji głośności, z której osobiście korzystam nagminnie.

Keycapy
Nakładki w Thorze 404 wykonane są w standardowym, sprawdzonym połączeniu: PBT i double-shot, więc o trwałość nie musicie się martwić. Czcionka jest prosta, a znaki znajdują się w lewym górnym rogu. Keycapy są prześwitujące, a wszystkie „brzuszki” są domknięte, dzięki czemu strefy są dobrze doświetlone.
Wszystkie nakładki są w jednolitym kolorze — czarne lub białe, zależnie od wersji. Szczerze mówiąc, w przyszłej odsłonie chętnie zobaczyłbym jakieś ciekawsze połączenie kolorów.

Przełączniki i stabilizatory
Genesis Thor 404 Full-size dostępna jest w dwóch konfiguracjach: na przełącznikach Gateron Yellow Pro oraz w cichszej wersji z Outemu Silent Peach.
Outemu Silent Peach
„Brzoskwinki” cechują się stosunkowo niewielką siłą potrzebną do zadziałania — do aktywacji wymagają około 50 g nacisku, a do pełnego wciśnięcia nawet tylko 40 g. Najważniejszy jest jednak fakt, że te przełączniki są skutecznie wyciszone. Osiągnięto to kilkoma rozwiązaniami konstrukcyjnymi — między innymi skróceniem drogi do dna z typowych 3,8–4 mm do około 3,3 mm oraz zastosowaniem gumowych elementów po bokach przełącznika.
Korzystanie z Outemu Silent Peach jest doświadczeniem nietuzinkowym i zdecydowanie interesującym. To jednak nie są switche dla każdego — mogą mieć zarówno wielu fanów, jak i przeciwników. Skok jest bardzo miękki, a w odczuciu delikatnie szorstki i specyficzny. Osobiście nie przepadam za tymi przełącznikami, jednak zdaję sobie również sprawę, że dla sporej części z Was może być to zbawienie i przepustka do częstszego zarywania nocek 🙂.
Gateron Yellow Pro
Drugą wersją do wyboru są dobrze znane Gaterony Yellow Pro — liniowe przełączniki w rozsądnej cenie, a jednocześnie dające masę frajdy z użytkowania. Popularność zyskały głównie u osób, dla których redy były zbyt lekkie. Aby aktywować żółtą wersję, trzeba użyć około 50 gF, a do samego dna — ok. 65 gF. Dla porównania: w czerwonych wartościach te wynosiły odpowiednio ok. 45 i 50 gF.
Osobiście też jestem wielkim fanem „żółtych”. Większy opór sprawia, że robię mniej literówek, a do tego przełączniki są gładkie dzięki smarowaniu i po prostu świetnie brzmią. Moim zdaniem to nadal jeden z najlepszych wyborów na rynku i długo może pozostać niezastąpiony.

Stabilizatory
Stabilizatory są bardzo dobre: w pełni przesmarowane, gładkie i pozbawione niepożądanych dźwięków w stylu szelestu czy klekotu. W tej cenie, pod tym względem, to zdecydowanie jedna z lepszych klawiatur.
Brzmienie
Wybór pod kątem dźwięku jest prosty. Jeśli oczekujecie bezgłośnej klawiatury, zdecydowanie powinniście wybrać Outemu Silent Peach — nie będziecie musieli się martwić, że będziecie komukolwiek przeszkadzać. Gaterony natomiast świetnie sprawdzą się u osób lubiących głębokie, przyjemne dla ucha brzmienie.
Oprogramowanie
Oprogramowanie do klawiatury dostępne jest wyłącznie w formie programu do pobrania. Jest proste: bez problemu zmienicie w nim podświetlenie, przemapujecie przyciski albo nagracie makra. Patrząc jednak na konkurencję, przydałaby się wersja przeglądarkowa…
Podsumowanie
Dostając Thora 404 Full-size do testów, wiedziałem, że mogę spodziewać się solidnie wykonanej klawiatury w rozsądnej cenie. Jednocześnie nie da się pominąć kilku minusów.
Mam tu na myśli przede wszystkim brak gasket-mounta, który stał się już praktycznie standardem nawet w tańszych modelach. Kolejną sporą wadą jest brak trybu bezprzewodowego — tym bardziej że w tej cenie znajdziecie kilka sensownych propozycji oferujących także 2.4 GHz.
Plusów jest jednak zdecydowanie więcej. Wykonanie i spasowanie stoją na wysokim poziomie, podobnie jak obie wersje przełączników (w tym opcja dla fanów ciszy). Stabilizatory wypadają świetnie, a one, wraz z dobrze zaprojektowaną obudową i switchami, składają się na bardzo przyjemne brzmienie. Wersja z Outemu Silent Peach będzie za to świetnym wyborem dla osób, które cenią spokój — ta klawiatura potrafi być praktycznie bezgłośna.
Zatem zostaje najważniejsze pytanie: czy warto kupić Thora 404 Full-size?
Niestety, na ten moment wybór klawiatur gamingowych z NumPadem nie jest ogromny. Thor 404 Full-size to moim zdaniem naprawdę jeden z najlepszych wyborów w tej kategorii, choć brakuje mu odrobiny do ideału. Przeglądając ofertę polskich sklepów, dostrzegłem konkurencję w Redragonie, przy którym wiele razy pozytywnie się zaskoczyłem. Uważam jednak, że obaj producenci celują w dwie różne grupy: Redragon często idzie w bardziej „krzyczący” design, natomiast Genesis jest dla tych, którzy wolą klasykę.

Test i recenzja TP-Link RE235BE – Największy skok w historii repeaterów? Prawie
MCHOSE K7 Ultra – test i recenzja – chiński czołg do zadań specjalnych?