Marki Logitech raczej nie trzeba nikomu przedstawiać, tak samo jak serii G PRO. Taki dopisek w nazwie mają jej flagowe produkty, od myszek, przez klawiatury, aż po słuchawki. Dziś skupimy się przedstawicielu tych ostatnich, a więc Logitech G PRO X 2 LIGHTSPEED, będących drugim już wydaniem tych słuchawek, lecz w odnowionej wersji. Jak radzą sobie one na tle konkurencji? Sprawdźmy!

tocSpis treści

    Opakowanie i jego zawartość

    Logitech G PRO X 2 LIGHTSPEED trafiają w nasze ręce w opakowaniu o dość monotonnej, typowej dla producenta kolorystyce. Na froncie pudełka znajdziemy logo producenta, nazwę modelu i jego render, a także spis podstawowych informacji, jeśli chodzi zaś o pozostałe jego boki, jest podobnie. Wiele napisów, na które raczej nikt nie zwróci uwagi.

    W opakowaniu nie ma luźno latających elementów. Wszystko elegancko posegregowano w mniejszych pudełeczkach wewnątrz. W nich znajdziemy:

    • kabel jack 3,5mm,
    • kabel USB-C – USB–A,
    • wpinany mikrofon,
    • dongle 2,4 GHz
    • zamienne welurowe nauszniki.
    image00015

    Jakość wykonania

    Patrząc na cenę Logitech G PRO X 2 LIGHTSPEED, która wynosi aż 1249 zł, powinniśmy spodziewać się wybitnej jakości wykonania.

    Czy faktycznie jest ona tak doskonała, jak sugeruje cena? Niby tak, ale… od początku.

    Prowadnice i elementy obrotowe utrzymujące muszle wykonano z czarnego aluminium, które nie skrzypi i nie ugina się pod naciskiem. Te elementy nie mają żadnych luzów i poruszają się płynnie, bez przeszkód. Jeśli chodzi o nauszniki, postawiono na ekoskórę – jako tako niezłą, lecz – ze względu na strukturę i to, jak miękka jest pianka wewnątrz – pozostawiającą wrażenie, jakby miała zacząć się w niedalekiej przyszłości łuszczyć.

    Nic nie szkodzi, bo do zestawu dorzucono także pady welurowe, do jakości i praktyczności których trudno się jakkolwiek przyczepić. Tego samego nie można niestety powiedzieć o pałąku, wykonanego z tej samej ekoskóry, co domyślnie założone nauszniki.

    Żadne z kabli nie zostały oplecione, ale nie ma się co stresować – są naprawdę solidnie zrobione.

    Komfort użytkowania i łączność

    G PRO X 2 LIGHTSPEED testowałem w różnych warunkach i sprawdzałem ich zastosowanie w wielu sytuacjach. Nie skłamę, jeśli powiem, że wygoda idzie tutaj w parze z ceną. Należy jednak zaznaczyć, że korzystałem z moim zdaniem wygodniejszych padów welurowych. Nie powodują one żadnego dyskomfortu, a dzięki swojej konstrukcji zapewniają odpowiednią wentylację, co znacząco zwiększa komfort podczas częstych, a przede wszystkim długich sesji przed komputerem. Domyślne nauszniki, wykonane z ekoskóry, cechują się moim zdaniem nieco gorszą ergonomią, z uwagi na nieoddychający materiał, co będzie problematyczne szczególnie w upalne dni, powodując potliwość, a co za tym idzie również dyskomfort podczas rozgrywki.

    Producent pozostawił nam do dyspozycji 3 sposoby komunikacji, które przewijają się od początku recenzji, są to:

    • 2,4 GHz
    • Bluetooth
    • Kabel Jack

    Komunikacja bezprzewodowa została przetestowana na odległości 20 metrów w warunkach, gdzie sygnał musiał przenikać przez ściany. Pomimo tego połączenie pozostało stabilne, co potwierdza deklaracje producenta dotyczące zasięgu do 30 metrów.

    image00018 1

    Aplikacja

    Słuchawki współpracują z dedykowaną aplikacją Logitech G Hub, która w moim odczuciu jest bardzo estetyczna, ale mało intuicyjna i dość trudno było mi odnaleźć to czego w danym momencie szukałem. Słuchawki widoczne są w aplikacji tylko i wyłącznie po podłączeniu dołączonego Dongle’a 2,4GHz. Prezentuje ona bardzo mało rozbudowany korektor słuchawek, składający się z wyłącznie 5 suwaków, co daje bardzo mało możliwości zmiany brzmienia. Odnaleźć możemy tu również tryb dźwięku przestrzennego, zwanego przez producenta „DTS”. Tryb ten obcina średnicę i górę, podbijając jednocześnie bas, co w efekcie znacząco pogarsza lokalizację przeciwników, przez co stanowczo odradzam korzystanie z tej funkcji. Znajdziemy tu również opcję „Blue Voice”, która poprawia jakość rejestrowanego dźwięku, redukując szumy i sprawiając, że głos brzmi bardziej naturalnie.

    Zrzut ekranu 2025 02 03 141105
    Zrzut ekranu 2025 02 03 141147
    Zrzut ekranu 2025 02 03 141205
    Zrzut ekranu 2025 02 03 141845

    Bateria

    Żywotność baterii deklarowana przez producenta wynosi 50 godzin, co moim zdaniem jest wartością zbliżoną do rzeczywistej. Korzystając ze słuchawek za każdym razem na około 70-80% głośności, udało mi się osiągać około 47 godzin.

    Mikrofon

    Dołączony mikrofon z włączonym trybem Blue Voice prezentuje się naprawdę nieźle, co można samemu ocenić, odsłuchując poniższy plik. Nie spotkamy tu żadnych szumów i trzasków. Nie jest to oczywiście jakość mikrofonu pojemnościowego, choć do celu, do jakiego został stworzony, czyli komunikacji ze znajomymi podczas rozgrywki, jest w pełni wystarczający.

    Brzmienie

    Przyglądając się poprzedniej części recenzji, można by powiedzieć, że Logitech G PRO X 2 LIGHTSPEED to produkt niemal pozbawiony wad. Wysoka jakość wykonania, różnorodne sposoby komunikacji, daleki zasięg czy bateria wystarczająca na wiele wieczornych sesji ze znajomymi to bez wątpienia mocne strony tego modelu. Jednak, jak to często bywa, rzeczywistość bywa bardziej skomplikowana, a niektóre aspekty wymagają krytycznego spojrzenia. Jednym z takich elementów jest brzmienie, które nie jest w pełni takie jak byśmy tego chcieli.

    Słuchawki z nausznikami z ekoskóry charakteryzują się podbiciem w zakresie 30–160 Hz, co sprawia, że dźwięk staje się mocno przytłumiony i mało klarowny. W praktyce oznacza to, że niskie tony dominują nad resztą pasma, odbierając dynamikę i szczegółowość. Powoduje to wrażenie bycia w pewnego rodzaju „bańce” czy też „zamkniętym pokoju”.

    Przechodząc do średnicy, ekoskórzane pady radzą sobie naprawdę dobrze, choć trochę brakuje im do perfekcji. Zauważyć możemy lekkie podbicie od 600 Hz, ale nie byłbym w tym przypadku zbyt krytyczny, bo nie zmienia to znacząco brzmienia. Słuchając Linkin Park czy Christiny Aguilery, możemy usłyszeć piękno ludzkiego głosu i to co autor chciał przekazać słuchaczowi. Niestety, problemy zaczynają się w okolicach 1600 Hz, gdzie pojawia się wyraźna dziura. Co gorsza, te niedoskonałości towarzyszą całemu pasmu aż do jego końca, niezależnie od wybranego typu padów.

    Najprościej rzecz ujmując, wysokie tony w G PRO X 2 LIGHTSPEED są nierówne i wyraźnie „dziurawe”. Pierwszy problematyczny zakres to między 1600 Hz a 2600 Hz, kolejny obejmuje od 3500 Hz do 5800 Hz, a ostatni rozciąga się od 7000 Hz aż do końca pasma. W rezultacie brzmienie w tej części spektrum jest wyraźnie pozbawione detali i szczegółowości, co znacząco wpływa na ogólne postrzeganie brzmienia.

    Koniecznym jest również przyjrzeć się padom welurowym, które niestety nie wypadają dobrze, a wręcz prezentują się fatalnie. Znaczący spadek od 70 Hz do 600 Hz sięgający -10dB, czy też dziurawa góra, dosłownie psują całe brzmienie. Ciężko znaleźć tu jakikolwiek pozytyw, przez co pady te stają się wręcz asłuchalne, więc pozostawmy ich temat na tym etapie i skupmy się na padach ekoskórzanych.

    Było trochę o muzyce i ogólnym brzmieniu, teraz pora na coś, do czego Logitech G PRO X 2 LIGHTSPEED zostały stworzone – gry. Na potrzeby tej recenzji odświeżyłem kilka tytułów, które „czekały na lepsze czasy”. Wśród nich znalazły się „Wiedźmin 3: Dziki Gon”, „Dying Light 2” oraz „Subnautica”. To gry, których soundtracki wręcz wciskają w fotel i pozostawiają niesamowite wrażenie. Tym razem nie było inaczej, choć nie można tego również nazwać perfekcją. Znacząco słychać podpicie dołu pasma, ale dalej możemy cieszyć się z rozgrywki i z tego co przygotowali dla nas twórcy w towarzyszących nam ścieżkach dźwiękowych.

    Nie sposób pominąć również aspektu gier, w których kluczową rolę odgrywa lokalizowanie przeciwnika na podstawie dźwięków. Aby przetestować ten element, sięgnąłem po tytuły takie jak „CS-2” czy „Hell Let Loose”, gdzie nasłuchiwanie kroków, wystrzałów czy zbliżających się wrogów jest nieodzowną częścią rozgrywki. Pomimo wcześniej wspomnianego podbicia, słuchawki wciąż radziły sobie całkiem nieźle, dźwięk był dość precyzyjny i umożliwiał wychwycenie kierunku oraz źródła dźwięku.

    AVG

    Podsumowanie Logitech G PRO X 2 LIGHTSPEED

    Decydując się na recenzję Logitech G PRO X 2 LIGHTSPEED, postawiłem poprzeczkę bardzo wysoko, zważywszy na wysoką cenę. Słuchawki te wywołały u mnie mieszane uczucia. Z jednej strony są doskonale wykonane, trudno wskazać jakiekolwiek wady konstrukcyjne. Komfort użytkowania, szczególnie z padami welurowymi, jest imponujący – słuchawki nie uciskają głowy nawet po długim czasie użytkowania. Bateria wytrzymuje blisko 50 godzin, co pokrywa się z deklaracjami producenta. Na zasięg również nie można narzekać, sprzęt działał nawet oddzielony od komputera ścianami. Z drugiej jednak strony, brzmienie tych słuchawek jest akceptowalne tylko w przypadku padów ekoskórzanych. Welurowe pady, pomimo, że są bliższe mojemu sercu, brzmią po prostu fatalnie. 

    Podsumowując, Logitech G PRO X 2 LIGHTSPEED mają swoje mocne i słabe strony. W grach drużynowych, po założeniu padów z ekoskóry, zyskamy na precyzji lokalizacji przeciwników, co pozwoli na dokładniejsze wychwytywanie źródła dźwięków takich jak kroki czy wystrzały. W przypadku słuchania muzyki czy ścieżek dźwiękowych w grach, nie doświadczymy fajerwerków czy przysłowiowych „wodotrysków”, ale nie będzie to na pewno produkt o którym chcielibyśmy zapomnieć.

    Dziękuję serdecznie firmie Logitech, która egzemplarz G PRO X 2 LIGHTSPEED udostępniła na testy.

    Ocena końcowa
    star
    star
    star
    star
    star
    3.5
    Jakość wykonania
    4
    star
    star
    star
    star
    star
    Komfort użytkowania
    4
    star
    star
    star
    star
    star
    Mikrofon
    3
    star
    star
    star
    star
    star
    Brzmienie
    3
    star
    star
    star
    star
    star
    thumbs up Zalety
    • Bardzo dobre wykonanie
    • Możliwość zmiany padów na welurowe
    • Dość długi czas na baterii
    thumbs down Wady
    • Słabe brzmienie na padach welurowych
    Udostępnij ten artykuł