Za niedługo zaczynamy okres na kupowanie prezentów na Mikołaja oraz Boże Narodzenie. Dzisiaj przyszła pora na klawiatury – bo to właśnie ich ostatnio na rynku pojawił się wysyp.
W tym zestawieniu przybliżę Wam kilka najciekawszych moim zdaniem propozycji, jednak pamiętajcie, że wszystkie opłacalne klawiatury rozdzielone na rozmiar oraz półkę cenową znajdują się na naszej liście polecanych.
Tanio i dobrze, ale…

Aula F75 / Ajazz AK820
Na początek zajmiemy się klawiaturami, które mimo niskiej ceny oferują zdecydowanie więcej niż konkurencja. Mówię tu o modelach Aula F75 oraz Ajazz AK820. Oba mają rozmiar 75%, co pozwala zachować cały rząd klawiszy funkcyjnych oraz strzałek w porównaniu do modeli 60%, a jednocześnie oszczędzić miejsce w porównaniu do TKL. Zarówno Aula, jak i Ajazz (choć w tym przypadku za dopłatą) oferują tryb bezprzewodowy oraz baterię o pojemności 4000 mAh, co pozwala na pracę przez około 10-14 dni.
Przydatnym udogodnieniem jest KNOB, czyli gałka do regulacji głośności. Dodatkowo obie klawiatury oferują funkcję hot-swap, co umożliwia łatwą i szybką wymianę przełączników. Wewnątrz znajdują się także dodatkowe warstwy wygłuszające, dzięki czemu obie klawiatury brzmią zdecydowanie lepiej niż większość, nawet droższych modeli. Ponadto, wyposażone są w gasket-mount, który wpływa na przyjemniejsze wrażenia z pisania, ponieważ klawiatura bardziej się ugina.
Klawiatury wykonane są głównie z wysokiej jakości plastiku, a co ważne, oferują zamkniętą obudowę, co jest rzadkością w tej cenie i pozytywnie wpływa na brzmienie, a moim zdaniem także na estetykę. Stabilizatory oraz przełączniki są przesmarowane, dzięki czemu pisanie na tych klawiaturach to czysta przyjemność.
Jedyną wadą, o której warto wspomnieć, jest dostępność, ponieważ najlepiej zamawiać je z Aliexpress, gdzie ceny są najniższe, a czas oczekiwania wynosi około 10-14 dni od momentu złożenia zamówienia. Dodatkowym problemem jest gwarancja, która w przypadku produktów z tego portalu bywa dość niejednoznaczna. Jeśli więc szukacie czegoś dostępnego od ręki lub z dwuletnią gwarancją, zapraszam do zapoznania się z kolejnymi opcjami…

Rozsądny wybór
Moim zdaniem, aby kupić świetną klawiaturę, która nie tylko posłuży nam przez lata, ale także pozwoli głębiej zanurzyć się w to hobby, warto przeznaczyć około trzystu złotych. W tym segmencie cenowym można znaleźć naprawdę interesujące propozycje, co najważniejsze – dostępne w Polsce. Moimi dwoma faworytami są Genesis Thor 404 TKL oraz świeży Dark Project ALU 87 Onionite.
Dark Project ALU87A Onionite
Onionite to świeży projekt stworzony we współpracy z dwoma influencerami – „Ziemniakiem” oraz Grzegorzem Rycko, których na pewno kojarzycie, jeśli choć trochę interesujecie się technologią. Z marką Dark Project miałem pierwszą styczność rok temu, kiedy testowałem model KD87A Skeleton, który zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Następnie pojawiła się linia DPO 87, która miała zastąpić poprzedni model, a teraz mamy ALU 87 Onionite. Moim zdaniem jest to jedna z najlepszych klawiatur w tym przedziale cenowym.
ALU87A posiada świetne przełączniki, choć stabilizatory nie są już tak rewelacyjne. Mają ewidentny nadmiar smaru, przez co wciskają się dość ciężko i topornie. Jeśli chodzi o wykonanie, to jest ono naprawdę dobre – ALU 87 Onionite składa się z dwóch aluminiowych nakładek. Szkoda jedynie, że zastosowano tu konstrukcję float-key, czyli otwartą obudowę, jednak dzięki kilku warstwom pianek w środku klawiatura jest bardzo cicha. Choć nie osiąga poziomu switchy silent, to w nocy nie powinna przeszkadzać podczas grania. Warto dodać, że na ten moment klawiaturę możemy kupić tylko w wersji białej z przełącznikami liniowymi, ale w razie potrzeby można je wymienić na inne typu MX-style.

Genesis Thor 404 TKL
Thora 404 TKL, podejrzewam, że większości nie trzeba przedstawiać. Klawiatura zadebiutowała z okazji dwunastolecia marki Genesis, więc jest obecna na rynku od ponad roku. W tym przypadku mamy do czynienia z klawiaturą w całości wykonaną z bardzo dobrej jakości plastiku, a co ważne – obudowa jest zamknięta (non-floating key design), co sprawia, że Thor 404 brzmi świetnie i wygląda ładniej, przynajmniej w mojej opinii. Z wad warto wspomnieć o słabym wygłuszeniu, ponieważ wewnątrz znajduje się tylko cienka warstwa pianki pod PCB oraz standardowy tray-mount. Między innymi dlatego Thor jest głośniejszy od wspomnianego wcześniej Dark Projecta, choć warto zadać sobie pytanie – czy szukamy klawiatury cichej, czy takiej, która dobrze brzmi. Na pewno znajdą się zwolennicy obu opcji.
Do wyboru mamy dwie kolorystyki – czarną oraz białą – oraz dwa rodzaje przełączników: liniowe Gateron Yellow Pro oraz dotykowe Kailh Box Brown, czyli modele, które społeczność hobbystów pokochała jako budżetowe opcje. W połączeniu ze stabilizatorami tworzą, moim zdaniem, jedną z najlepiej, jeśli nie najlepiej brzmiących klawiatur do 300 zł. Dodatkowo, Thor 404 oferuje możliwość przetestowania innych przełączników, ponieważ jest wyposażony w funkcję hot-swap, która wspiera zarówno trzy-, jak i pięciopinowe przełączniki.

Jeśli myślicie pomiędzy Thorem 404, a Onionitem to niestety na nasze porównanie musicie jeszcze trochę poczekać, mimo to już teraz mogę powiedzieć, że niezależnie którą z nich wybierzecie to powinniście być zadowoleni 😊.
Parę modeli od Redragona
Rozsądny wybór to także klawiatury full-size, które niestety są nieco droższe, a znalezienie dobrej opcji, która jednocześnie nie przekroczy progu 300 zł, bywa trudne. W tym przypadku poleciłbym markę Redragon. Firma oferuje wiele klawiatur o rozmiarze zbliżonym do pełnowymiarowych, które pozbawione są jedynie przycisków ze strefy nawigacyjnej, zazwyczaj znajdującej się nad strzałkami. Konkretnego modelu nie wymienię, ale zdecydowanie przy zakupie klawiatury z NumPadem warto skupić się na następujących modelach:
- K686 EISA
- K664 Gloria Pro
- K688 Bragi
- Garen K656
Mimo zupełnie innej nazwy, trzy pierwsze wymienione przeze mnie klawiatury są dość podobne do siebie i niewiele się różnią poza kolorem i przełącznikami. Osobiście miałem przyjemność testować model Glorie Pro i szczerze mówiąc, nie spodziewałem się tak dobrze zaprojektowanego sprzętu od „Czerwonego Smoka”. Za nieco ponad 300 zł otrzymujemy klawiaturę, która brzmi świetnie, ma doskonałe przełączniki oraz solidne stabilizatory. Switche są bardzo lekkie, więc nie każdemu przypadną do gustu, ale w razie potrzeby zastosowany hot-swap wspiera przełączniki 3- i 5-pinowe. Dodatkowo jest to klawiatura bezprzewodowa, która na jednym ładowaniu wytrzymuje 7-9 dni. Z wad z pewnością wymieniłbym brak innych wersji, na przykład z przełącznikami tactile, oraz wykonanie, które, choć nie można nazwać złym, w niektórych miejscach nie robi na mnie najlepszego wrażenia.

Recenzja Redragon K664 Gloria Pro: Uniwersalność, i to w pięknym kolorze – test i recenzja Redragon Gloria Pro
Recenzja Redragon K656 Garen Pro: Test Redragon Garen K656 PRO – złoty środek między graniem a pracą!
Wybór dla prawdziwego gracza
Czym byłby artykuł o klawiaturach dla graczy bez wzmianki o przełącznikach magnetycznych? Przełączniki te wyróżniają się wieloma zaletami. Popularność zyskały dzięki funkcji rapid trigger, która pozwala na ustawienie dowolnego punktu aktywacji i resetu. Dzięki temu zamiast tradycyjnej aktywacji po przejściu trzonu o 2 mm, w przypadku przełączników magnetycznych aktywacja może nastąpić nawet po 0,1 mm. Dodatkowo, przełączniki magnetyczne charakteryzują się większą trwałością i wytrzymają znacznie dłużej niż standardowe switche mechaniczne.
Problemem może być jedynie cena, ponieważ za takie rozwiązanie często trzeba zapłacić znacznie więcej. Pamiętajcie także, że tego typu sprzęty są preferowane głównie przez profesjonalistów. Jeśli myślicie, że dzięki niższemu punktowi aktywacji staniecie się lepsi w swojej ulubionej strzelance, to muszę Was zmartwić – nie staniecie się. Może to dać pewną przewagę, ale nie przeniesie Was na wyższy poziom, ponieważ jak to mówią – „to nie sprzęt, a technika, czyni z Ciebie zawodnika”.
Redragon Fidd K683
Zacznijmy od najtańszej klawiatury – Redragon Fidd K683. Jest to najtańsza klawiatura magnetyczna na polskim rynku, którą mogę polecić głównie ze względu na funkcję rapid trigger. Poza tym nie wyróżnia się niczym specjalnym. Stabilizatory i nakładki są przyjemne, choć ich profil różni się od większości pre-buildów i keycapy nie wszystkim mogą przypaść do gustu. Mi się akurat bardzo spodobały i szkoda, że producent nie sprzedaje ich osobno, na większe rozmiary klawiatur. Wykonanie jest akceptowalne, ale w tej cenie można znaleźć lepsze propozycje z przełącznikami mechanicznymi. Fidda polecam osobom, którym zależy na rapid triggerze przy jak najniższej cenie.

Dark Project ALU 87 Gamma
Kolejnym ciekawym modelem w średniej półce cenowej jest nowo zaprezentowany Dark Project ALU 87 Gamma, który właśnie wchodzi na rynek. Uważam, że na dzień dzisiejszy nie ma sobie równych. Za 499 zł otrzymujemy klawiaturę magnetyczną TKL, w większości wykonaną z aluminium, z bogatym zestawem akcesoriów, które pozwolą na zabawę w klawiaturowe hobby. Poza wygłuszeniem, znajdziemy tu również gasket-mount, który trzeba zamontować samodzielnie, ale to nic trudnego. Szkoda, że obecny hot-swap pozwala na wymianę tylko na inne magnetyczne przełączniki, podczas gdy konkurent, Glorious GMMK 3 HE, obsługuje zarówno mechaniczne, jak i magnetyczne switche. Największą bolączką są stabilizatory, które są gorsze niż te w Onionite – przez zastosowane naklejki w PCB cykają i kleją się na spodzie, co jest wyraźnie słyszalne. Można je usunąć, co zdecydowanie zalecam. Poza tymi dwoma wadami klawiatura jest niemal idealna.
Trzej królowie – Razer, IQUNIX i Wooting
Zatem pora na ostatnią już propozycję w dzisiejszym zestawieniu. Tutaj ciężko było mi się zdecydować na konkretny model, jednak wybrałem trzy, a dokładniej mówiąc to:
- Razer Huntsman V3 Pro Tenkeyless Analog Gen2
- IQUNIX EZ60/EZ63
- Wooting (dowolny model)
Wszystkie z tych trzech modeli to bez wątpienia jedne z najlepszych klawiatur do gier, jakie można obecnie kupić. Osobiście spośród nich wybrałbym Wootinga, dokładniej model 80 HE, ze względu na praktyczny rozmiar i zamkniętą obudowę, w przeciwieństwie do Razera. Problem z nim polega na tym, że będzie dostępny dopiero od 24 grudnia, a dodatkowo, podobnie jak IQUNIX, nie jest dostępny w Polsce.
Podsumowanie
Podsumowując, przedstawiłem Wam dziś trzynaście propozycji klawiatur, które są warte zakupu – od tych dobrych i najtańszych, po droższe modele na profesjonalną scenę e-sportową. Mam nadzieję, że pomogłem Wam w wyborze klawiatury, zarówno dla siebie, jak i na prezent. Pamiętajcie, że to tylko moje propozycje, a pełną listę opłacalnych klawiatur, podzielonych na rozmiar i cenę, znajdziecie tutaj.
Życzę Wam wesołych i spokojnych świąt, oraz wymarzonych klawiatur pod choinką 😉
Test i recenzja TP-Link RE235BE – Największy skok w historii repeaterów? Prawie
MCHOSE K7 Ultra – test i recenzja – chiński czołg do zadań specjalnych?