Flydigi to jeden z tych producentów padów, który wypuszczając nowy model, wzbudza poruszenie na forach poświęconych tematyce kontrolerów. Czy słusznie? Odpowiedź jest zarówno twierdząca, jak i przecząca. Dziś chciałbym zaprosić na test ich najnowszego produktu – modelu Vader 4 Pro. Porównam go również do poprzednika, modelu Vader 3 Pro, oraz droższego brata – niedawno recenzowanego modelu Apex 4. Postaram się odpowiedzieć na pytanie, czy Flydigi udało się wyprzedzić konkurencję?

tocSpis treści

    Opakowanie

    Vader 4 Pro przychodzi do nas w stosunkowo małym opakowaniu (w porównaniu do takiego Apex 4), które jest całkowicie czarne. Podobnie jak w przypadku Apexa 4 i innych kontrolerów tego producenta, opakowanie sprawia wrażenie, jakby producent zapomniał o dodatkowej obwolucie, która mogłaby lepiej ukazać produkt. Nie uważam tego za negatywny krok – widać, że producent stawia na sam produkt, a nie na wygląd opakowania. Niemniej jednak, miło byłoby, gdyby na pudełku znalazła się ilustracja, która mogłaby przyciągnąć wzrok potencjalnych nabywców. Na froncie opakowania znajdziemy niemal całą rozprawkę o kontrolerze, wraz z opisem jego interesujących funkcji. Z kolei na tyle umieszczono nieco szerszą i bardziej techniczną specyfikację, a na bokach znajdują się informacje kontaktowe do producenta oraz link do oprogramowania w postaci kodu QR.

    Wewnątrz opakowania znajdziemy, w plastikowej wytłoczce, sam kontroler Flydigi Vader 4 Pro i odbiornik 2.4G, a pod nią znajdziemy wszelką papierologię i przewód USB-A do USB-C.

    Specyfikacja:

    • Layout: Xbox
    • Łączność: Przewodowo, 2.4G, BT
    • Kompatybilność: PC, Mobile, Nintendo Switch
    • Złącza: USB-C, do stacji dokującej
    • Analogi: Hall Effect (bliżej nie znany model, podobnie jak w przypadku Apex 4, jest to autorski model Flydigi)
    • Triggery: Hall effect z trigger lockiem
    • Przełączniki główne: mechaniczne pod ABXY i D-Padem
    • Przełączniki dodatkowe: 4 z tyłu 2 z przodu, remapowalne
    • Żyroskop: tak
    • Silniki wibracyjne: 2 Asymetryczne + w triggerach
    • Bateria: 800mAh
    • Polling rate: 1000Hz Xinput Przewodowo i 2.4G, 125 Hz Switch przewodowo i BT Xinput, 500Hz Switch BT.
    • Dostępne wersje kolorystyczne: Czarna, biała (biała to wersja specjalna)
    • Stacja dokująca: sprzedawana oddzielnie
    • Cena (za wersję podstawową): 315zł

    Specyfikacja pochodzi ze sklepu producenta

    Wstępne odczucia

    Zaczynając od chyba najmniej istotnej rzeczy, przewód USB-C, który dołączono do kontrolera, jest typowym czarnym kablem, bez oplotu, jak w przypadku większości kontrolerów, które dotychczas testowałem. Jeśli chodzi o łatwość układania się na biurku, nie jest źle, ale też nie ma efektu „wow”. Odbiornik dołączony do Vadera 4 Pro pozwolę sobie wręcz pominąć, ponieważ wygląda identycznie jak ten z Apexa 4. Różni się jedynie kolorem – jest czarny i ma nadrukowany napis „Vader 4 Pro”. To całkiem przydatne, ponieważ mając kilka odbiorników Flydigi, które wyglądają identycznie, łatwiej jest je rozróżnić, gdy są przechowywane w jednym pojemniku.

    Przechodząc do sedna sprawy, Flydigi Vader 4 Pro to kontroler w standardowej wielkości, z klasycznymi gripami w stylu Xbox. Jeśli chodzi o jakość wykonania, szczególnie w porównaniu do poprzednika, Vadera 3 Pro, widać zdecydowaną poprawę. W przypadku poprzedniego modelu, mimo że recenzenci chwalili go za doskonały hardware, wielu z nich zwracało uwagę na przeciętną jakość plastiku oraz nieprzyjemny zapach, co mogę częściowo potwierdzić w odniesieniu do Vadera 3 Pro. W przypadku Vadera 4 Pro nie mam żadnych zastrzeżeń – plastik jest znacznie przyjemniejszy w dotyku (choć nadal nie osiąga poziomu topowych produktów). Grip jest również znacznie poprawiony – ma przyjemną fakturę, która skutecznie poprawia chwyt, co stanowi znaczną poprawę w porównaniu do modelu 3 Pro. W porównaniu do modelu Apex 4, Vader 4 Pro ma nieco mniejsze gripy, przez co może nieco gorzej leżeć w większych dłoniach. Jednak rekompensuje to znacznie mniejszą wagą niż Apex 4.

    Na froncie modelu Vader 4 Pro znajdują się dwa analogi typu Hall Effect, które łączą zalety rozwiązań z modelu Apex 4 (regulacja sprężyny centrującej, świetne centrowanie) i Vadera 3 Pro (lepsza kontrola, bardziej liniowa praca). Uważam je za jedne z najprzyjemniejszych na rynku. Regulacja odbywa się za pomocą plastikowego pierścienia wokół analogów. System działa dobrze, choć ma minimalne luzy, co jednak nie przeszkadza w użytkowaniu. Same gałki są standardowej wysokości, przyjemnie ogumowane, a metalowy ring mający zmniejszać opory jest bezużyteczny – wynika to z konstrukcji, która uniemożliwia mu kontakt z pierścieniem.

    Przełączniki zastosowane w Vader 4 Pro są praktycznie identyczne jak w modelach 3 Pro i Apex 4. To przełączniki typu Mecha-tactile, które uważam za jedne z najlepszych w tej kategorii. Mają przyjemny pre-travel i pracują dość liniowo. Na froncie znajdują się również dwa dodatkowe przełączniki, C i Z, oparte na przełącznikach kopułkowych (tak jak wszystkie przełączniki funkcyjne).

    Bumpery w Vader 4 Pro mogę szczerze uznać za lepsze niż te w modelu Apex 4 – mają nieco niższy pre-travel i lżejsze przełączniki. Triggery teoretycznie to zwykłe Hall Effecty, ale ich sprężyna i kąt natarcia sprawiają, że są to jedne z najlepszych, z jakimi miałem styczność. Interesująco robi się, gdy przełączymy dźwigienkę na tyle kontrolera, odpowiedzialną za trigger lock. Wtedy, dzięki sprytnemu mechanizmowi, triggery działają jak przełączniki mechaniczne. To rozwiązanie znacząco upraszcza mechanizm blokady, a sama praca triggerów w trybie cyfrowym jest bardzo satysfakcjonująca. Jedynie brak 3-stopniowej blokady może być dla mnie minusem, ale to już kwestia preferencji. Na tyle kontrolera znajdują się także 4 remapowalne przełączniki, mające charakterystyczny layout producenta, identyczny jak w Vader 3 Pro. Są one nieco bliżej siebie niż w modelu Apex 4, ale ich feeling pozostał niezmieniony.

    VAder 4 Pro - dół

    Jak to w środku wygląda?

    Po wykręceniu czterech śrubek trzymających obudowę i chwili walki z zatrzaskami, Vader 4 Pro odsłania swoje urokliwe PCB. Po wykręceniu kolejnych 7 śrubek z tyłu i 3 trzymających ramkę z triggerami, mamy dostęp do całego PCB. Przełączniki pod przyciskami ABXY to Kailh, które znajdziemy także pod triggerami (w tym trigger lock). Za tylne przełączniki i D-Pad odpowiadają bliżej nieznane przełączniki, a pozostałe to, jak wspomniałem, przełączniki kopułkowe.

    Analogi w Vader 4 Pro to ciekawa kwestia, jednak ich zasada działania jest identyczna jak w Apex 4, z tą różnicą, że nie zastosowano łożysk kulkowych, które poprawiają gładkość – i szczerze mówiąc, to dobra decyzja. Jedyną drobną różnicą są sensory przylutowane bezpośrednio na PCB, ale to już niuanse, które raczej umkną uwadze przeciętnego użytkownika.

    Vader 4 Pro to także krok naprzód pod względem jakości wykonania PCB. W przypadku Vadera 3 Pro wielu recenzentów narzekało na niedokładnie wyczyszczone PCB i słabą jakość lutowania. W następcy te problemy zostały znacząco poprawione.

    Software

    W tym przypadku zrobię wyjątek i najpierw omówię oprogramowanie. Vader 4 Pro, podobnie jak wszystkie nowoczesne kontrolery od Flydigi, działa w oparciu o oprogramowanie Flydigi Space Station. Konfiguracja nie różni się wiele od innych kontrolerów tego producenta (choć mamy mniej opcji niż w przypadku triggerów w Apex 4). Nowością jest ciekawa opcja zmiany circularity analoga.

    Jeszcze ciekawiej robi się, gdy otworzymy sekcję ustawień dedykowanych Vaderowi. Znajdujemy tu dwie interesujące opcje: Joystick Debounce i Joystick Automatic Calibration. Pierwsza redukuje szumy sensora, co sprawia, że input staje się znacznie stabilniejszy, a druga programowo recentruje analog po 5 sekundach, gdy jest wycentrowany. Te opcje są ciekawe, a na firmware 6.9.3.2 nie wpływają znacząco na opóźnienia (na wersji 6.9.3.1 było to zauważalne). Kolejną opcją jest zmiana liczby bitów ADC (Analog to Digital Converter), która nie wpływa znacząco na opóźnienia, więc jest to kwestia preferencji. Mamy także opcję Joystick Center Sensitivity, która realnie nie wpływa na działanie kontrolera (przynajmniej nie zauważyłem zmian), więc warto ją zostawić domyślnie. Ostatnia opcja, Joystick Rebounce, zapobiega odbiciu analoga przy szybkim centrowaniu. Na firmware 6.9.3.1 nie zauważyłem wpływu na opóźnienia, choć osobiście miałem ją wyłączoną. Natomiast w wersji 6.9.3.2 ta opcja znacząco wpływa na opóźnienia.

    Testy syntetyczne

    Vader 4 Pro wypada bardzo dobrze pod względem opóźnień. Na przełącznikach mamy poniżej 6 ms przewodowo i poniżej 8 ms po 2.4G w trybie Xinput. W przypadku Bluetooth opóźnienia wynoszą około 30 ms, co jest mniej imponujące. Tryb Switch to także ciekawa sprawa – przewodowo osiągamy 27,5 ms, co jest dość słabym wynikiem, ale po BT mamy akceptowalne 18 ms. Jeśli chodzi o opóźnienia analogów, przewodowo osiągamy 11,5 ms, co jest wystarczająco dobrym wynikiem do normalnego grania. Przy 2.4G opóźnienie to wynosi około 17 ms (również dobry wynik), a Bluetooth w zależności od trybu ma opóźnienie od 20 ms (Switch) do 35 ms (Xinput).

    test Vader 4 Pro 13
    Wszelkie testy można znaleźć na Gamepadla

    To są oczywiście wyniki bez algorytmów, które polecałem wyłączyć. W przypadku ich włączenia należy doliczyć dodatkowe 10 ms opóźnienia, a także liczyć się z bardzo wysokim jitteringiem (nawet przewodowo), który może wynosić 10-15 ms.

    Kalibrację było nieco trudniej przetestować ze względu na konstrukcję analoga, ale martwa strefa jest dość mała i bardzo symetryczna. Dodatkowo znajduje się na obwodzie koła, co jest zdecydowanym plusem. Rozdzielczość analoga, w zależności od ustawienia ADC, może wynosić od 128 do 2000 pozycji (mowa o rozdzielczości od 0 do 1, a nie od -1 do 1). Nie mamy również martwych stref w osiach. Circularity możemy dostosować, osiągając wyniki od idealnych (z błędem na poziomie 0,1%) do nieco przestrzelonych (około 14% błędu).

    Vader 4 Pro - kalibracja

    Czas pracy na baterii też jest bardzo zadowalający, na poziomie 10-12 godzin, czas ładowania wynosi około dwóch godzin. Kontrolera można też bez problemu używać w czasie ładowania.

    Odczucia płynące z użytkowania

    Używanie Vadera 4 Pro było bardzo przyjemnym doświadczeniem. Kontroler przez cały okres testów nie sprawił żadnych problemów – oferował wzorową responsywność, stabilność inputów i praktycznie zerowe opóźnienia. Dodatkowo muszę pochwalić żyroskop, który działał wyjątkowo dobrze. Choć zazwyczaj go unikałem, w tym przypadku korzystałem z niego regularnie.

    Podsumowanie Flydigi Vader 4 Pro

    Szczerze mówiąc, Vader 4 Pro mocno mnie zaskoczył – oczywiście pozytywnie. Jako osoba, która nie była fanem analogów w Apex 4 (mimo ich niewątpliwych zalet), spodziewałem się, że najnowszy kontroler Flydigi z serii Vader nie zachwyci mnie na tyle, by stał się moim głównym wyborem, a ja wrócę do któregoś z moich padów opartych na sprawdzonych, choć nieidealnych, przełącznikach k-silvery JH16. Ostatecznie jednak Vader 4 Pro zostaje ze mną na długo. Oczywiście ma kilka wad, jak drobne błędy firmware, opóźnienia analogów przy używaniu dodatkowych algorytmów czy nie najlepsze (dla wszystkich) ułożenie dodatkowych przełączników.

    Zalety, takie jak genialne analogi, triggery, ogólny performance kontrolera i wzorowa implementacja przełączników mecha-tactile, zdecydowanie rekompensują jego wady. W skrócie, zdecydowanie polecam – w tej cenie trudno o konkurencyjny wybór, a nawet w wyższej cenie nie znajdziemy lepszego produktu. Jedyną rozsądną alternatywą dla tych, którzy oczekują jeszcze niższych opóźnień, może być BigBig Won Blitz2.

    polecane Envytech

    Recenzja jest możliwa dzięki firmie Flydigi

    Ocena końcowa
    star
    star
    star
    star
    star
    4.6
    Jakość wykonania
    4.1
    star
    star
    star
    star
    star
    Analogi
    4.8
    star
    star
    star
    star
    star
    Triggery
    4.9
    star
    star
    star
    star
    star
    Przełączniki główne
    4.6
    star
    star
    star
    star
    star
    Przełączniki dodatkowe
    4.1
    star
    star
    star
    star
    star
    Komfort użytkowania
    5.0
    star
    star
    star
    star
    star
    Software
    4.8
    star
    star
    star
    star
    star
    Testy syntetyczne
    4.2
    star
    star
    star
    star
    star
    thumbs up Zalety
    • Genialne analogi i triggery
    • Bardzo przyjemne przełączniki główne
    • Dobre przełączniki dodatkowe
    • Przyjemnie leży w dłoniach
    • Dobrze zrobiony software
    • Przyzwoite wyniki w testach syntetycznych
    thumbs down Wady
    • dość biedne wyposażenie
    Udostępnij ten artykuł