W pracy recenzenta jest jedna rzecz, która męczy ponad wszystko – nudne, powtarzalne produkty. Za takowy można by na pierwszy rzut oka wziąć recenzowany dzisiaj 8BitDo Ultimate 3-Mode, gdyż względem tańszej konkurencji nie wyróżnia się niemal niczym. Wprawniejsze oko zauważy jednak logo na włączniku, a wskazuje ono na kompatybilność tego kontrolera z konsolami Microsoftu. O tym, jak dużą przewagę ta właściwość gwarantuje, a także o wielu innych cechach Ultimate 3-Mode, dowiecie się już za moment. Zapraszam.

tocSpis treści

    Opakowanie

    Jak niemal każdy pad 8BitDo, Ultimate 3-Mode przychodzi do nas w pudełku, na którego froncie znajdziemy render przedstawiający kontroler na odpowiadającym wersji kolorystycznej tle, a na tyle nieco szerszą specyfikację.

    Specyfikacja

    • Layout: Xbox
    • Kompatybilność: PC, urządzenia mobilne, Xbox One, Xbox Series
    • Łączność: przewodowa, 2,4 GHz, BT
    • Analogi: K-Silver JH16
    • Triggery: Hall effect
    • Przełączniki główne: membranowe pod ABXY, kopułkowe pod D-Padem
    • Przełączniki dodatkowe: 2 remapowalne z tyłu
    • Silniki wibracyjne: 2 asymetryczne + 2 w triggerach
    • Bateria: 1000 mAh
    • Stacja dokująca: w zestawie
    • Dostępne wersje kolorystyczne: biała, czarna
    • Cena: 250 zł

    Specyfikację sporządziłem samodzielnie na podstawie informacji ze strony producenta i własnych obserwacji.

    Wstępne odczucia i obserwacje

    Adaptera omawiać nie będę, gdyż jest on identyczny jak w każdym produkcie od 8BitDo. Wspomnę zaś wyjątkowo o przewodzie USB, gdyż ten jest komicznie długi (2 metry lekką ręką) i bardzo, ale to bardzo gruby.

    kabelek

    Dock to sprawdzona konstrukcja 8BitDo, jednak, co warte wspomnienia, nie jest on kompatybilny z innymi modelami tego producenta ze względu na minimalne różnice w wielkości między kontrolerami z tej serii. Na jego spodzie znajdziemy klapkę, pod którą ukryty jest odbiornik 2,4 GHz. Kontroler leży na stacji swobodnie, nie jest trzymany przez żaden magnes (czego nie traktuję jako wadę).

    À propos kontrolera, można go po części omówić stwierdzeniem, że w życiu są trzy pewne rzeczy: śmierć, podatki i kształt następnego kontrolera z serii 8BitDo Ultimate. Jak ktoś kiedykolwiek trzymał jakikolwiek pad z tej serii (może poza 2C z nieco mniejszymi uchwytami), to wie, jak Ultimate 3-Mode będzie się układał. Nie powiem, czy źle, czy dobrze, bo jest to kwestia subiektywna, ale w moich rękach układa się całkiem przeciętnie. Być może to kwestia tego, że kontrolery z tej serii są mocno nastawione pod claw grip, więc, jak widać, jest to sprzęt dla specyficznej grupy odbiorców.

    Co do analogów, nie mam siły ich omawiać, bo nad K-Silver JH16 rozwodziłem się nie raz i nie dwa. Przełączniki pod ABXY i D-Padem są identyczne jak w modelu 2C, więc odsyłam do recenzji tamtego kontrolera w celu zapoznania się z charakterystyką ich działania.

    8BitDo Ultimate 3-Mode - góra

    Zmiany w Ultimate 3-Mode znajdziemy natomiast w triggerach i bumperach. Te pierwsze mają dość przyjemny skok, kąty natarcia też nie są złe, chociaż w chwili pełnego wciśnięcia jest on nieco za wysoki. Oczywiście, w przeciwieństwie do starszych konstrukcji producenta, mamy tutaj sensory Halla zamiast potencjometrów membranowych. Bumpery też nie są membranowe, mamy tu microswitch z – moim zdaniem – słabym tuningiem. Niby mechanizm pracuje lekko, jednak jego liniowość sprawia, że jest w nim coś nieprzyjemnego. Być może zamiast dźwigni oparto go o mechanizm teleskopowy. Tak czy inaczej, do tego typu przełącznika on nie pasuje.

    Na tyle mamy dwa remapowalne przełączniki. W kwestii feelingu są nijakie, feedback jest delikatnie wyczuwalny, ale nic poza tym. Wielkościowo też nie porywają, ale nie ma dramatu. Na dole kontrolera znajdziemy audio jacka i przełącznik do wyciszania mikrofonu.

    Zajrzyjmy do środka

    Rozkładanie kontrolerów z serii Ultimate nigdy do prostych nie należało – wyjątkiem jest model 2C (i pewnie również C, jednak tego nie miałem w rękach). Aby dostać się do środka Ultimate 3-Mode musimy, odprawiając szamańskie rytuały, aby plastiki się nie połamały, ściągnąć plastikowe zaślepki z uchwytów. Gdy to już zrobimy, czekało na nas będzie 6 śrubek, po których wykręceniu będziemy mogli dobrać się do przodu kontrolera. Omawianie dalszych etapów rozkładu już sobie odpuszczę, bo w dużym skrócie jest to katorga i droga przez mękę. Co do jakości wykonania, jest przyzwoicie, jednak też nie jest to jakiś cud techniki pod tym względem.

    Testy syntetyczne

    Pod kątem zarówno input latency, jak i polling rate, Ultimate 3-Mode jest, można by rzec, zacofany. Przewodowo mamy poprawne 7,5 ms, jednak osiągany polling rate to zaledwie 250 Hz i nie mamy tutaj opcji włączenia wyższego odświeżania. Overclocking też jest awykonalny, więc jesteśmy skazani na takie a nie inne wyniki (chociaż ewidentnie limiterem jest tu fakt kompatybilności z Xboxem, dla którego jest to maksymalne odświeżanie). Bezprzewodowo zaś mamy około 12 ms przy 200 Hz. Bluetooth jest do pominięcia, po prostu jest i działa.

    8BitDo Ultimate 3-Mode - Latency
    wszelkie testy można znaleźć na Gamepadla

    Kolejnym aspektem są opóźnienia analogów. W GPDL osiągamy około 11 ms przewodowo, co jest nie najgorszym wynikiem. W przypadku 2,4 GHz mamy bliżej 20 ms.

    8BitDo Ultimate 3-Mode - Kalibracja

    Bardzo miłym zaskoczeniem jest kalibracja analogów, która może nie jest genialna, bo kształt zewnętrznej martwej strefy jest mocno zbliżony do rombu, jednak mocno symetryczna. Nie mamy tutaj też osiowych martwych stref, a wewnętrzna może zostać zdjęta (chociaż nie zawsze chce to działać). Co do recenteringu, to jak na JH16 jest naprawdę przyjemnie, bo trzyma się w okolicach 1-2%. Jeśli zaś chodzi o rozdzielczość, ciężko ją ocenić, bo kontroler zachowywał się, jakby miał zmienną rozdzielczość ADC – czasem była komicznie niska, a czasem bardzo wysoka i dało się osiągnąć nawet 2000 pozycji.

    Co do czasu pracy na baterii, jest bez większego zaskoczenia, w okolicach 10-12 godzin.

    Software

    Aplikacja której używa Ultimate 3-Mode była chyba pisana po łebkach. Na tym, że działa, kończą się jej zalety. Dosłownie. Oprogramowanie często się zawiesza, nie jest przejrzyste, a żeby niektóre funkcje zadziałały, trzeba nieraz zrestartować software kilka razy. W skrócie tragedia.

    Podsumowanie 8BitDo Ultimate 3-Mode

    Czy Ultimate 3-Mode to sprzęt wart uwagi? Myślę, że mimo wad, jakimi są słabe bumpery, raczej przeciętny performance w testach syntetycznych i tragiczny software, jestem w stanie go polecić. Jednak sens jego zakupu widzę tylko wówczas, gdy poszukujemy kontrolera kompatybilnego z Xboxem i PC na raz (od biedy z telefonem też), chociaż musimy się liczyć z tym, że na konsoli pogramy tylko po kablu. W każdym innym wypadku znajdziemy lepsze opcje, nawet 8BitDo Ultimate 2, jeśli odpowiada nam ten kształtu. Opcjami wartymi rozpatrzenia są w tym wypadku również GameSir Cyclone 2 i EasySMX X20.

    Zrealizowanie recenzji było możliwe dzięki uprzejmości przedstawicieli sklepu Aknes.

    Ocena końcowa
    star
    star
    star
    star
    star
    3.9
    Jakość wykonania
    4.5
    star
    star
    star
    star
    star
    Analogi
    4.2
    star
    star
    star
    star
    star
    Triggery
    3.7
    star
    star
    star
    star
    star
    Przełączniki główne
    4.0
    star
    star
    star
    star
    star
    Przełączniki dodatkowe
    4.1
    star
    star
    star
    star
    star
    Komfort użytkowania
    4.2
    star
    star
    star
    star
    star
    Software
    2.5
    star
    star
    star
    star
    star
    Testy syntetyczne
    3.9
    star
    star
    star
    star
    star
    thumbs up Zalety
    • Szeroki zakres kompatybilności
    • Dość dobre przełączniki główne i analogi
    • Przyjemne przełączniki dodatkowe
    • Nie najgorsze opóźnienia
    • Dobrze skalibrowane analogi
    thumbs down Wady
    • Słabe bumpery i triggery
    • Okropny software
    Udostępnij ten artykuł