<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Poradniki &#8211; Envytech.pl</title>
	<atom:link href="https://envytech.pl/poradniki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://envytech.pl</link>
	<description>Envytech.pl to portal internetowy, na którym znajdziesz recenzje i testy klawiatur, myszek, słuchawek i wiele innych sprzętów komputerowych.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 20 May 2025 19:59:58 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://envytechmedia.s3.eu-central-1.amazonaws.com/cropped-EnvyTech-kolko-32x32.png</url>
	<title>Poradniki &#8211; Envytech.pl</title>
	<link>https://envytech.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Anty-katastroficzny felieton o słuchawkach</title>
		<link>https://envytech.pl/anty-katastroficzny-felieton-o-sluchawkach/</link>
					<comments>https://envytech.pl/anty-katastroficzny-felieton-o-sluchawkach/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Filip Kniewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Oct 2022 17:30:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Poradniki]]></category>
		<category><![CDATA[audio]]></category>
		<category><![CDATA[audiofile]]></category>
		<category><![CDATA[felieton]]></category>
		<category><![CDATA[Słuchawki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.envytech.pl/?p=5818</guid>

					<description><![CDATA[<p>Naszła mnie pewna myśl: żyjemy w pięknych czasach dla audio, a konkretniej kategorii słuchawek</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://envytech.pl/anty-katastroficzny-felieton-o-sluchawkach/">Anty-katastroficzny felieton o słuchawkach</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://envytech.pl">Envytech.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Ostatnio dostałem swoją pierwszą wypłatę, co za tym idzie, powiększyłem kolekcję swoich słuchawek. Podczas wybierania, na co przewalić ciężko zarobione pieniądze naszła mnie pewna myśl: żyjemy w pięknych czasach dla audio. Nie jest to takie oczywiste, jeżeli patrzy się na purystów, którzy, aby usłyszeć wiele detali, muszą zobaczyć wiele zer na paragonie lub obcować ze starym i wysoce niedoskonałym sprzętem. Nie zrozumcie mnie źle, słuchanie winyli ma swój niepowtarzalny urok, ale nikt mi nie wmówi, że brzmią lepiej od cyfry. Wracając do głównego tematu: audio słuchawkowe jest w swoim szczycie i dlatego trzeba zacząć działać.</p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/heading"  >
<h2 class="wp-block-heading" id="tanio-jeszcze-bedzie">Tanio jeszcze będzie</h2>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Jeszcze nie tak dawno uzyskanie satysfakcjonującego dźwięku wymagało albo drogich przetworników, albo drogiego R&amp;D (procesu badań i rozwoju sprzętu). Można było kierować się w stronę przetworników, które są kosztowne w produkcji, ale prostsze w wystrojeniu lub patrzeć na tani przetwornik i wydać potężne pieniądze na zaprojektowanie akustyki wokół niego, co też nie gwarantowało spektakularnych sukcesów. Po pojawieniu się equalizatorów problem wydawał się prosty do rozwiązania po stronie klienta, ale kto by pomyślał, że w dużej ilości słuchawek zwiększenie basu może polegać na obniżeniu dołu środka pasma? Znacznym ułatwieniem dla producentów słuchawek była bezprzewodowa rewolucja, która powodowała konieczność wbudowania cyfrowych przetworników dźwięku w słuchawki. Wiecie w co wyposażone są takie systemy? W cyfrowe przetwarzanie dźwięku (teraz macie moment na ogarnięcie się z tego szoku), czyli DSP. Z wbudowanym EQ, które było stałe niezależnie od źródła, można było sobie pozwolić na zabawę przy zerowym przejęciu się zawartością muszli. Póki w środku coś wibruje to gra muzyka, dodatkowo dzięki wbudowanemu profilowi brzmienia robi to dobrze i niskim kosztem.</p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/heading"  >
<h2 class="wp-block-heading" id="no-ale-kazdy-ma-inne-uszy">No ale każdy ma inne uszy</h2>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Patrząc na dosłowne znaczenie tego stwierdzenia widać dwa kierunki działania ze strony producentów słuchawek. Pierwszy z nich występuje w słuchawkach wokół usznych, gdzie przetworniki montowane są pod kątem, co pozwala na naturalne zachodzenie efektów związanych z HRTF (Head Related Transfer Function, czyli powodem istnienia tej górki na wszystkich targetach), daje to bardziej naturalne wrażenie sceny oraz pozycjonowania instrumentów. W przypadku słuchawek dokanałowych lub dousznych nie ma dużego wyboru i pozostaje tylko elektronika. Takim rozwiązaniem jest skanowanie ucha znane z <a href="https://www.apple.com/pl/shop/product/MQD83ZM/A/airpods-pro" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Apple AirPods Pro 2</a> generacji, dzięki niemu obszar pasma odpowiedzialny za symulację kierunku, z którego dochodzi dźwięk, jest dostosowywany pod nasze własne uszy. Jeżeli chodzi o drugie znaczenie tytułu tej sekcji, to popularyzacja wykresów i rozpisek jak je czytać pozwala na znacznie lepszą świadomość co do zmian, które należy wykonać przy equalizacji, aby dostać efekt, którego się oczekuje.</p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/heading"  >
<h2 class="wp-block-heading" id="nawet-wiadomo-co-jest-dobre">Nawet wiadomo co jest dobre</h2>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Już w 2013 firma Harman International stworzyła krzywą dostosowaną do możliwie dużej ilości osób. Zarówno laików, jak i zatwardziałych profesjonalistów, ale wiele upartych audiofili przyzwyczajonych do swojego sprzętu nie było w stanie zaakceptować, że ich drogi sprzęt nie jest jednoznacznie dobry. Do tej pory mogli mówić, że problemem jest prostackość uszu słuchacza, ale w przypadku badań trzeba przyjąć znacznie poważniejszą taktykę, więc je zwyczajnie olewają. Powoduje to napływ słuchawek, znacznie przewyższających kosztami to co sobą oferują. Nie chodzi jedynie o dźwięk, ale nawet wykonanie. Wystarczy napisać ładną laurkę w opisie na stronie, dać sporą cenę i mamy murowany sukces. Niestety oznacza to stagnację na rynku. Wiele osób nie jest w stanie dopuścić myśli, że jakaś firma wyprodukowała dobre słuchawki. Dobrym przykładem jest Razer, który zasługuje na ochrzan i pochwały jednocześnie. Pisząc ten tekst, siedzę w <a href="https://www.envytech.pl/recenzja-razer-opus-2020/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Razer Opus 2020</a>, które są praktycznie idealnym „Harmanem” i są jednymi z pierwszych słuchawek, o których myślę, jak tylko chcę posłuchać muzyki, pomimo faktu, że znajdują się blisko dołu stawki cenowej mojej kolekcji. Razer Opus 2021 to przykład jak zmarnować dobry sprzęt, ale to temat na inny felieton.</p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/heading"  >
<h2 class="wp-block-heading" id="trzeba-dzialac">Trzeba działać</h2>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Audiofile oraz firmy, które produkują symbole statusu zamiast słuchawek (dalej reklamując je jako słuchawki), to najgorsze co spotkało tę część rynku audio. Osoby chcące kupić słuchawki czeka krytyka, że dobrych słuchawek nie da się kupić za tę (w praktyce dowolną o ile niższą od ceny słuchawek polecającego) cenę, albo polecenie produktu, którego lata świetności minęły przed datą premiery. Taka mieszanka powoduje, że firmy audio wypuszczają drogi sprzęt, który nie jest wart swojej ceny, audiofile zachwalają cokolwiek, co ma dużą cyferkę na metce, ludzie boją się tego hobby lub się z niego śmieją, podczas gdy reszta producentów nie przejmuje się tym, jak brzmi ich sprzęt, bo ktoś kto słuchał lepszego sprzętu z automatu ich oleje a „audio normik” kupi, bo lubi firmę z powodu ich innych produktów. Na przykładzie rynku komputerów można zobaczyć, jak korzystna dla jednego konsumenta jest wiedza innych. Wraz z popularyzacją bardziej technicznej strony danego hobby, producenci muszą nadążyć za wymaganiami klientów oraz swoją konkurencją, która robi dokładnie to samo. Zresztą taka sytuacja wystąpiła już w przypadku chińskich IEM-ów, które są kupowane i polecane głównie przez zapaleńców, co dało nam konstrukcje pokroju 7Hz x Salnotes Zero, <a href="https://www.envytech.pl/porownanie-sluchawek-do-300-zl/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Moondrop Chu</a> lub Truthear Zero.</p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/heading"  >
<h2 class="wp-block-heading" id="pare-slow-na-koniec">Parę słów na koniec</h2>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Mam nadzieję, że obecna sytuacja na rynku słuchawek podzieli los podejścia do komputerów znanego z reklam elektromarketów. Na czas pisania tego artykułu nawet w środowiskach osób „obeznanych” w audio zdarzają się persony całkowicie ignorujące fakt, że słuchawki to zwykła inżynierka, w której wszystko da się zmierzyć, oraz że uszy nie są żadnym medium wyczuwającym materiał przetwornika. Skłamałbym, gdybym powiedział, że takie indywidua nie są większością. Doprowadza to do zamkniętego kręgu klepania się po plecach bez miejsca na rozwój. Największe zmiany w audio odbywały się ostatnimi czasy na rynku konsumenckim, ponieważ nie ma tam purystów, którzy narzekaliby na cokolwiek nowego i taniego, niestety niewiele osób rozumie te zmiany i widzi, jak bardzo wpływają na cały rynek. Obecnie osoby znające się na audio powinny wychwalać sprzęt dobry i krytykować (z argumentami) sprzęt, który odbiega od dobrego. Wywarcie presji na producentach będzie miało znaczące korzyści dla użytkownika końcowego. Oczywiście nie mam na myśli protestów pod siedzibami firm, jedynie niekupowanie słabego sprzętu, co wcale nie wymaga zaprzedania duszy diabłu lub nerki nieznajomemu.</p>
</div><p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://envytech.pl/anty-katastroficzny-felieton-o-sluchawkach/">Anty-katastroficzny felieton o słuchawkach</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://envytech.pl">Envytech.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://envytech.pl/anty-katastroficzny-felieton-o-sluchawkach/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przewodnik po tym, co Pan Audiofil miał na myśli &#124; Słowniczek pojęć słuchawkowych</title>
		<link>https://envytech.pl/audioslownik/</link>
					<comments>https://envytech.pl/audioslownik/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Filip Kniewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Sep 2022 15:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Poradniki]]></category>
		<category><![CDATA[Słownik]]></category>
		<category><![CDATA[Słuchawki]]></category>
		<category><![CDATA[techniczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.envytech.pl/?p=5298</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tutaj wytłumaczę słownictwo w słuchawkach</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://envytech.pl/audioslownik/">Przewodnik po tym, co Pan Audiofil miał na myśli | Słowniczek pojęć słuchawkowych</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://envytech.pl">Envytech.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Nazewnictwo w audio to cyrk i palący się burdel w jednym, więc postanowiłem zrobić słowniczek. Nie dość,&nbsp;że skrótowy opis prowadzi do wielu mylnych wniosków, to w gratisie zupełnie nic nie tłumaczy osobie niezaznajomionej ze sporą ilością głośników/słuchawek. Tutaj wytłumaczę słownictwo w słuchawkach, bo nie jestem aż takim fanem głośników i boję się pominięcia jakiegoś interconn-a, za co mógłbym zostać zamordowany na różnych grupkach. Dodatkowo należy pamiętać, że wszystkie złącza, które tutaj opisuję, są rozpatrywane pod połączenie stereo, chyba że napisane jest inaczej.</p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/heading"  >
<h2 class="wp-block-heading" id="jednostki">Jednostki</h2>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/list"  >
<ol class="wp-block-list">
<li>Decybele – to jest bardzo ciekawa jednostka. Wzór na decybele łatwo znaleźć, ale co one w zasadzie oznaczają? Jest to POZIOM natężenia dźwięku, a nie natężenie dźwięku. Z natężeniem nie ma problemu, chcemy je zwiększyć czterokrotnie, to czterokrotnie zwiększamy moc lub dwukrotnie przybliżamy się do źródła (natężenie maleje proporcjonalnie z kwadratem odległości), ale poziom to inna para kaloszy. Podbicie o 3 dB oznacza dwukrotnie większą moc, o 10 dB dziesięciokrotnie a o 20 dB już stokrotnie. Żeby zrobiło się jeszcze weselej, dodam, że aby ludzkie ucho odebrało dźwięk jako dwa razy głośniejszy potrzeba wzrostu o 10 dB. Nic nie rozumiecie? Bardzo dobrze, witamy w audio i życzymy miłej przejażdżki.</li>



<li>Ohm’y – Została tak nazwana na cześć naszego ziomeczka <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Georg_Ohm" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Georga Ohm’a</a>, który w 1827 znalazł zależność między napięciem a natężeniem prądu i na dodatek w 1847 odkrył, że wrażenie słuchowe jest związanie z drganiami harmonicznymi (także serio jest to dobra mordeczka fanów audio). Jak Ohm’a lubimy, to Ohm’y już mniej. Powodują one, że nasze kochane słuchawki wymagają więcej prądu do napędzenia, ponieważ jeden ze wzorów na moc prądu to P = U<sup>2</sup>/R, gdzie U to napięcie a R opór.</li>



<li>Watty – Noszą nazwę pochodzącą od nazwiska Jamesa Watt-a, który wybudował pierwsze COŚ, o czym można było powiedzieć, że ma jakąś moc, czyli maszynę parową. Z racji na to, że większość wzmacniaczy posiada stałe napięcie, moc najwygodniej liczy się ze wzoru podanego w poprzednim punkcie.</li>
</ol>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/heading"  >
<h2 class="wp-block-heading" id="parametry-techniczne">Parametry techniczne</h2>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/list"  >
<ol class="wp-block-list">
<li>Moc &#8211;&nbsp; tutaj nie ma dużej filozofii, bo im więcej, tym lepiej. Chociaż jednak może jest… Większość wzmacniaczy posiada powyżej 100 mW, nawet integry często dysponują mocą rzędu 50 mW. Wydaje się, że jest to nie dużo, ale w znacznej części przypadków wystarczy. Należy pamiętać, że różnica w głośności między 1 mW a 1 W to 30 dB. Moc najczęściej podawana jest przy 32 Ohm, zdarza się też 300 Ohm lub 600 Ohm. W większości konstrukcji dwa razy większa impedancja oznacza dwa razy mniejszą moc, ale w wielu nowszych wzmacniaczach zdarza się, że producenci stosują różne napięcie dla różnych oporów prądu na przetworniku, aby łatwiej było ustawić żądaną głośność na słuchawkach o niższej impedancji.</li>



<li>Czułość – to ile mocy potrzebują słuchawki do osiągnięcia określonej głośności. Najczęściej wyraża się ją w dB/mW, ale zdarzają się producenci (jak np. Sennheiser), którzy podają ją w dB/V. Z racji na to, że lubię sam przeliczać głośność osiąganą przez słuchawki wolę dB/V, ale producenci mają to w nosie i nic się nie zrobi.</li>



<li>Impedancja – im mniej, tym lepiej, bo łatwiej napędzić słuchawki. Jeżeli ktoś pisze o tym, że słuchawki z większą ilością Ohm’ów brzmią lepiej (niezależnie od modelu), to albo wciska Wam kit, albo przyznaje się, że ma szumiący wzmacniacz.</li>



<li>Pasmo przenoszenia – najbardziej wesoła charakterystyka niemówiąca wam praktycznie nic o słuchawkach. Jeżeli sprzęt obejmuje 20 Hz – 20&nbsp;000 Hz to wyżej można się nie przejmować. Oczywiście, że są wyższe wartości dostępne w konsumenckich słuchawkach, ale one są mierzone względem jakiejś krzywej. Jakiej? Jakiejś na pewno. Najczęściej jest to linia narysowana stopą w MS Paint przez producenta, względem której wszystkie egzemplarze nie mają znaczących odejść na wykresie (niewykraczających poza wartość dB podaną po zakresie). Nie jest to Harman, Diffuse Field, Free Field, czy cokolwiek związanego z jakimikolwiek badaniami, poza badaniem rynku.</li>



<li>Zniekształcenia harmoniczne – pomiar przydatny przy tańszych słuchawkach z poprzedniego wieku, ale nie w obecnych czasach. Jeżeli są poniżej 0,1%, to można je całkowicie zignorować. Najczęściej mierzone przy 1000 Hz. Pokazują jaką część sygnału stanowią częstotliwości będące wielokrotnościami mierzonej częstotliwości.</li>
</ol>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/heading"  >
<h2 class="wp-block-heading" id="zlacza">Złącza</h2>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/list"  >
<ol class="wp-block-list">
<li>JACK – jest to najbardziej popularne złącze audio, które składa się z czubka (T), pierścieni (R) oraz tulei (S). W przypadku słuchawek najpopularniejsze jest złącze typu TRS (lewy kanał, prawy kanał oraz uziemienie) w rozmiarach 3.5 mm (1/8”) lub 6.35 mm (1/4”). Często spotyka się też złącze TRRS (lewy, prawy, masa, mikrofon), który najczęściej można spotkać w urządzeniach mobilnych. Należy pamiętać, że wyjście TRRS jest kompatybilne ze wtykiem TRS, ale wyjście TRS nie jest kompatybilne ze wtykiem TRRS. Istnieją również połączenia symetryczne (zbalansowane) takie jak Pentaconn 4.4 mm (TRRRS) lub Jack 2.5 mm (TRRS), gdzie ścieżki sygnału kanału lewego oraz prawego są w pełni rozdzielone.</li>



<li>XLR – złącze często spotykane w zastosowaniach profesjonalnych z racji na dużo większą wytrzymałość mechaniczną od złącza Jack. Dzieli się na 3-pin niezbalansowane, 4-pin zbalansowane lub 5-pin niezbalansowane z osobną ścieżką dla mikrofonu.</li>



<li>MMCX – połączenie mono używane w słuchawkach dokanałowych.</li>



<li>2-pin – połączenie mono używane w słuchawkach dokanałowych oraz w serii HD6__ od Sennheiser.</li>
</ol>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/heading"  >
<h2 class="wp-block-heading" id="charakterystyka-budowy-sluchawek">Charakterystyka budowy słuchawek</h2>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/list"  >
<ol class="wp-block-list">
<li>Otwarte – słuchawki, których przetwornik nie jest izolowany od świata zewnętrznego, często komora akustyczna, w której znajduje się ucho, jest w pełni otwarta. Słuchawki takie cechują się małą, o ile nie zerową, izolacją od otoczenia. Dużą zaletą słuchawek otwartych jest duża stabilność dźwięku niezmieniająca się znacząco w zależności od ułożenia na głowie, więc są dobrym wyborem dla osób noszących okulary lub posiadających długie włosy/afro.</li>



<li>Zamknięte – przetwornik jest w pełni izolowany od świata zewnętrznego. Cechują się większą izolacją niż słuchawki otwarte, jednak potrafią znacząco zmieniać brzmienie w zależności od ułożenia oraz przylegania do głowy.</li>



<li>Wokół uszne – słuchawki opierające się o bok głowy, nie powinny mieć kontaktu z małżowiną.</li>



<li>Nauszne – muszla opiera się na małżowinie.</li>



<li>Dokanałowe – dysza słuchawek trafia do wnętrza ucha i najczęściej izolowana jest przez gumkę lub piankę, jednak w przypadku słuchawek custom, czyli wykonywanych na zamówienie, często wystarczy sam kształt obudowy.</li>



<li>Douszne – opierają się one w małżowinie, ale nie wchodzą do kanału słuchowego.</li>
</ol>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/heading"  >
<h2 class="wp-block-heading" id="dzwiek">Dźwięk</h2>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Najradośniejsze i najbardziej bezsensowne określenia w audio (aka skrótowa wersja artykułu o <a href="https://www.envytech.pl/wykresy/">czytaniu wykresów</a>):</p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/list"  >
<ol class="wp-block-list">
<li>Neutralne – określenie, które najczęściej odnosi się do Free-Field lub Diffuse-Field, jednak równie dobrze może oznaczać Harman in-room, ale już nie Harman OE 2018 V2. Brzmienie takie wiernie symuluje neutralny (tutaj bez filozofii, bo z płaskim wykresem) w różnych przestrzeniach, ale ze stałym ustawieniem pod kątem 45 stopni względem ucha. Obecnie coraz częściej w branży za neutralny uważany jest właśnie Harman in-room z racji na zbliżone brzmienie do monitorów studyjnych.</li>



<li>Górna część pasma / Treble – Częstotliwości powyżej 4000 Hz</li>



<li>Środek pasma / Średnica – między 300 Hz a 4000 Hz</li>



<li>Dół pasma / Bas – Częstotliwości poniżej 300 Hz</li>



<li>Ciepłe brzmienie – najczęściej sugeruje bas wlewający się w środek pasma do okolic 400-500 Hz wraz z wycofaniem pomiędzy 1000 Hz a 3000 Hz.</li>



<li>Analityczne brzmienie – najczęściej odnosi się do Free-Field, Diffuse-Field lub ich bliskich modyfikacji.</li>
</ol>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/heading"  >
<h2 class="wp-block-heading" id="funkcje-dodatkowe">Funkcje dodatkowe</h2>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/list"  >
<ol class="wp-block-list">
<li>ANC – funkcja redukowania hałasu opierająca się na falowej naturze dźwięku. Mikrofon zbiera sygnał dźwiękowy, który następnie jest odwracany (w miejsce zwiększonego ciśnienia pojawia się zmniejszone ciśnienie o jednakowej amplitudzie i vice versa), w wyniku czego fala jest wygaszana (traci natężenie, a co za tym idzie głośność).</li>



<li>Equalizer – zmienia brzmienie słuchawek. Przy odpowiedniej wiedzy jest w stanie poprawić jakość brzmienia sprzętu.</li>
</ol>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/heading"  >
<h2 class="wp-block-heading" id="lancuch-audio">Łańcuch audio</h2>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/list"  >
<ol class="wp-block-list">
<li>Nośnik – może być analogowy (płyta winylowa) lub cyfrowy (plik). Format analogowy ma nieskończoną dokładność, ale jest cięższy w produkcji i utrzymaniu oraz niesie za sobą większe ryzyko zniekształceń. Dużo lepszym rozwiązaniem jest plik cyfrowy, który pomimo skończonej ilości próbek (najczęściej 44&nbsp;100 na sekundę, stąd plik może mieć 44.1 kHz) jest w stanie przekazać pełen zakres słyszalnego pasma oraz każdy pomiar ma stale tę samą wartość, która nie ulega zmianie z czasem.</li>



<li>DAC – w przypadku nośnika cyfrowego potrzebny jest element, który skutecznie podmieni nam zera i jedynki na sygnał analogowy, stąd nazwa „przetwornik cyfrowo-analogowy” pochodząca od angielskiego „Digital to Analog Converter”. Pobiera on, z próbki, dane o napięciu oraz kierunku przepływu prądu, który następnie wysyłany jest do wzmacniacza.</li>



<li>AMP – wzmacniacz (ang. Amplifier) jest on oparty o tranzystory (lampa ma to samo zadanie co tranzystor), które wzmacniają sygnał elektryczny i dokładnie nic więcej.</li>



<li>Kabel – prawidłowe ułożenie jonów w kablu poprawia czakrę i pozwala słyszeć w czterdziestu wymiarach. Co więcej, jeżeli wykonany jest on z wyselekcjonowanego włosia jednorożca, to zwiększa przejrzystość brzmienia. Cechą dobrego kabla jest cena powyżej 50&nbsp;000 zł za metr. Tutaj wypada dodać, że cały fragment o kablu jest żartem, szanujmy się, to zwykły przewód, który wystarczy dobrze ekranować.</li>



<li>Przetwornik – Zmienia on prąd na dźwięk, a znany jest szerzej pod mityczną nazwą „Głośnik”. Najczęściej spotykane są trzy rodzaje przetworników, czyli: dynamiczny, planarny oraz elektrostatyczny.</li>
</ol>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/heading"  >
<h2 class="wp-block-heading" id="popularne-mity-o-sluchawkach">Popularne mity o słuchawkach</h2>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/list"  >
<ol class="wp-block-list">
<li>Pasmo przenoszenia szersze niż 20-20&nbsp;000 Hz oznacza lepsze brzmienie – jeżeli jesteś nietoperzem to jak najbardziej, w przypadku bycia homo sapiens już niezbyt.</li>



<li>Dźwięk 7.1 poprawia pozycjonowanie w słuchawkach – zacząć trzeba od tego, że jest to symulowane 7.1, które próbuje stworzyć sztuczne źródła dźwięku, często robiąc to niedokładnie. Dobre stereo załatwi temat bez zająknięcia.</li>



<li>Headset oznacza gorsze brzmienie – to jest jedynie mit, ponieważ w obecnych czasach bardzo łatwo uzyskać przetwornik o wystarczających parametrach technicznych, więc jedyne co pozostaje do zrobienia to właściwy tuning, co w przypadku kabla jest zadaniem skomplikowanym, ale dla zestawów bezprzewodowych jest banalne z racji na obecne na ich pokładzie DSP (w zasadzie Equalizer). Niestety większość headsetów idzie za przyzwyczajeniami klientów i hasłem „ale to headset, więc nie musi być szału” doprowadzając do stagnacji na rynku i pogłębiania niekorzystnych dla siebie teorii. Oczywiście jest parę chwalebnych wyjątków, ale właśnie… wyjątków. Kolejny przykład, że korelacja nie oznacza przyczynowości.</li>
</ol>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/heading"  >
<h2 class="wp-block-heading" id="podsumowanie">Podsumowanie</h2>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Wiele stron i grupek na forum przedstawia audio jako magię i czary, podczas gdy jest to zwykła inżynierka, gdzie do wszystkiego da się przypisać pomiar. Nie ma co się bać, wszystko da się znaleźć, tylko trzeba wiedzieć, gdzie i jak zapytać. Analogowy proces uzyskiwania odpowiedniego tuningu jest skomplikowany i wymaga gigantycznej wiedzy, jednak z perspektywy konsumenta, audio nigdy nie było tak przystępne (zarówno z perspektywy ceny, jak i wiedzy o nim) jak teraz.</p>
</div><p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://envytech.pl/audioslownik/">Przewodnik po tym, co Pan Audiofil miał na myśli | Słowniczek pojęć słuchawkowych</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://envytech.pl">Envytech.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://envytech.pl/audioslownik/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wykresy — jak czytać to powyginane badziewie?</title>
		<link>https://envytech.pl/wykresy/</link>
					<comments>https://envytech.pl/wykresy/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Filip Kniewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Jun 2022 10:15:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Poradniki]]></category>
		<category><![CDATA[poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[Słuchawki]]></category>
		<category><![CDATA[wykresy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.envytech.pl/?p=2694</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przy wyborze tak ważnego sprzętu, jakim są słuchawki, chcemy wybrać jak najlepiej. Na pomoc przychodzą nam wykresy.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://envytech.pl/wykresy/">Wykresy — jak czytać to powyginane badziewie?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://envytech.pl">Envytech.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Słuchawki są jednym z kluczowych akcesoriów zarówno przy komputerze, jak i w życiu codziennym (takim gdzie można dotknąć trawy). Przy wyborze tak ważnego sprzętu, który nie raz kosztuje tyle, co urządzenie, do którego jest podłączany, chcemy wybrać jak najlepiej. Większość z nas ma swoje „zaufane uszy”, czyli recenzenta o podobnym guście co my. Niestety często zdarza się, że produkt, który nas interesuje, nie trafił do niego. Czy zostajemy wtedy na lodzie? Na szczęście na pomoc przychodzą nam wykresy. W przypadku najdokładniejszych pomiarów jesteśmy w stanie określić nawet technikalia słuchawek (większość, ale te poza naszym dostępem są praktycznie nieistotne w tych czasach).<br><br></p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/heading"  >
<h2 class="wp-block-heading" id="podstawa">Podstawa</h2>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Jak prawdopodobnie wiecie, wykres to taka śmieszna linia na tle z kreseczkami. Po lewej stronie (oś Y) mamy oznaczoną głośność, a na dole (oś X) zapisane są poszczególne częstotliwości. Żeby ułatwić czytanie wykresu (różnica między 500 Hz, a 550 Hz jest dużo większa niż pomiędzy 8000 Hz, a 8050 Hz) układane są one z równymi odstępami między potęgami 10 (10, 100, 1000…) oraz z malejącymi przerwami między poszczególnymi częstotliwościami w każdym zakresie. Oznacza to, że między 10 Hz, a 100 Hz jest taka sama przerwa jak między 1000 Hz, a 10&nbsp;000 Hz oraz przerwy np. 100-200 Hz oraz 1000-2000 Hz są równe i odpowiednio większe od 200-300 Hz oraz 2000-3000 Hz. Warto dodać, że z każdą potęgą 10 oznaczane przedziały zwiększają się dziesięciokrotnie, czyli powyżej 100 Hz mamy np. 200, 300 a powyżej 1000 Hz mamy np. 2000, 3000. Oczywiście zdarzają się również inne metody graficznej reprezentacji pomiarów, ale ta jest najpopularniejsza.</p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/heading"  >
<h2 class="wp-block-heading" id="wazny-element-ktory-wielu-ignoruje-target">Ważny element, który wielu ignoruje: target</h2>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Nawet nie wiecie, ile razy widziałem osoby porównujące wykresy z różnych źródeł bez żadnych refleksji. Pomijając różne manekiny pomiarowe, to większość wykresów była skompensowana. Co to znaczy? Już tłumaczę. Wyróżnia się dwa rodzaje wykresów: surowy oraz skompensowany. Wykres surowy, to najzwyczajniejsze wartości pobrane z mikrofonu. Problem polega na tym, że słuchawki o płaskim wykresie brzmią nienaturalnie. Dlatego wprowadzone zostały TARGETY, które (niesiony słowami Mikołaja Reja) będę nazywał KRZYWYMI. Są to „idealne” wykresy. Najbardziej podstawową krzywą jest krzywa nazywana Free-Field. Zakłada ona głośniki umieszczone pod kątem 45 stopni względem ucha w idealnie przystosowanym pomieszczeniu. Zawiera ona podbicie w przedziale od 1500 Hz do 9500 Hz ze szczytem w 2900/3000 Hz o wysokości 17 dB. Z racji na to, że praktycznie nikt nie słucha rzeczy w idealnie przystosowanym pomieszczeniu, spopularyzowany został Diffuse-Field, który zakłada idealnie beznadziejne akustycznie pomieszczenie. Posiada on mniejsze podbicie w 3000 Hz, sięgające jedynie 16 dB oraz wzrost natężenia zaczyna się już w okolicach 800 Hz. Jednak nikt nie słucha muzyki ani w idealnie przystosowanym, ani w idealnie nieprzystosowanym pomieszczeniu, więc firma Harman International (ten Harman od JBL oraz AKG, który w 2016 został wykupiony przez Samsunga) wyszedł z krzywą nazywaną Semireflective-Field lub Harman in-room target. Dr Sean Olive uznał, że tak surowe podejście do dźwięku jest za mało ludzkie, więc dał krzywą do oceny osobom o wytrenowanym słuchu jak i laikom. Łącząc naukę z opinią ludzi, powstał Harman. Jest to krzywa bardzo udana, może nieidealna z perspektywy reprodukcji audio, ale dokładne jej odtworzenie gwarantuje, że słuchawki nie będą brzmiały źle (osobiście wolę coś inspirowane czystym Diffuse Field, ale to preferencje i przyzwyczajenie). Z tego powodu na Harmanie bazują targety takich serwisów jak <a href="https://www.rtings.com/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Rtings </a>lub <a href="https://www.soundguys.com/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Sound Guys</a>.</p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/heading"  >
<h2 class="wp-block-heading" id="wszystko-fajnie-tylko-dlaczego-to-takie-istotne">Wszystko fajnie, tylko dlaczego to takie istotne?</h2>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Pod tą sekcją znajdziecie 4 wykresy. Te po prawej są autorstwa <a href="https://crinacle.com/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Crinacle</a>, a te po lewej wykonane zostały przez Rtings, mierzone słuchawki to Beyerdynamic DT 770 PRO 250 Ohm. Jak widać, dwa górne wykresy są bardzo podobne, a między dolnymi zachodzi istotna różnica. Dwa górne wykresy są surowe, podczas gdy dolne są wykresami skompensowanymi. Na górnych wykresach widać zarówno pomiar słuchawek (niebieska linia u Rtings oraz szara u Crinacle), jak i krzywą, którą stosują (żółta lina u Rtings i czarna u Crinacle). Wykresy dolne (skompensowane) to odległość wykresu surowego (górny wykres &#8211; niebieska linia) od krzywej (górny wykres &#8211; żółta przerywana linia). Stąd wynika wiele problemów przy sprawdzaniu wykresów z nieznanych źródeł.</p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/columns"  >
<div class="wp-block-columns is-layout-flex wp-container-core-columns-is-layout-9d6595d7 wp-block-columns-is-layout-flex">
<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow"><div class="container core-block" data-bn="core/image"  >
<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" src="https://envytechmedia.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/1720574340/image-3.png" alt="Wykresy - DT770 Pro" title="Wykresy — jak czytać to powyginane badziewie? 1"><figcaption class="wp-element-caption">Surowy &#8211; Rtings</figcaption></figure>
</div></div>



<div class="wp-block-column is-vertically-aligned-center is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow"><div class="container core-block" data-bn="core/image"  >
<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" src="https://envytechmedia.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/1720574340/image-4.png" alt="Wykresy - DT770 Pro " title="Wykresy — jak czytać to powyginane badziewie? 2"><figcaption class="wp-element-caption">Surowy &#8211; Crinacle</figcaption></figure>
</div></div>
</div>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/columns"  >
<div class="wp-block-columns is-layout-flex wp-container-core-columns-is-layout-9d6595d7 wp-block-columns-is-layout-flex">
<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow"><div class="container core-block" data-bn="core/image"  >
<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" src="https://envytechmedia.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/1720574340/image-5.png" alt="Wykresy - DT770 Pro" title="Wykresy — jak czytać to powyginane badziewie? 3"><figcaption class="wp-element-caption">Skompensowany &#8211; Rtings</figcaption></figure>
</div></div>



<div class="wp-block-column is-vertically-aligned-center is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow"><div class="container core-block" data-bn="core/image"  >
<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" src="https://envytechmedia.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/1720574340/image-6.png" alt="Wykresy - DT770 Pro" title="Wykresy — jak czytać to powyginane badziewie? 4"><figcaption class="wp-element-caption">Skompensowany &#8211; Crinacle</figcaption></figure>
</div></div>
</div>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/heading"  >
<h2 class="wp-block-heading" id="koniec-z-ostrzezeniami-i-teoria-czas-na-miesko">Koniec z ostrzeżeniami i teorią, czas na mięsko</h2>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Czas na to, po co wszyscy tu przyszliście. Naturalnie poza oczywistościami jak: „wykres w kształcie V oznaczą V-kę” oraz „jak masz wyżej, to ta część jest głośniej” jest wiele więcej rzeczy, których można się dowiedzieć z wykresu. Na początku wymienię rzeczy, których nie chcemy widzieć na wykresie (chyba że słuchaliśmy już takich słuchawek i nam to się podobało). Pierwszą i najważniejszą jest jakiekolwiek podbicie w przedziale 250-330 Hz. Powoduje ono mulistość środka pasma, czyli efekt słuchania zza grubego koca, a im bliżej 330 Hz kończy się to podbicie, tym więcej mulistych zniekształceń w muzyce. Drugim odchyłem, którego chcemy unikać, jest dołek w 250-330 Hz, który powoduje, że bas nie ma energii (nie chce się tupać nogą). Reszta jest mocno zależna od gustu użytkownika, więc podam parę przykładów, aby ułatwić wam wybór słuchawek pod własny gust. Wszystkie odchyły są uwzględniane z perspektywy krzywej neutralnej.</p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Podbicie w 80-200 Hz: Daje efekt uderzenia basu, ale wprowadza mniejszą dokładność jego reprodukcji.</p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Podbicie w 500-800 Hz: Wzmacnia wokal, ale przy za dużej ilości może dać efekt gadania do pudła (poproście kogoś, aby wziął karton i zaczął do niego mówić, a następnie stańcie za nim, od razu zrozumiecie, o co mi chodzi)</p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Przedział 1000-3000 Hz: To jest temat rzeka. Podbicie częstotliwości 1 kHz daje papierowe detale, które brzmią dobrze, jak ktoś nigdy w życiu nie słyszał dobrych detali, a w zamian poprawia głębokość sceny (to jak daleko do przodu są instrumenty) oraz zwiększa dynamiczność brzmienia. Spadek 1500-2500 Hz powoduje zanik detali oraz sprawia, że słuchawki brzmią na wycofane i wydają się lekko „rozmazane”. Z drugiej strony podbicie daje agresję i detale, ale ryzykuje się wtedy płaskość i ostrość brzmienia.</p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Przedział 3000-8000 Hz: Tutaj jest mniej więcej prosta zasada, czyli im wyżej, tym więcej detali i bardziej „zwiewne” brzmienie. Niestety, jeżeli jest go za dużo, to potrafi czasami drapać uszy.</p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Częstotliwość powyżej 10 500 Hz: Jest to tak zwane powietrze. Dodaje ono finezji do dźwięku oraz poszerza scenę.</p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Informacja dodatkowa: Słuchawki o jasnym profilu brzmienia (równy bądź wycofany dół oraz podbite częstotliwości powyżej 2000 Hz) dużo lepiej sprawdzają się podczas grania z racji na lepsze pozycjonowanie. Jest to detal, który jak widać na przykładzie profesjonalnych graczy i ich słuchawek, można pominąć.</p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/heading"  >
<h2 class="wp-block-heading" id="zajecia-praktyczne">Zajęcia praktyczne</h2>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Drogie Panie (tak, tak&nbsp;Filipek, oszukuj się dalej), drodzy Panowie, czas na trening. Pod tą sekcją znajdziecie dwa wykresy (tak, dobrze Państwo słyszą, nie jeden a AŻ DWA WYKRESY, jeżeli spojrzycie tam JUŻ TERAZ to i tak nie ma nic gratis&#8230;), z których&nbsp;jeden należy&nbsp;HyperX&nbsp;Cloud&nbsp;Alpha&nbsp;S a drugi to <a href="https://www.envytech.pl/receznzja-hifi-man-ananda/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">HiFi-Man Ananda</a>. Absurdalne porównanie? Oczywiście, ale czy wszystko musi mieć sens? Najpierw rozłóżmy wykres&nbsp;headset-u. Takim punktem 0 jest, w naszym przypadku,&nbsp;90 dB&nbsp;a wartość tą biorę z wartości krzywej dla&nbsp;1 kHz, do której&nbsp;to częstotliwości zazwyczaj równa się wykresy. I lecimy od dołu. W zakresie poniżej&nbsp;20 Hz&nbsp;widzimy spadek poniżej nasze 0, ale to nie jest&nbsp;problem, ponieważ&nbsp;ludzkie ucho słyszy od&nbsp;20 Hz&nbsp;do 20&nbsp;000 Hz. Dalej widzimy podbicie od&nbsp;20 Hz&nbsp;do prawie&nbsp;1000 Hz. Co zrobić w takiej sytuacji? Potraktować jak dużo małych podbić. Jak już wiemy podbicie 80-200 Hz&nbsp;daje nam jakże pożądane przez wiele osób uderzenie, niestety kosztem jakości dolnej części pasma. Idziemy dalej i widzimy czerwoną flagę, czyli prośbę o hasło&#8230; to znaczy podbicie 250-330 Hz, dzięki&nbsp;któremu&nbsp;dostajemy muł i zniekształcone wokale (trochę jak w tańszym kinie, gdzie czasami trudno zrozumieć aktora). Jakby problemów z głosami było za mało mamy podbicie 500-800 Hz&nbsp;daje kartonik na twarz wokalistom i naszym kolegom oraz zniekształcające instrumenty. Na upartego można stwierdzić, że&nbsp;odchył&nbsp;od skoku w krzywej spowoduje zanik detali i kłucie, ale to by było zwykłe czepialstwo. Mniejszym czepialstwem jest krytyka wyrwy&nbsp;4 kHz. Co prawda, powoduje ona późniejsze włączenie się ostrzeżenia od mózgu o za głośnym słuchaniu, ale nie oznacza, że uszy na tym nie cierpią. Dodatkowo powoduje to, że wysokie tony wydają się odległe i sztuczne. Wyżej mamy peak 7-9 kHz, który daje na kłucie. Wszystko zakończone spadkiem powyżej&nbsp;10 kHz, więc o wyrafinowaniu dźwięku&nbsp;możemy zapomnieć. Jeżeli ktoś chce na nich grać,&nbsp;to pozycjonowanie również się pogarsza.<br></p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Teraz czas na&nbsp;Ananda. Poniżej&nbsp;60 Hz&nbsp;mamy spadek, więc&nbsp;sub-bass&nbsp;(masujący bas) będzie schowany pod resztę pasma. Dalej mamy dwa małe spadki, które dają minimalnie mniej energiczny bas (ten w&nbsp;300 Hz) oraz ciut rozmazane wokale (ten w&nbsp;600 Hz), ale ten drugi szybko rekompensowany jest&nbsp;przez&nbsp;górkę w&nbsp;700 Hz&nbsp;(nie oznacza to, że wokale brzmią identycznie jak przy równym wykresie, ale nie są rozmazane, a bardziej zajmują większą część sceny dźwiękowej). Między&nbsp;1 kHz a 2,5 kHz&nbsp;znajduje się dołek powodujący, że słuchawki mogą wydawać się nudne i bez detali. Na szczęście cała góra (od&nbsp;3 kHz&nbsp;do&nbsp;20 kHz) jest w większości podbita. Powoduje to, że słuchawki nie są nudne oraz inne detale wyłaniają&nbsp;się, aby&nbsp;zastąpić te stracone w poprzednim dołku (często są to te same detale, ale brzmiące w ciut inny sposób). Niestety nie ma róży bez kolców, w tym przypadku dosłownie. W wyniku tego, że prawie cała góra jest podbita, to słuchawki potrafią zaatakować, ale przez równe podbicie przypomina to raczej paznokieć na tablicy, aniżeli pisk. Jest to również spowodowane spadkiem w&nbsp;10 kHz, przez co takim talerzom perkusyjnym może brakować uderzenia. Jak widać powyżej&nbsp;10 kHz&nbsp;mamy do czynienia z podbiciem, więc finezja i pozycjonowanie są na swoim miejscu.</p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/columns"  >
<div class="wp-block-columns is-layout-flex wp-container-core-columns-is-layout-9d6595d7 wp-block-columns-is-layout-flex">
<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow"><div class="container core-block" data-bn="core/image"  >
<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" src="https://envytechmedia.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/1720574280/image-9.png" alt="image 9" title="Wykresy — jak czytać to powyginane badziewie? 5"></figure>
</div></div>



<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow"><div class="container core-block" data-bn="core/image"  >
<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" src="https://envytechmedia.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/1720574280/image-7.png" alt="image 7" title="Wykresy — jak czytać to powyginane badziewie? 6"></figure>
</div></div>
</div>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/heading"  >
<h2 class="wp-block-heading" id="podsumowanie"> Podsumowanie</h2>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Jak widać, wykresy dają dużo więcej, niż może się na początku wydawać. Nie mam zamiaru udawać, że czytanie ich jest łatwe, ale da się tego nauczyć. Musicie pamiętać, że wykres nie pokaże tego jak będą brzmiały słuchawki na konkretnie waszej głowie. W przypadku osób z dużą ilością włosów oraz padach z materiału nieprzepuszczającego powietrza może zachodzić znaczna różnica pomiędzy pomiarem (łysym manekinem) a rzeczywistością. Mam nadzieję, że wyłapaliście błąd, jaki popełniłem w przedostatnim akapicie. Jeśli nie, to przeczytajcie artykuł od nowa <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
</div><p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://envytech.pl/wykresy/">Wykresy — jak czytać to powyginane badziewie?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://envytech.pl">Envytech.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://envytech.pl/wykresy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jakie przełączniki wybrać?</title>
		<link>https://envytech.pl/jakie-przelaczniki-wybrac/</link>
					<comments>https://envytech.pl/jakie-przelaczniki-wybrac/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Szymański]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Jun 2022 12:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Poradniki]]></category>
		<category><![CDATA[Blue]]></category>
		<category><![CDATA[Brown]]></category>
		<category><![CDATA[Cherry]]></category>
		<category><![CDATA[Gateron]]></category>
		<category><![CDATA[Kalih]]></category>
		<category><![CDATA[Klawiatura]]></category>
		<category><![CDATA[Outemu]]></category>
		<category><![CDATA[Przełączniki]]></category>
		<category><![CDATA[Red]]></category>
		<category><![CDATA[Switch]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://klawiaturowyblog.pl/?p=863</guid>

					<description><![CDATA[<p>Po krótkiej przerwie wracam do Was z drugim artykułem z cyklu omawiania popularnych stereotypów klawiaturowych i obalania ich za pomocą merytorycznej argumentacji. W poprzednim omawiałem problem dzielenia klawiatur na membranowe i mechaniczne, a dziś pogadam trochę o ignoranckim ograniczaniu się do trzech kolorów przełączników i...</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://envytech.pl/jakie-przelaczniki-wybrac/">Jakie przełączniki wybrać?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://envytech.pl">Envytech.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Po krótkiej przerwie wracam do Was z drugim artykułem z cyklu omawiania popularnych stereotypów klawiaturowych i obalania ich za pomocą merytorycznej argumentacji. W poprzednim omawiałem problem dzielenia klawiatur na membranowe i mechaniczne, a dziś pogadam trochę o ignoranckim ograniczaniu się do trzech kolorów przełączników i nadawaniu im sprzecznym z definicją preferencji zdolności. Bardzo częstym i poważnym problemem jest bowiem dzielenie przełączników na Red, Brown i Blue zamiast na liniowe, dotykowe i klikające. Jest to szczególnie krzywdzące gdy zagłębimy się w temat i poznamy jak bardzo różnić mogą się od siebie różne liniowce, różne dotykowce i różne klikacze. Szczególnie, że Browny na ogół wcale nie są takie cudowne jak się je reklamuje, a Blue zamiast klikać &#8211; grzechoczą. Mnie natomiast najbardziej rani gdy widzę osoby powielające najgorszy ze stereotypów: że Redy są do grania, Blue do pisania, a Browny to kompromis pomiędzy i są dla osób raz grających, a raz piszących. Zanim natomiast wytłumaczę Wam dlaczego stereotypy te nie mają żadnego przeniesienia na rzeczywistość omówię Wam czym na ogół charakteryzują się przełączniki czerwone, czym brązowe, a czym niebieskie.</p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/image"  >
<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" src="https://klawiaturowyblog.pl/wp-content/uploads/2022/06/IMG_20210131_153225951-1024x768.jpg" alt="IMG 20210131 153225951" class="wp-image-869" title="Jakie przełączniki wybrać? 7"><figcaption class="wp-element-caption"><em>Ta kupka to Redy, Browny i Blue od wielu różnych producentów.</em></figcaption></figure>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/heading"  >
<h4 class="wp-block-heading" id="red">Red</h4>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Czerwone przełączniki to lekkie liniowce, a zatem potrzebują małego nacisku do aktywacji, a w dodatku w momencie aktywowania przełącznik nie wydaje żadnego odgłosu ani nie informuje nas za pomocą wyczuwalnej wypustki. Są po prostu liniowe, czyli podróż trzonu jest płaska, bez żadnych przeszkód. Siła, której należy użyć w nich do doprowadzenia trzonu do samego dołu oscyluje na ogół w granicach 60 gramów siły. Oczywiście sprężyny różnią się ze względu na firmę, a więc ta waga może się różnić, ale na ogół zamyka się na poziomie sześćdziesiątki, czyli jest to dosyć niska waga, ale nie bardzo niska. Do gier są one natomiast polecane ze względu na liniowość. Ktoś ubzdurał sobie kiedyś, że brak wyczuwalnej aktywacji pozwala graczom na bezinterferencyjne wciskanie przełączników i dzięki płaskiej pracy nic nie będzie przeszkadzać ich palcom.</p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/image"  >
<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" src="https://klawiaturowyblog.pl/wp-content/uploads/2022/06/IMG_20210131_150912285-1024x768.jpg" alt="IMG 20210131 150912285" class="wp-image-864" title="Jakie przełączniki wybrać? 8"><figcaption class="wp-element-caption"><em>Każdy producent musi mieć swojego Reda jako ofertę dla graczy.</em></figcaption></figure>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/heading"  >
<h4 class="wp-block-heading" id="blue">Blue</h4>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Klikającym przełącznikiem z podstawowej trójcy jest wariant zabarwiony na niebiesko. Te również są dosyć lekkie, ale w przeciwieństwie do Redów nie są liniowe, a klikające. To oznacza, że moment aktywacji zarówno czujemy jak i słyszymy. To pozwala palcom jak i uszom zarejestrować, że przełącznik się aktywował, a w efekcie cofnąć palec bez dociskania trzonu do samego spodu. Z tego powodu utarł się stereotyp, że niebieskie przełączniki najlepiej sprawdzą się podczas pisania. Pisarze klawiaturowi mają bowiem potrzebować wyraźnego zaznaczenia aktywacji aby szybciej pisać, a odgłos dodatkowo im w tym pomaga. Nie zapomnijmy natomiast, że znacząca większość niebieskich przełączników z klikaniem nie ma kompletnie nic wspólnego. Ich głos to raczej grzechotka albo łamanie patyków. Jest to spowodowane wykorzystywanym w niebieskich przełącznikach mechanizmem &#8211; click-jacket. Ten bowiem nigdy nie miał być przeznaczony do generowania dźwięku! W patencie Cherry ma on jedynie rolę elementu tworzącego histerezę (różnicę pomiędzy punktem aktywacji i punktem resetu &#8211; czyli czymś kierowanym właśnie do pisarzy!), a nie generatorem ogłosów klikania.</p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/image"  >
<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" src="https://klawiaturowyblog.pl/wp-content/uploads/2022/06/IMG_20210131_152335917-1024x768.jpg" alt="IMG 20210131 152335917" class="wp-image-866" title="Jakie przełączniki wybrać? 9"><figcaption class="wp-element-caption"><em>Zdecydowanie najwięcej klonów Cherry MX to właśnie przełączniki niebieskie.</em></figcaption></figure>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/heading"  >
<h4 class="wp-block-heading" id="brown">Brown</h4>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Jeżeli jednak ktoś nie lubi donośnego klikania, ale nadal chce odczuwać aktywację to dla niego rzekomo najlepsze są przełączniki brązowe. Te bowiem oferują leciutko wyczuwalną aktywację, a przy tym nie hałasują jak opętane. Coś poszło jednak nie tak po drodze, bowiem konkretnie brązowy wariant często z przełącznikiem dotykowym nie ma zbyt wiele wspólnego. Jasne, małą grudkę w chwili aktywacji jako tako czuć, ale jest to tak niezwykle mała przeszkoda, że przy cięższym i szybszym pisaniu Browny robią się po prostu liniowe. I to nie jest tak, że to przypadłość przełączników dotykowych, bo przecież jest masa takich, które mają mocno wyczuwalną aktywację i nawet przy większych prędkościach pisania czuć ją dosyć wyraźnie. Browny są często nazywane kompromisem pomiędzy Red, a Blue, aczkolwiek ich ledwie wyczuwalna wypustka nie ma kompletnie nic wspólnego z tą, którą poczuć możemy z niebieskim wariancie.</p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/image"  >
<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" src="https://klawiaturowyblog.pl/wp-content/uploads/2022/06/IMG_20210131_150945988-1024x768.jpg" alt="IMG 20210131 150945988" class="wp-image-865" title="Jakie przełączniki wybrać? 10"></figure>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/heading"  >
<h4 class="wp-block-heading" id="kopiowanie">Kopiowanie</h4>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Jak już pewnie mogliście się zorientować, za tym wszystkim stoi nie kto inny jak Cherry. To ich pomysły były przecież kopiowane przez wiele lat, a ich ograniczający design nie pozwalał dokonywać wyraźnych przełomów. Teraz prawie każda firma produkuje przełączniki na wzór niemieckiej firmy o wiśniowej nazwie, a do tego ma w swojej ofercie te trzy podstawowe kolory &#8211; czerwony, brązowy i niebieski. Dlaczego? Bo ludzie to kupują. Ludziom marketing tak wyprał głowy, że oni są święcie przekonani, że czerwone są dla graczy, niebieskie dla pisarzy, a brązowe dla osób o mieszanych upodobaniach. Stereotyp ten kompletnie zostaje jednak rozerwany na strzępy gdy tylko zagłębimy się w różnorodność przełączników i poznamy inne liniowce, inne dotykowce i inne klikacze. Bo nawet różnice pomiędzy Cherry, Gateronem czy Kaihua są w dzisiejszych czasach ignorowane. Po wejściu na dowolny polski poradnik o przełącznikach jedyne czego się dowiemy to stereotypy o przeznaczeniu przełączników, a do tego wymyślony bez logicznego poparcia ranking, w którym to Outemu jest najgorsze, Kailh lepszy, a Cherry to wisienka na torcie. Szkoda tylko, że nikt nigdy nie potrafi przedstawić powodów dla których jakakolwiek firma może być lepsza od drugiej.</p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/image"  >
<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" src="https://klawiaturowyblog.pl/wp-content/uploads/2022/06/IMG_20210131_152420735-1024x768.jpg" alt="IMG 20210131 152420735" class="wp-image-867" title="Jakie przełączniki wybrać? 11"><figcaption class="wp-element-caption"><em>Jak zwykle winni są Niemcy.</em></figcaption></figure>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/heading"  >
<h4 class="wp-block-heading" id="konkluzja">Konkluzja</h4>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Dlaczego jednak uważam, że Redy nie są dla graczy, Blue nie są dla pisarzy, a Browny nie są mieszanką? Mam ku temu dwa powody. Pierwszy to oczywiście preferencja, bo to czy dobrze będzie Ci się grało na niebieskich czy na czerwonych jest zależne tylko i wyłącznie od Twojej preferencji. Nie ma na świecie dwóch takich samych osób, więc wrzucanie do wora wszystkich graczy i rekomendowanie im czerwonych przełączników jest straszną ignorancją. Mi swego czasu najlepiej pisało się na przełącznikach liniowych. Jestem zatem wyrwą w czasoprzestrzeni, błędem w matrixie czy jak? Ktoś może się odezwać, że wszystko super, ale większość graczy preferuje liniowce i stąd wzięło się polecanie Redów. Ale czy to daje przyzwolenie do ignorowania preferencji i dosłownie nadawania przełącznikom jakichś mitycznych zdolności dzięki którym nadają się bardziej do grania? To mnie właśnie wkurza najbardziej &#8211; brak precyzji. Bo jasne, Blue powstały z myślą o osobach piszących i dlatego mają histerezę, a dotykowy typ przełączników rzeczywiście ma za zadanie być cichszy od klikaczy, a w tym samym czasie nadal informujący o aktywacji, ale to nie ogranicza się do &#8222;Brown to hybryda Red i Blue&#8221;. Zamiast paplać głupoty niech ci wszyscy specjaliści powiedzą, że czerwone przełączniki są przez wielu preferowane do gier, PONIEWAŻ oferują liniową charakterystykę, a poza tym Gaterony są na ogół gładsze niż Kailh czy Cherry. W ten sposób potencjalny klient będzie wiedział, że jeśli chce coś w miarę gładkiego to ma wziąć Gaterony, a jak lepiej gra mu się na czymś w czym czuć aktywację to żeby wybrał jakiś przełącznik dotykowy. To tak proste, ale niektórym widocznie nie chce się przekazywać wiedzę i wolą przekazywać marketing.</p>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/image"  >
<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" src="https://klawiaturowyblog.pl/wp-content/uploads/2022/06/IMG_20210131_153041523-1024x768.jpg" alt="IMG 20210131 153041523" class="wp-image-868" title="Jakie przełączniki wybrać? 12"><figcaption class="wp-element-caption"><em>Mnogość różnych przełączników nie będących ani Red, ani Brown, ani Blue.</em></figcaption></figure>
</div>

<div class="container core-block" data-bn="core/paragraph"  >
<p>Moim drugim powodem jest natomiast fakt, że Red, Brown i Blue to nie są jedyne przełączniki, a świat liniowców, dotykowców i klikaczy jest o wiele, wiele szerszy. Liniowce mogą różnić się płynnością, dotykowe mogą różnić się charakterystyką i wielkością wyczuwalnej grudki w momencie aktywacji, klikające również mogą różnić się tym co dotykowe, a w dodatku wszystkie z nich mogą różnić się wydawanym odgłosem, jakością wykonania, bujaniem się trzonu na boki, długością podróży trzonu czy wymaganą wagą do aktywacji przełącznika. To zbyt szeroki świat żeby po prostu przyjść i powiedzieć, że Blue są do pisania, bo klikają. Ale jak klikają? Czemu Cherry MX Blue, a nie na przykład Kailh Box Jade? Świat przełączników mechanicznych nie kończy się przecież nawet na stylu MX i istnieje masa innych, takich jak Alps i inne dziwolągi. Powielanie szkodliwych stereotypów i polecanie przełączników nieprecyzyjnie jest po prostu czymś niedopuszczalnym i mnie bardzo porusza jak ludzie dalej sieją ferment i dezinformację wśród nieświadomych osób chcących się czegoś dowiedzieć. Dlatego proszę, nie róbcie tak, a przełączniki polecajcie ludziom precyzyjnie i zważając na ich preferencje, a nie przez pryzmat &#8222;większości&#8221;.</p>
</div><p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://envytech.pl/jakie-przelaczniki-wybrac/">Jakie przełączniki wybrać?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://envytech.pl">Envytech.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://envytech.pl/jakie-przelaczniki-wybrac/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
